Fb: Rowerowa strona Mateusza Ordy
Rok 2021
WYCIECZKI 2021
42. 01.11 Nowa Brzeźnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka S
41. 03.10 Warszawa
40. 02.10 Opole - Brzeg
39. 27.09 Kędzierzyn-Koźle - Racibórz
38. 25.09 Kluczbork - Opole
37. 08.09 Częstochowa - Zawiercie
36. 22.08 Gliwice - Góra św. Anny - Częstochowa
35. 14.08 Łeba - Koszalin
34. 12.08 Kamień Pomorski - Szczecin
33. 09.08 Niechorze - Gryfice - Płoty - Resko - Niechorze
32. 07.08 Niechorze - Koszalin
31. 05.08 Niechorze - Świnoujście
30. 04.08 Szczecin - Siekierki (most) - Godków
29. 02.08 Niechorze - Mielno - Kołobrzeg
28. 25.07 Częstochowa - Kłobuck - Poraj - Rudniki - Częstochowa
27. 22.07 Nysa - Opole - Częstochowa
26. 21.07 Paczków - Kłodzko - Nysa
25. 19.07 Kluczbork - Częstochowa
24. 16.07 Dobryszyce - Kleszczów - Częstochowa
23. 15.07 Dąbrowa Górnicza - Sosnowiec - Dąbrowa Górnicza
22. 13.07 Częstochowa - Ostrów Wielkopolski
21. 11.07 Zawiercie - Koniecpol
20. 10.07 Częstochowa - Kielce
19. 06.07 Częstochowa - Łódź
18. 04.07 Dąbrowa Górnicza - Kraków
17. 02.07 Częstochowa - Chałupki
16. 30.06 Częstochowa - Mzurów - Trzebniów - Częstochowa S
15. 28.06 Częstochowa - Przedbórz - Radomsko S
14. 21.06 Piotrków Trybunalski - Kleszczów - Radomsko
13. 20.06 Częstochowa - Irządze - Lelów - Częstochowa S
12. 19.06 Częstochowa - Opole
11. 17.06 Zawiercie - Giebło - Częstochowa S
10. 15.06 Częstochowa - Piotrków Trybunalski
9. 09.06 Częstochowa - Katowice
8. 06.06 Lubliniec - Olesno - Praszka - Częstochowa
7. 05.06 Tarnowskie Góry - Toszek - Herby
6. 31.05 Wrocław
5. 30.05 Wrocław - Brzeg
4. 29.05 Zielona Góra - Wrocław
3. 15.05 Częstochowa - Przyrów - Częstochowa
2. 09.05 Zawiercie - Częstochowa
1. 01.05 Częstochowa - Żłobnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka
Ten blog rowerowy prowadzi matiz17 z miasta Częstochowa.
Mam przejechane 251574.91 kilometrów.
Jeżdżę z prędkością średnią 19.38 km/h.
Jeżdżę, bo lubię, sprawia mi to przyjemność. Na drugim miejscu jest: statystyka, czego dowodem jest brak wiedzy o przekroczonych barierach rowerowych typu 10.000km w danym roku, czy brak wiedzy o ilości gmin, przez które przejechałem (na razie). W 2013 roku zacząłem jeździć poza granicami miasta. Z czasem wyprawy stawały się co raz dalsze i niekiedy kilkudniowe. W 2015 roku zmieniłem podstawowy rower na Meridę przystosowaną głównie (ale nie tylko) do asfaltowych tras. Jeżdżę dalej i w 2017 roku z pewnością odwiedzę wiele nowych miejsc, a także powrócę do tych już znanych. W większości jeżdżę sam, ale niejednokrotnie wyjeżdżałem na większe trasy ze Znajomymi, a czasem nawet w większej grupie. Rower jest przede wszystkim dla mnie najlepszą formą transportu. Przez cały rok, w każdych warunkach pokonuje spore ilości kilometrów. Oprócz tego jest najlepszym sposobem na spędzanie wolnego czasu, a także dbanie o zdrowy tryb życia. Więcej o mnie.
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Sezon 2017
Sezon 2016
Sezon 2015
Sezon 2014
Sezon 2013
WYCIECZKI 2021
42. 01.11 Nowa Brzeźnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka S
41. 03.10 Warszawa
40. 02.10 Opole - Brzeg
39. 27.09 Kędzierzyn-Koźle - Racibórz
38. 25.09 Kluczbork - Opole
37. 08.09 Częstochowa - Zawiercie
36. 22.08 Gliwice - Góra św. Anny - Częstochowa
35. 14.08 Łeba - Koszalin
34. 12.08 Kamień Pomorski - Szczecin
33. 09.08 Niechorze - Gryfice - Płoty - Resko - Niechorze
32. 07.08 Niechorze - Koszalin
31. 05.08 Niechorze - Świnoujście
30. 04.08 Szczecin - Siekierki (most) - Godków
29. 02.08 Niechorze - Mielno - Kołobrzeg
28. 25.07 Częstochowa - Kłobuck - Poraj - Rudniki - Częstochowa
27. 22.07 Nysa - Opole - Częstochowa
26. 21.07 Paczków - Kłodzko - Nysa
25. 19.07 Kluczbork - Częstochowa
24. 16.07 Dobryszyce - Kleszczów - Częstochowa
23. 15.07 Dąbrowa Górnicza - Sosnowiec - Dąbrowa Górnicza
22. 13.07 Częstochowa - Ostrów Wielkopolski
21. 11.07 Zawiercie - Koniecpol
20. 10.07 Częstochowa - Kielce
19. 06.07 Częstochowa - Łódź
18. 04.07 Dąbrowa Górnicza - Kraków
17. 02.07 Częstochowa - Chałupki
16. 30.06 Częstochowa - Mzurów - Trzebniów - Częstochowa S
15. 28.06 Częstochowa - Przedbórz - Radomsko S
14. 21.06 Piotrków Trybunalski - Kleszczów - Radomsko
13. 20.06 Częstochowa - Irządze - Lelów - Częstochowa S
12. 19.06 Częstochowa - Opole
11. 17.06 Zawiercie - Giebło - Częstochowa S
10. 15.06 Częstochowa - Piotrków Trybunalski
9. 09.06 Częstochowa - Katowice
8. 06.06 Lubliniec - Olesno - Praszka - Częstochowa
7. 05.06 Tarnowskie Góry - Toszek - Herby
6. 31.05 Wrocław
5. 30.05 Wrocław - Brzeg
4. 29.05 Zielona Góra - Wrocław
3. 15.05 Częstochowa - Przyrów - Częstochowa
2. 09.05 Zawiercie - Częstochowa
1. 01.05 Częstochowa - Żłobnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka
Info
Jeżdżę, bo lubię, sprawia mi to przyjemność. Na drugim miejscu jest: statystyka, czego dowodem jest brak wiedzy o przekroczonych barierach rowerowych typu 10.000km w danym roku, czy brak wiedzy o ilości gmin, przez które przejechałem (na razie). W 2013 roku zacząłem jeździć poza granicami miasta. Z czasem wyprawy stawały się co raz dalsze i niekiedy kilkudniowe. W 2015 roku zmieniłem podstawowy rower na Meridę przystosowaną głównie (ale nie tylko) do asfaltowych tras. Jeżdżę dalej i w 2017 roku z pewnością odwiedzę wiele nowych miejsc, a także powrócę do tych już znanych. W większości jeżdżę sam, ale niejednokrotnie wyjeżdżałem na większe trasy ze Znajomymi, a czasem nawet w większej grupie. Rower jest przede wszystkim dla mnie najlepszą formą transportu. Przez cały rok, w każdych warunkach pokonuje spore ilości kilometrów. Oprócz tego jest najlepszym sposobem na spędzanie wolnego czasu, a także dbanie o zdrowy tryb życia. Więcej o mnie.
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Sezon 2017
Sezon 2016
Sezon 2015
Sezon 2014
Sezon 2013
Moje rowery
REKORDY ROWEROWE
Max. dystans dzienny:
brak
Max. dystans roczny:
2016
Max. dystans miesięczny:
lipiec 2015
Max. prędkość na rowerze:
brak
Min. 300km na dzień:
2 razy
Min. 200km na dzień:
brak
Min. 150km na dzień:
brak
Min. 100km na dzień:
brak
Największy dystans solo:
brak
Najdłuższa czasowo jazda:
brak
Max. temperatura w czasie jazdy:
brak
Min. temperatura w czasie jazdy:
brak
Województwa odwiedzone na rowerze:
śląskie, małopolskie, łódzkie, opolskie, świętokrzyskie, zachodniopomorskie, dolnośląskie, wielkopolskie, pomorskie
Kraje odwiedzone na rowerze:
Polska, Niemcy
MOJE WYCIECZKI
-----Sezon 2020-----
1. Częstochowa - Kleszczów - Wola Wiewiecka
Wycieczki 2018 (min. 100km)
53. Częstochowa - Łódź GC 19. Piotrków Tryb. - Łódź - Częstochowa GC
Wycieczki 2017
20. 11.06 Wieluń 19. 09.06 Krzepice 18. 04.06 Tarnowskie Góry - Częstochowa przez Kielczę, Tworóg 17. 03.06 Tarnowskie Góry - Częstochowa (Chechło-Nakło, Zielona) 16. 02.06 Północne rubieże 15. 01.06 Zamek Bobolice 14. 28.05 Powiat gliwicki 13. 27.05 Bobolice 12. 21.05 Tarnowskie Góry - Częstochowa 11. 19.05 Kleszczów i Góra Kamieńsk 10. 14.05 Tarnowskie Góry - Częstochowa 9. 06.05 Górny Śląsk i Zagłębie 8. 01.05 Księstwo Siewierskie 7. 29.04 Wojaże po lublinieckim 6. 01.04 Mirów i Bobolice 5. 18.02 Dąbrowa Górnicza - Częstochowa 4. 08.01 Gdynia(100km) 3. 07.01 Gdańsk (80km) 2. 06.01 Gdynia (60km) 1. 05.01 Gdańsk (50km) Wycieczki 2016
60. Kraków (90 km) 59. Kleszczów (150 km) 58. Kraków - Częstochowa (170 km) 57. Kleszczów (150 km) 56. Kraków - Częstochowa (180 km) 55. Ziemia toszecko-gliwicka (220 km) 54. Częstochowa - Katowice - Częstochowa (200 km) 53. Kleszczów (140 km) 52. Częstochowa - Kraków - Częstochowa (300 km) 51. Żywiec - Częstochowa (180 km) 50. Kleszczów i Kraków (160 km) 49. Kraków - Częstochowa (210km) 48. Kleszczów i Góra Kamieńsk (190km) 47. Kraków - Częstochowa (230km) 46. Brzegi - Częstochowa (130km) 45. Chęciny i Kielce (100km) 44. Pińczów, Chęciny, Kielce (150km) 43. Częstochowa - Brzegi (170km) 42. 16.08 Ustronie Morskie (110km) 41. 14.08 Świnoujście, Bansin (150km) 40. 13.08 Kołobrzeg, Gąski (160km) 39. Wrocław - Częstochowa (210km) 38. Opole - Wrocław (180km) 37. 02.08 Złoty Potok, Bobolice (120km) 36. Kraków - Częstochowa (250km) 35. Multi Orbita 2016 (330km) 34. Bobolice (100km) 33. Próbna Orbita 2016 (130km) 32. Tarnowskie Góry (120km) 31. 06.07 Przed Orbitą (100km) 30. Kleszczów (100km) 29. Jędrzejów (210km) 28. 01.07 Żarki (100km) 27. Łódź - Częstochowa(200km) 26. Tworóg(120km) 25. Dobrodzień (130km) 24. Toszek (150km) 23. Kleszczów II (170km) 22. Kraków - Częstochowa (190km) 21. Kraków (190km) 20. Kraków i Tyniec (140km) 19. Częstochowa - Kraków (220km) 18. 05.06 Bobolice (100km) 17. 04.06 Tarnowskie Góry (130km) 16. 01.06 Bobolice (110km) 15. Kłobuck i Krzepice (100km) 14. Bobolice (100km) 13. Górny Śląsk - Zagłębie (180km) 12. Kleszczów (170km) 11. Bobolice (100km) 10. Jeleniak Mikuliny, Kalety (110km) 9. Dróżki asfaltowe (100km) 8. Dróżki asfaltowe (100km) 7. Mirów i Bobolice (100km) 6. Księstwo Siewierskie (100km) 5. Radomsko (100km) 4. Bobolice (120km) 3. Bobolice (110km) 2. Gliwice - Częstochowa (110km) 1. Ostrężnik (100km) Statystyka wycieczek 2016
Wszystkie trasy pozamiejskie
Wycieczki 2015
41. 24.10 Po Krakowie (130km) 40. 05.10 Działoszyn, Pajęczno, Radomsko (140km) 39. 04.10 Częstochowa - Kraków (150km) 38. 02.10 Mirów i Bobolice (100km) 37. 17.09 Kleszczów (200km) 36. 16.09 Gidle (120km) 35. 14.09 Katowice Zagłębie (180km) 34. 13.09 Asfaltowe drogi rowerowe (120km) 33. 29.08 Kraków - Częstochowa (180km) 32. 27.08 Brzegi - Częstochowa (140km) 31. 26.08 Częstochowa - Brzegi (140km) 30. 23.08 Częstochowa - Tarnowskie Góry - Częstochowa (120km) 29. 19.08 Częstochowa - Szczekociny - Częstochowa (120km) 28. 16.08 Uckeritz (60km) 27. 14.08 Uckeritz (70km) 26. 13.08 Zinnowitz (80km) 25. 12.08 Karsibór (60km) 24. 10.08 Międzyzdroje, Wisełka (90km) 23. 07.08 Dróżki rowerowe i Żarki (95km) 22. 04.08 Zawiercie TdP (130km) 21. 31.07 Wolbrom (180km) 20. 25/26.07 Mini Orbita 19. 24.07 Tour de Częstochowa (80km) 18. 21.07 Częstochowa - Kraków (180km) 17. 20.07 Mirów i Bobolice (100km) 16. 18.07 Próbna Mini Orbita (120km) 15. 16.07 Ogrodzieniec (160km) 14. 12.07 Asfaltowe drogi rowerowe i Żarki (130km) 13. 11.07 Koszęcin, Kalety (100km) 13. 04.07 Po Krakowie (95km) 12. 03.07 Kleszczów (130km) 11. 01.07 Radłów, Panki (130km) 10. 14.06 Bobolice, Niegowa, Lelów (120km) 9. 05.06 Przyrów, Lelów (130km) 8. 03.06 Częstochowa - Katowice - Częstochowa (180km) 7. 29.05 Krzepice (100km) 6. 25.05 Lubliniec (110km) 5. 16.05 Asfaltowe drogi rowerowe (120km) 4. 12.04 Częstochowa - Kraków (160km) 3. 11.04 Siewierz (85+25km) 2. 21.03 Bobolice (115km) 1. 03.01 Bobolice (110km) Wycieczki 2014
19. 11.11 Koszęcin 18. 31.10 Mirów i Bobolice 17. 18.09 Kalety i Zalew Zielona 16. 05.09 Ogrodzieniec 15. 31.08 Brzegi - Częstochowa 14. 30.08 Chęciny i Kielce 13. 29.08 Chęciny i Kielce 12. 28.08 Chęciny 11. 27.08 Częstochowa - Brzegi 10. 10.08 Bobolice 9. 28.07 Kołobrzeg 8. 24.07 Międzywodzie 7. 19/20.07 Decathlon Orbita 6. 16.07 Mirów i Bobolice 5. 29.06 Częstochowa - Kraków 4. 23.06 Szczekociny 3. 19.06 Tarnowskie Góry 2. 26.04 Mirów i Bobolice 1. 06.04 Częstochowa - Kraków (150km) Wycieczki 2013
1. 29.12 Góra Zborów 1. 13.09 Częstochowa - Kraków 1. 15.07 Mirów i Bobolice
Archiwum bloga
- 2026, Lipiec3 - 0
- 2026, Maj21 - 0
- 2026, Kwiecień30 - 0
- 2026, Marzec30 - 0
- 2026, Luty28 - 0
- 2026, Styczeń31 - 0
- 2025, Grudzień31 - 0
- 2025, Listopad29 - 0
- 2025, Październik31 - 0
- 2025, Wrzesień30 - 0
- 2025, Sierpień31 - 0
- 2025, Lipiec31 - 0
- 2025, Czerwiec29 - 0
- 2025, Maj31 - 0
- 2025, Kwiecień30 - 0
- 2025, Marzec30 - 0
- 2025, Luty28 - 0
- 2025, Styczeń30 - 0
- 2024, Grudzień31 - 0
- 2024, Listopad30 - 0
- 2024, Październik31 - 0
- 2024, Wrzesień30 - 0
- 2024, Sierpień31 - 0
- 2024, Lipiec31 - 0
- 2024, Czerwiec30 - 0
- 2024, Maj31 - 0
- 2024, Kwiecień30 - 0
- 2024, Marzec31 - 0
- 2024, Luty30 - 0
- 2024, Styczeń31 - 0
- 2023, Grudzień31 - 0
- 2023, Listopad30 - 0
- 2023, Październik31 - 0
- 2023, Wrzesień30 - 0
- 2023, Sierpień31 - 0
- 2023, Lipiec31 - 0
- 2023, Czerwiec30 - 0
- 2023, Maj31 - 0
- 2023, Kwiecień30 - 0
- 2023, Marzec31 - 0
- 2023, Luty28 - 0
- 2023, Styczeń30 - 0
- 2022, Grudzień29 - 0
- 2022, Listopad30 - 0
- 2022, Październik31 - 0
- 2022, Wrzesień29 - 0
- 2022, Sierpień31 - 0
- 2022, Lipiec31 - 0
- 2022, Czerwiec31 - 0
- 2022, Maj31 - 0
- 2022, Kwiecień30 - 0
- 2022, Marzec31 - 0
- 2022, Luty23 - 0
- 2022, Styczeń30 - 0
- 2021, Grudzień30 - 0
- 2021, Listopad30 - 0
- 2021, Październik31 - 0
- 2021, Wrzesień30 - 0
- 2021, Sierpień30 - 0
- 2021, Lipiec31 - 0
- 2021, Czerwiec30 - 0
- 2021, Maj30 - 0
- 2021, Kwiecień26 - 0
- 2021, Marzec29 - 0
- 2021, Luty23 - 0
- 2021, Styczeń26 - 0
- 2020, Grudzień21 - 0
- 2020, Październik5 - 0
- 2020, Wrzesień4 - 0
- 2020, Sierpień2 - 0
- 2020, Lipiec25 - 0
- 2020, Czerwiec30 - 1
- 2020, Maj31 - 0
- 2020, Kwiecień27 - 4
- 2020, Marzec30 - 0
- 2020, Luty27 - 0
- 2020, Styczeń30 - 0
- 2019, Lipiec1 - 0
- 2019, Czerwiec3 - 0
- 2018, Listopad12 - 0
- 2018, Październik2 - 0
- 2018, Wrzesień1 - 0
- 2018, Lipiec2 - 0
- 2018, Kwiecień1 - 0
- 2018, Marzec4 - 0
- 2018, Luty9 - 0
- 2018, Styczeń1 - 0
- 2017, Grudzień31 - 0
- 2017, Listopad30 - 0
- 2017, Październik31 - 0
- 2017, Wrzesień30 - 0
- 2017, Sierpień30 - 2
- 2017, Lipiec32 - 0
- 2017, Czerwiec30 - 0
- 2017, Maj31 - 2
- 2017, Kwiecień30 - 0
- 2017, Marzec31 - 0
- 2017, Luty28 - 0
- 2017, Styczeń31 - 0
- 2016, Grudzień32 - 1
- 2016, Listopad30 - 2
- 2016, Październik31 - 0
- 2016, Wrzesień30 - 0
- 2016, Sierpień31 - 1
- 2016, Lipiec31 - 0
- 2016, Czerwiec31 - 12
- 2016, Maj31 - 1
- 2016, Kwiecień30 - 0
- 2016, Marzec31 - 2
- 2016, Luty29 - 3
- 2016, Styczeń31 - 2
- 2015, Grudzień31 - 3
- 2015, Listopad30 - 0
- 2015, Październik26 - 2
- 2015, Wrzesień30 - 0
- 2015, Sierpień31 - 0
- 2015, Lipiec33 - 3
- 2015, Czerwiec30 - 0
- 2015, Maj31 - 1
- 2015, Kwiecień30 - 2
- 2015, Marzec31 - 2
- 2015, Luty28 - 7
- 2015, Styczeń31 - 3
- 2014, Grudzień32 - 7
- 2014, Listopad30 - 13
- 2014, Październik31 - 7
- 2014, Wrzesień30 - 4
- 2014, Sierpień31 - 3
- 2014, Lipiec32 - 16
- 2014, Czerwiec30 - 3
- 2014, Maj32 - 1
- 2014, Kwiecień30 - 8
- 2014, Marzec31 - 5
- 2014, Luty28 - 1
- 2014, Styczeń31 - 14
- 2013, Grudzień31 - 26
- 2013, Listopad30 - 3
- 2013, Październik31 - 3
- 2013, Wrzesień30 - 14
- 2013, Sierpień31 - 1
- 2013, Lipiec31 - 2
- 2013, Czerwiec29 - 0
- 2013, Maj30 - 0
- 2013, Kwiecień30 - 0
- 2013, Marzec4 - 2
- 2013, Luty3 - 0
- 2013, Styczeń10 - 0
- DST 125.67km
- Czas 06:26
- VAVG 19.53km/h
- VMAX 45.10km/h
- Temperatura 17.9°C
- Sprzęt Toskana
- Aktywność Jazda na rowerze
Nocna jazda: Siedlec Duży - Częstochowa przez Poraj, Poczesną. OLSZTYN, Zamek - w towarzystwie. Wieczór: Park Lisiniec - Park Jasnogórski
Niedziela, 6 lipca 2014 | Komentarze 1
Nocna jazda - powrót z Siedlca Dużego do Częstochowy. Już dawno nie zaznałem takiej dawki nocnej jazdy. Udało się też przejechać cały dystans w krótkich spodenkach, bardzo przyjazne temperatury. Obyło się też bez pumy.. ;)Wyjechałem po 00:30 z Siedlca Dużego, ul. Jana Pawła II. Pojechałem przez Siedlec Duży - 3 Maja, Koziegłowy - Rosochacz, Gęzyn, Jastrząb i w Poraju po 12,6km kilka chwil oddechu. W Poraju pojechałem falochronem, koło wody. Do tego momentu z dobrą prędkością powyżej 24km/h. Przez las z górki w Jastrzębiu udało się nawet wyciągnąć 45km/h. Jak na nocne warunki to dobra prędkość.
Później już: Poraj, zalew - Poraj, Prażaki - Poraj, 3 Maja - Osiny - Kolonia Borek - Poczesna Górnicza - Zawodzie, cmentarna - Zawodzie, Długa - przez most nad Wartą - Korwinów - Korwinów, stacyjna - Słowik, Równoległa - przejazd - Słowik, Spacerowa - Wrzosowa - Wrzosowa, kładka - Wrzosowa, Ogrodowa - Częstochowa, Fabryczna - DK1 (gdzie nawet udaje się pojechać asfaltem od Fabrycznej do Bugajskiej, nie przeszkadzając autom), później już po asfaltowej stronie DK1 i Rakowska, Boh. Katynia, Zesłańców Sybiru, Al. 11 Listopada, Al. Niepodległości, Al. Wolności i Centrum. Później już przez II Aleję i Nowowiejskiego, Boh. Monte Cassino do Jagiellońskiej.
Jechało mi się naprawdę dobrze, zero oznak zmęczenia, ale nocną porę odczułem. Dobrze się jeździ nocą.
Popołudniu wyskoczyłem na rower. Po odespaniu nocnej jazdy przyszła chęć na popołudniową jazdę w słonecznej aurze, momentami upalnej. Wyskoczyłem do Olsztyna. Po 14-stej w drogę: Jagiellońska - C.H. Jagiellończycy - KFC. Na Rakowie przerwa na jedzenie. Później już kurs: Raków - DK1 - Bugajska - rowerostrada - Odrzykoń - Skrajnica - Górny Ostrówek i Olsztyn. Spokojnym tempem przez Skrajnicę dotarłem sobie na Górny Ostrówek, dawno tędy nie jechałem. Na Górnym Ostrówku przerwa na zdjęcia, a później chwila na Rynku w Olsztynie. Dziś padło na Zamek, dawno nie byłem, nawet pozytywnie byłem nastawiony na niedzielny ruch turystów. Tak więc wtargałem rower na szczyt i na Zamek w Olsztynie. Na Zamku kilka zdjęć z rowerem i widoczków. Trochę też pochodziłem po skałkach. Znakomicie tak pobyć sobie z rowerem na szczycie. Spotkałem też Roberta, z którym wróciłem do Częstochowy. Po pogaduchach na Zamku zmówiliśmy się przy Rynku. Powrót drogą na Biskupice i przeciwpożarówką. Później terenowo do huty, obok Walcowni i Guardiana, ul. Korfantego, Kucelińską i jeszcze na chwilę nad Zbiornik Huty. Potem już przez Trochimowskiego, Raków PKP i Wałem Nadwarciańskim. Później już sam: obok Galerii Jurajskiej, Pl. Daszyńskiego, Aleje, Pl. Biegańskiego, Nowowiejskiego, Monte Cassino i Jagiellońska.
Pod wieczór jeszcze na rower. Najpierw pojechałem sobie nad Bałtyk, przez Jagiellońską, Kościelną, Piastowską, Przestrzenną, Główną Gnaszyn, Wichrową, Dobrzyńską, do Lwowskiej, Inowrocławską i Park Lisiniec. Jednak nie skręciłem tam gdzie trzeba i dojechałem do szutrowych ścieżek przez las i obok strumyczku. Sporo zarosło, ale spoko było się poprzebijać przez rośliny. Pojeździłem trochę po szutrowych drogach. Ogólnie jeździ się bardzo dobrze, oprócz faktu kostki - w dwóch miejscach (na szczęście na krótkim odcinku) pojawiła się kostka(...) - no i jeszcze trochę tej kostki zwieźli, więc zobaczymy jak to się skończy. Ale ubili, można nabierać szybkości. Objechałem zbiorniki, nawet ze trzy razy. Później już przez Kordeckiego do Parku Jasnogórskiego. Przejechałem cały park po szutrówkach, bardzo klimatycznie, później przez III i II Aleję na dworzec. Po chwili, przez ul. Waszyngtona, Śląską, II Aleją, wzdłuż tramwaju, PCK, Kilińskiego, Dekabrystów, Okulickiego. Jeszcze w oczekiwaniu na Kumpla zjechałem sobie z górki na Okulickiego i do MC Donald'a.
Powrót do domu po 23-ciej: Okulickiego - Dekabrystów - Dąbrowskiego - II Aleja - Al. Wolności - Sobieskiego - Korczaka - Monte Cassino i Jagiellońska.
Udało się wykręcić całkiem spory dystans.


Uwielbiany Zamek w Olsztynie

Zamek w Olsztynie II

Biakło

Biakło i Lipówki

Toskana i Biakło

Biakło i Lipówki w tle

Zamek w Olsztynie

Na Zamku w Olsztynie I

Na Zamku w Olsztynie II

Toskana na Zamku w Olsztynie I

Widok z Zamku I

Widok z Zamku II

Toskana na Zamku w Olsztynie II

Na Zamku w Olsztynie III

Zachód Słońca z ul. Głównej

Zachód Słońca - Gnaszyn

W Parku Lisiniec I

W Parku Lisiniec II

Po co kostka brukowa w Parku Lisiniec?!

Toskana w Parku Jasnogórskim
- DST 80.21km
- Czas 04:36
- VAVG 17.44km/h
- Sprzęt Toskana
- Aktywność Jazda na rowerze
SIEDLEC DUŻY przez Poraj, Koziegłowy - Rosochacz. PORAJ przez Kamienicę Polską / Gęzyn, Koziegłowy
Sobota, 5 lipca 2014 | Komentarze 1
Popołudniu wyskoczyłem w kierunku Centrum w obie strony przez ciąg rowerowy na Bohaterów Monte Cassino. Pod koniec jeszcze na ul. Piastowską i z powrotem.O 15:45 w kierunku Siedlca Dużego. Padło na dłuższą trasę w drugiej części dnia, wybrałem drogę przyjazną, asfaltową, ale też dość długą. Najpierw przez ul. Jagiellońską (trochę jezdnią) - C.H. Jagiellończycy - Bohaterów Katynia - DK1 - Fabryczna - Wrzosowa, Ogrodowa - Słowik, Spacerowa - przejazd - Słowik, Równoległa - Korwinów, Stacyjna - Korwinów (gdzie mijam się z Robertem) - Nowa Wieś - Poczesna - Zawodzie - Poczesna Górnicza - Kolonia Borek - Osiny - Poraj, 3 Maja - Poraj, Prażaki - Poraj, zalew. Na chwilę podjechałem pod Zalew i później już jazda wzdłuż falochronu - Jastrząb - Gęzyn - Koziegłowy, Rosochacz - Siedlec Duży, 3 Maja - DK1 - Siedlec Mały - Siedlec Duży.
Po pół godziny wyruszam z Koleżanką w drogę na Poraj. Dziś padło na trasę: Siedlec Duży - Siedlec Mały - drogą szutrową przez las i ul. Gajową - Rudnik Wielki - Kamienica Polska - Osiny - Poraj. Na chwilę jeszcze podjechaliśmy do Biedronki, a później już w kierunku plaży i zbiornika. Całkiem ciepły wieczór. Przed zmrokiem w drogę powrotną, choć już czułem zmęczenie. Powrót przez falochron koło zbiornika w towarzystwie stu tysięcy muszek i później Jastrząb, Gęzyn, Koziegłowy - Rosochacz i Siedlec Duży. Końcowe kilometry już po Zachodzie Słońca. Przyjemnie się jechało w towarzystwie.

Poraj, falochron - podczas przerwy na kursie Częstochowa - Siedlec Duży

Poraj - falochron II

Na trasie Poraj - Gęzyn - Koziegłowy





- DST 92.56km
- Czas 05:28
- VAVG 16.93km/h
- Sprzęt Toskana
- Aktywność Jazda na rowerze
Ostrowy nad Okszą
Piątek, 4 lipca 2014 | Komentarze 1
Dziś Ostrowy nad Okszą. Planowałem od jakiegoś czasu tam pojechać, w końcu się udało. Rzadko wybieram się w tamte rejony. W drogę wyruszam przed 14-stą. Najpierw przez Bohaterów Monte Cassino, ul. Korczaka, Sobieskiego na dworzec PKP. Później już: Al. Wolności - Al. Kościuszki - Al. Armii Krajowej - koło Promenady Niemena - Centrum Handlowe M1 - Kisielewskiego - Ludowa - Kiedrzyn - Antoniów - Wola Hankowska - Czarny Las - Kuźnica Kiedrzyńska - Nowa Wieś i dalej ~5 kilometrów między lasem drogą, na której kładą nowy asfalt. Położony został na razie tylko jeden pas nowego asfaltu, co mi w zupełności wystarczyło. Bardzo przyjemnie było jechać przez tereny leśne. Cały czas jazda z wiatrem, jedyne co mi się nie podobało to uszkodzona droga w kilku miejscach. No tych dziur nie szło wyminąć. Po jeszcze kilkunastu metrach jazdy między dziurami - Ostrowy nad Okszą. Później już Ostrowy, Raków - Ostrowy, centrum - Ostrowy, przychodnia. Później już powrót i w kierunku Zbiornika wodnego. Trochę asfaltowej jazdy, po czym odbijam w las. Dało już radę zauważyć obszar wodny. Później już trochę jazdy lasem wzdłuż brzegu, po czym odbijam znów na asfalt. Potem już w kierunku ośrodka rekreacyjnego. Wyszedłem sobie na pomost, parę chwil oddechu. Później jeszcze na plażę, wzdłuż tamy i na chwilę jeszcze nad wodę od drugiej strony. Powrót już asfaltowy obok zbiornika wodnego, jeszcze rzut oka na rzekę Biała Oksza i asfaltem wzdłuż zbiornika w kierunku Centrum. Z przystanku: Ostrowy, centrum wyruszam w drogę powrotną. W ostatniej chwili padło na nieco inną opcję powrotu, bo początkowo planowałem tak samo. Nie znam terenów, ale wiedziałem, że na pewno dojadę. Najpierw drogą wojewódzką 492 - mocno przewymiarowaną. Dojechałem tędy do Łobodna. Później już drogą wojewódzką 491 - Kamyk. Odbijam w lewo zjeżdżając z drogi wojewódzkiej i przez Borowiankę i Kopiec do Białej. Znów do skrzyżowania i drogą woj. 491 z Białej do Częstochowy, Kiedrzyn - Sejmowa. Później już: Kiedrzyn, Ludowa - Kisielewskiego - Centrum Handlowe M1 - Prom. Niemena, Północ - Aleja Armii Krajowej - Jasnogórska - Dąbrowskiego - Nowowiejskiego - Sobieskiego - Dworzec PKP. Miałem jechać wzdłuż tramwaju, ale ze względu na wypadek objazd obok Pl. Biegańskiego. Na dworcu PKP chwilę zostałem, spotkałem się ze Znajomym, powrót przez ul. Sobieskiego, Korczaka i Monte Cassino. Na wiadukcie zostaję mocno i chamsko strąbiony przez kierowcę Fiata. Później już Jagiellońską i powrót do domu. Bardzo ciepło. Wyprawa udana.
Dziś Ostrowy nad Okszą. Pod wieczór wybrałem się z Kumplem na rower i by pogadać. Umówiliśmy się na 21-szą nad Bałtyk. Dojechałem sobie tam standardem przez Piastowską, Przestrzenną, Główną i św. Jadwigi. Nie wiem kiedy zrobią przejazd na Zaciszańskiej...
Z Kumplem objechaliśmy dwa razy zbiorniki Bałtyk i Adriatyk. Całkiem klimatycznie i też udało się pogadać. Drogi nieco nabierają szutrowego wyglądu, ale są rozjeżdżane przez samochody... Na co dać później zakaz jak teraz je demolują. Później pojechaliśmy do KFC na Rakowie, a że zaplanowaliśmy to w ciągu drogi to sporym objazdem: św. Jadwigi - św. Krzysztofa - Okulickiego - Szajnowicza-Iwanowa - Aleja Jana Pawła II i później wzdłuż tramwaju przez centrum i Al. Niepodległości, Estakada i wzdłuż trasy DK1. Jazda spokojnym bardzo tempem.
Powrót: DK-1, Jagiellońska, Bohaterów Monte Cassino, Korczaka. Tutaj wybiła północ, więc przystanek na zapisanie licznika.

Kiedrzyn

W drodze - Czarny Las (3km od Kiedrzyna)

Do samych Ostrów nad Okszą uszkodzoną drogą?!

Robią asfalt - tereny leśne między miejscowością Nowa Wieś a Ostrowami nad Okszą

W drodze - do wyboru asfalt i szuter

Ostrowy nad Okszą

Ostrowy nad Okszą - próg wodny

Ostrowy nad Okszą - nad zalewem I

Ostrowy nad Okszą

Nad zalewem










Znów Ostrowy nad Okszą?!




Nad rzeką Okrzą

Na odcinku przewymiarowanej drogi wojewódzkiej 492

Najpierw drogą wojewódzką 492, teraz 491 na Częstochowę :-)

Zachód Słońca - w drodze nad Bałtyk

Zachód Słońca - Bałtyk

Rower i księżyc

Rozwiązanie zagadki pumy.. na pierwszy rzut oka. To tylko owad.

Gdzieś w Parku Lisiniec - jazda już po Zachodzie Słońca
- DST 73.56km
- Teren 3.50km
- Czas 04:04
- VAVG 18.09km/h
- VMAX 38.40km/h
- Temperatura 21.0°C
- Sprzęt Toskana
- Aktywność Jazda na rowerze
OLSZTYN - Biakło, Lipówki
Czwartek, 3 lipca 2014 | Komentarze 0
Przed południem na Politechnikę po jeszcze jeden wpis. Pojechałem sobie ul. Monte Cassino, Korczaka, Sobieskiego, Al. Wolności, Al. Kościuszki i Al. Armii Krajowej w całości w wariancie jezdni.Powrót po 12:30.. ale nie do domu, tylko jeszcze kilka spraw. Najpierw przez Al. Armii Krajowej i Al. Jana Pawła II do Lidla w pobliżu Rynku Wieluńskiego, a później przez ul. Popiełuszki do Tesco na Pułaskiego. Dalej przez Sobieskiego i Al. Wolności do piekarni na dworzec PKP. O 13:30 w kierunku domu przez ul. Sobieskiego, Korczaka, M. Cassino, Piastowską (jeszcze na chwilę do piekarni) i przez Kościelną, Jagiellońską do domu.
Na większe rowerowanie zebrałem się po 18-stej. Plan był podobny do tego wczorajszego - by pojechać na skałki, gdzieś w okolicach Olsztyna. Większa motywacja, bo słonecznie. Dotarłem sobie ostatnio często jeżdżonym wariantem: Jagiellońska - Al. Pokoju - Trochimowskiego - Kucelin-Huta - Guardian - Walcownia - Huta, granica - koło oczyszczalni - Os. pod W. Górą - DK46 - Olsztyn, Rynek. Później już drogą w kierunku Biskupic, gdzie odbijam na Biakło. Wchodzę na szczyt, ale ten nie najwyższy dziś od nieco innej strony (od strony Sokolich Gór). Trochę chodzenia po skałkach, próby jakiś ciekawych zdjęć. Dziś tak chciałem odwiedzić te zakątki, po których nie chodziłem wczoraj. Później już zejście i trochę zjazd.. i na Lipówki. Na Lipówkach już Zachód Słońca, całkiem przyjemnie tu było w lipcowy wieczór. Po ponad półtorej godziny zjeżdżam i z Lipówek, wyjeżdżając obok Leśnego. Później już dojazd do Rynku w Olsztynie, skąd o 21:25 odjeżdżam w kierunku Częstochowy.
Tym razem takim wariantem: Olsztyn, Rynek - Żwirki i Wigury - Skrajnica - Odrzykoń, Narcyzowa - Odrzykoń - rowerostrada - kawałek lasem do asfaltu - Huta, granica - Walcownia - Guardian - Korfantego - Kucelin-Huta - Trochimowskiego - Al. Pokoju - Al. Niepodległości - Al. Wolności - Sobieskiego - Pułaskiego - III Aleja NMP - II Aleja NMP - I Aleja NMP - Pl. Daszyńskiego.
Później już przez I i II Aleję do Pl. Biegańskiego, a dalej ul. Nowowiejskiego, Korczaka i M. Cassino, Jagiellońską w kierunku domu. Od II Alei w tempie 30-stki.. a jakoś tak mnie coś wzięło, że pojechałem jeszcze ul. Sabinowską do Żyznej. Na chwilę do remontowanego mostu i później już powrót Sabinowską do Jagiellońskiej. Przez chwilę miałem wrażenie, że mijałem się z Koleżanką z Sabinowa. Pojechałem jeszcze raz Sabinowską, znów się okazało, że aż do Żyznej i powrót Sabinowską do Jagiellońskiej. Tyle, że ruchu nie ma i jedzie się swobodnie. Troszkę jeszcze po ścieżce na Jagiellońskiej i do domu.














- DST 65.78km
- Teren 3.00km
- Czas 03:35
- VAVG 18.36km/h
- VMAX 51.89km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Toskana
- Aktywność Jazda na rowerze
Uczelnia. OLSZTYN - Biakło.
Środa, 2 lipca 2014 | Komentarze 4
Nic nadzwyczajnego. Na 12-stą w kierunku uczelni, przez Boh. Monte Cassino, Sobieskiego i wzdłuż tramwaju. Powrót z dworca PKP przez Waszyngtona, Kopernika, Pułaskiego, M. Cassino.Bardzo późnym popołudniem, o 17:30 wyruszyłem w kierunku Olsztyna. Celem na dziś było pobyć trochę na skałkach. Brakło jedynie Słońca, choć i tak było przyjemnie. Pojechałem sobie tam przez Jagiellońską, którą dość trudno pokonać na rowerze sprawnie. O ile jadę po stronie ciągu rowerowego zawsze średnia mniejsza od 20km/h, jak nie od 18km/h. Trzy minimum razy trzeba naciskać przyciski na przejściach (skrzyżowania: z Monte Cassino, ze Źródlaną, Estakada). Później już: Al. Pokoju, Trochimowskiego, Kucelin-Huta, Guardian, obok oczyszczalni, Os. pod W. Górą i DK46, później już w kierunku Biakła. Na tyle ile się udało to podjechałem, później już wprowadziłem rower. Najpierw kilka chwil na skałkach, później nieco ambitniej bo wszedłem na sam szczyt. Porobiłem trochę zdjęć, odpocząłem na skałce. Całkiem przyjemnie, jedynie mogłoby być o 3 stopnie cieplej. Powrót z Biakła przez: Olsztyn - Rynek, Kusięta, Guardian, Kucelin-Huta, Odlewników, Legionów. Dojechałem do Bergera, bo było całkiem przyjemnie i powrót: ścieżką asfaltową na Legionów, później już jezdnią, Faradaya, Mirowską, Pl. Daszyńskiego, Aleje, Pl. Biegańskiego, Nowowiejskiego, Sobieskiego i Al. Wolności. Jeszcze po mieście taka rundka przez Aleje, Warszawską, ul. Spadek i Al. Jana Pawła II i na PKP wzdłuż tramwaju. Pogadałem parę minut ze Znajomym i powrót do domu przez Al. Niepodległości i Jagiellońską. Przy Estakadzie spotykam jeszcze Znajomych.













- DST 91.39km
- Teren 1.87km
- Czas 04:41
- VAVG 19.51km/h
- VMAX 34.17km/h
- Sprzęt Toskana
- Aktywność Jazda na rowerze
Poczesna - Poraj - Koziegłowy - Siedlec Duży - Kamienica Polska - Poczesna
Wtorek, 1 lipca 2014 | Komentarze 0
Popołudniu zabrałem się trochę za rowery. Podpompowałem koła, poprawiłem działanie hamulców, wyczyściłem sakwy, wymieniłem licznik w Toskanie. Jednak część prac odłożyłem na później. Chciało się jechać. Przez Boh. M. Cassino dotarłem do miasta, gdzie zakupiłem sobie coś do jedzenia na drogę. Powrót wzdłuż tramwaju: Al. Wolności i Al. Niepodległości, a dalej przez Bór i Jagiellońską.Po 16-stej wyruszyłem w drogę do Siedlca Dużego, ale nową trasą. Najpierw przez Jagiellońską, C.H. Jagiellończycy, Zesłańców Sybiru, Bohaterów Katynia, DK-1, Fabryczna, Słowik - przejazd, Słowik - Równoległa, Korwinów - Stacyjna, Korwinów, Zawodzie - Długa, Zawodzie - Cmentarna, Poczesna Górnicza, Kolonia Borek, Osiny, Poraj - ul. Zielona, Poraj - Prażaki, Poraj - Górnicza, Jasna, Porajska, Koziegłowska i przez falochron wzdłuż zbiornika wodnego do plaży. Niezwykle przyjemnie. Świetne było poczuć coś takiego choć na kwadrans. Zrobiłem kilka zdjęć i po 18-stej pojechałem dalej. Poraj - Masłońskie - Żarki Letnisko - Myszków - Lgota Nadwarcie - Lgota Górna - Lgota Mokrzesz - Koziegłówki - Koziegłowy, ul. Żarecka - Koziegłowy - DK1 - Siedlec Duży - Siedlec Duży, ul. Jana Pawła II. Jadąc kawałek poboczem trasy, już kilometr przed skrętem w lewo.. ugryzło mnie coś w locie w nos. Niezbyt przyjemne doznanie.. w pewnym momencie się nawet wystraszyłem.
Powrót o 22:30 w kierunku domu również nową trasą: Siedlec Duży - Siedlec Mały - ul. Gajowa przez las (1,9km) i dalej asfaltem - Rudnik Wielki - dalej przecięcie trasy DK1 i na rondzie prosto - Kamienica Polska - Kolonia Borek - Zawodzie - Korwinów - Słowik - Częstochowa, Fabryczna - DK1 - Rakowska, Jesienna, Al. 11 Listopada, Orkana, Jagiellońska. Na odcinku Kamienicy Polskiej zupełnie nowa droga, którą całkiem dobrze się pokonywało. Jakoś tak wiedziałem, że dobrze jadę. Dość sprawnie i szybko dotarłem też do domu, dobrze się jechało. Powrót tuż przed północą.








Droga rowerowa od samego Poraja do drogi wojewódzkiej 789. Czy nie łatwiej byłoby wyznaczyć pas dla rowerów na jezdni?!
Skoro już buduje się takie drogi, to po co NAKAZYWAĆ wszystkim rowerzystom tam jazdy?

Taka droga aż do samego Myszkowa (granic miasta) - na szczęście z nieco lepszej kostki do jazdy rowerem

Droga rowerowa na odcinku drogi wojewódzkiej 789 - nie ma zakazu, droga z asfaltu, niestety popękanego

Rowerowa droga na 789. Tu nieco lepszy asfalt, aż żałowałem, że nie wjechałem na tę drogę (zdjęcie zrobione w kierunku przeciwnym do jazdy)
- DST 33.77km
- Sprzęt Toskana
- Aktywność Jazda na rowerze
Uczelnia. Jazda w intensywnym deszczu.
Poniedziałek, 30 czerwca 2014 | Komentarze 0
O 11:40 wyjeżdżam w kierunku uczelni na zaliczenia. Patrząc za okno bardzo nie chętnie chciało się wyjeżdżać, ale trzeba.. Droga standardowa, ciągiem rowerowym na Monte Cassino, a później już jezdnią: Korczaka, Śląską i Kilińskiego. Oprócz alejowego odcinka drogi (Plac Biegańskiego) to na jezdniach sporo wody.Powrót z uczelni po pół godziny, w kierunku domu, ale objazdem. Nastrój dopisywał, więc nawet nie przeszkadzał mi deszcz. Jednak pomimo 14 stopni, chłodno przez deszcz i wiatr. Pojechałem najpierw ul. Dąbrowskiego, później Plac Biegańskiego - II Aleja NMP - Al. Wolności i Dworzec PKP, gdzie zatrzymałem się na chwilę, a później już Al. Niepodległości, wzdłuż Dk-1, Boh. Katynia - Jesienna - Al. 11 Listopada - Orkana - Jagiellońska. Wróciłem mocno przemoczony. W takich warunkach też niezbyt można pozwalać sobie na większe prędkości.

Wieczorem po ustaniu opadów w kierunku Parku Lisiniec.

- DST 187.44km
- Teren 5.00km
- Czas 09:20
- VAVG 20.08km/h
- VMAX 53.27km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Toskana
- Aktywność Jazda na rowerze
Częstochowa - KRAKÓW przez Zawiercie, Ogrodzieniec - Podzamcze, Bydlin, Ojców
Niedziela, 29 czerwca 2014 | Komentarze 0
Kraków - po raz trzeci udało się pojechać na rowerze do Krakowa. Jak każdy wyjazd do Krakowa, ten również był inny od wszystkich. Głównie za sprawą trasy, która okazała się być na pewnym odcinku zupełnie nową dla mnie.Po 7-stej wyjazd w kierunku przystanku: Boh. Monte Cassino i przez ul. Jagiellońską przyjeżdżam z Januszem na 7:30 na zbiórkę pod Jagiellończykami.
Po kilku chwilach wszyscy odjeżdżamy w kierunku Krakowa. Najpierw standardowy odcinek trasy: Częstochowa, Bohaterów Katynia - Fabryczna - Słowik - Korwinów - Zawodzie - Kolonia Borek - Osiny - Poraj. Później już nieco inaczej: przez Masłońskie, Żarki Letnisko w kierunku Myszkowa. W Myszkowie pod Dworcem Kolejowym spędzamy kwadrans i później jedziemy w kierunku Zawiercia. Przejeżdżamy Zawiercie.. tutaj chwilo nie działa mi licznik. Sam nie wiem dlaczego tak się tak stało, bardzo nie lubię takich sytuacji szczególnie na takich trasach, będzie trzeba doliczyć ~5 kilometrów. Później już Ogrodzieniec. Jedziemy kawałek i dojeżdżamy do Fugasówki, a później przez Podzamcze i pod Zamek w Ogrodzieńcu. Pierwszy raz miałem okazję zobaczyć na własne oczy ten Zamek. Dziś się udało. Chwila przerwy i później podjazd i od tego momentu jechałem jak prowadzili: przez Ryczów - Złożeniec - Bydlin, Jaroszowiec, Pazurek, Podlesie, Troks i wojewódzką 773 przez Kosmołów i Sułoszowa. Sporo jazdy między terenami leśnymi, przez wsie, czy też drogami po których nie jeżdżą samochody. Za Złożeńcem ~2 kilometry szutrowej trasy. Na zjeździe sporo kamieni, a prędkości spore, trzeba uważać. Sporo górek, a więc podjazdów i zjazdów. Jak dla mnie nie było źle, dawałem radę, choć niektóre podjazdy wymagające. Taka innowacyjna trasa. W Bydlinie dłuższy postój, a później na parę chwil w Troksie. Na koniec ten Kraków już się dłużył, a może nie tyle dłużył, co po prostu czas co raz bardziej gonił. Mieliśmy spore opóźnienie. Później już przejazd przez Sułoszową.. sporo pod górę. Ale później już cały czas z górki. Standardowo przez Ojcowski Park Narodowy, Pieskową Skałę i Dolinę Prądnika i przez miejscowość Skałę. Trasa bardzo przyjazna na rower. W Ojcowie nieco postraszyło deszczem, ale nie skończyło się to niczym większym. Pogoda w czasie drogi znakomita.. cały czas bardzo ciepło. Później już przez Januszowice, Trojanowice i Zielonki do Krakowa. Chwila przerwy przy znaku "Kraków", a później już przez miasto w kierunku restauracji, która ulokowana jest w pobliżu Wawelu. Niestety nie udało się pojechać na Rynek w Krakowie. Tego najbardziej zabrakło mi w tej wyprawie. Przez Ojców i Kraków przejechaliśmy już w pośpiesznym tempie. Później także w pośpiechu przez Kraków w kierunku dworca - Kraków Płaszów. Tyle było jazdy po Krakowie.
Oprócz tego, że czas nie pozwolił na jazdę po Krakowie wszystko było świetne!
Powrót pociągiem o 18:26 - na 22:25 do Częstochowy. Jak zawsze wlókł się niesamowicie długo.
Po przyjeździe powrót z Januszem przez Piłsudskiego, Aleje, Nowowiejskiego i Monte Cassino w kierunku Stradomia (do ul. Piastowskiej). A że jeszcze trochę sił po wyprawie było przejechałem się przez ul. św. Barbary z wcześniejszym objazdem i II Aleję. Powrót przez Monte Cassino. Zmęczenie już dawało się we znaki.
Tym dniem przebiłem też swój dotychczasowy rekord życiowy z poniedziałku w kilometrach przejechanych na jeden dzień (166,53km). Od dziś nowy rekord wynosi: 187,44km. Jest to aktualny rekord życiowy w możliwie jak najdokładniejszym zaokrągleniu.
Życiówka nieco poprawiona.
162,85km - wyjazd do Krakowa
24,59km - nocny powrót z Poraja.

Kraków

Kraków II

Wjazd do Krakowa

Kraków - zdobyty po raz trzeci!

Myszków, plac dworcowy

Zawiercie - na drodze rowerowej

Ogrodzieniec, w tle Zamek

Zamek w Ogrodzieńcu

Podjazd za Ogrodzieńcem (Podzamcze)

Kawałek szutrowej drogi (Gmina Klucze)

Toskana - gmina Klucze

W drodze do Krakowa

W drodze do Krakowa II

Ojcowski Park Narodowy, Maczuga Herkulesa

Ojcowski Park Narodowy, z Ekipą
JJazda po Ojcowskim Parku Narodowym

Ojcowski Park Narodowy

Kontrapas dla rowerów na jezdni w Krakowie
Do kilometrów z dzisiejszego dnia trzeba też doliczyć powrót z Poraja, bo były one po północy.
Nocny powrót z Poraja (24,59km). Kontynuacja kursu: Poraj - Częstochowa. Zatrzymałem się w Osinach, by o północy zapisać parametry licznika. Później już powrót: Osiny - skrzyżowanie, Kolonia Borek, Poczesna Górnicza, Zawodzie - cmentarz, Zawodzie, ul. Długa - Korwinów - Korwinów, Stacyjna - Słowik, Równoległa - Słowik, przejazd - Fabryczna (Rejon Wysokich Napięć), Dk-1, Rakowska, Limanowskiego, Okrzei, Łukasińskiego, Al. Pokoju, Al. Niepodległości, Al. Wolności, Sobieskiego, Śląska, II Aleja, Al. Wolności, Dworzec PKP. Później już przez Sobieskiego, Korczaka i Monte Cassino, Jagiellońską na Stradom.
Po przyjeździe do domu jeszcze przez ul. Jagiellońską po ścieżkach by sprawdzić coś w rowerze przed niedzielnym wyjazdem.
- DST 64.84km
- Czas 03:10
- VAVG 20.48km/h
- VMAX 40.90km/h
- Temperatura 19.0°C
- Sprzęt Toskana
- Aktywność Jazda na rowerze
Uczelnia. Wieczorny PORAJ przez Poczesną
Sobota, 28 czerwca 2014 | Komentarze 0
Dziś nieco bardziej odmiennie, bo sobotę zacząłem porannym wyjazdem w kierunku uczelni. A tak to się stało, że trzeba było jechać na egzamin. Tak więc.. pojechałem sobie w wariancie jezdniowym: Jagiellońska - Aleja Bohaterów Monte Cassino - Korczaka - Śląska - Kilińskiego i do ul. Dąbrowskiego pod budynek uczelni.W czasie oczekiwania na wyniki podjechałem sobie na dworzec PKP, gdzie uzupełniłem zapas żywności, standardem obok Pl. Biegańskiego i przez II Aleję. Powrót na uczelnię: wzdłuż linii tramwajowej, a później Dekabrystów i Dąbrowskiego.
Po otrzymaniu wyników znów przyszło czekać na wpis. W dobrym humorze, tym razem pojechałem już do domu, uznając, że to będzie dobra godzinka czekania. Standardem przez ul. Dąbrowskiego, Nowowiejskiego i Boh. M. Cassino. Kurs na Toskanie.
Po drugim śniadaniu przesiadka na Demę i w kierunku uczelni znów w wariancie drogowym przez M. Cassino, a później Sobieskiego i na PKP. Później już sam dojazd na uczelnię wzdłuż tramwaju, II Aleją i przez ul. Kilińskiego - tylko jak się okazało "po nic". Powrót do domu znów przez Dąbrowskiego, Nowowiejskiego i Monte Cassino.
Wpadłby mi dodatkowy wyjazd poza miasto, ale jednak odpuściłem rower, bo nie mogłem się na tyle przemęczyć.
Na rower wyskoczyłem dopiero wieczorem po ulewnych opadach deszczu. Nawet w pewnym momencie wyszło piękne Słońce, więc jak tu nie jechać. Cel to Poraj i spotkanie z Koleżanką. O 19-stej wyruszyłem ze Stradomia: przez Jagiellońską w wariancie jezdni, wzdłuż DK-1, Brzozową, Zesłańców Sybiru, Bohaterów Katynia, DK-1, Fabryczną obok Rejonu Wysokich Napięć, Słowik - przejazd, Słowik - Równoległa, Korwinów - Stacyjna, Korwinów - Pałac, Korwinów - Spadkowa przez Most nad Wartą i później już przez Zawodzie, ul. Długą do ronda obok Cmentarza na Zawodziu i przez Poczesną Górniczą do Kolonii Borek. Przed Korwinowem niestety zebrało się na deszcz, który w Zawodziu już stał się na tyle intensywny, że przystanąłem, później znów kilka kilometrów i w Kolonii Borek znów schroniłem się pod przystankiem. Nie jest komfortowo jechać w takich warunkach, jednak co zrobić.. Po kilku minutach znów w kierunku Poraja, do którego dotarłem przez Osiny. W Osinach na szczęście przestało padać, a więc dalej już znośna jazda. Później już: Poraj - ul. Zielona, Poraj - Prażaki i na rondzie na Myszków i zaraz skręt w prawo na Koziegłowy. Dotarłem sobie nad Zbiornik w Poraju przez Jastrząb, przejechałem falochron i podjechałem pod plażę. W Poraju odbywały się koncerty, a więc ludzi od groma.. ;) Aż ciężko było w pewnych momentach przejechać. W oczekiwaniu na Koleżankę przejechałem się jeszcze wzdłuż zbiornika po wale. Jak dla mnie zbyt dużo kamieni, ale droga lubiana. Po drodze, na chwilę zatrzymałem się na zdjęcie. Później już dojechałem do słupa wysokiego napięcia i powrót dołem.. po asfalcie. Z Koleżanką spotkałem się o 21-wszej.
Powrót z Poraja o 23:30. Najpierw przez falochron, na którym trzeba było uważać by w ciemności nie oślepiać ludzi światłami.. a później już przez Jastrząb lubianym wariantem. Na skrzyżowaniu w lewo i na rondzie na Poczesną: powrót przez Osiny. Na inny wariant i było za późno i nie było sposobności jechać dłuższą trasą też ze względu na jutrzejsze plany. Właśnie tutaj zastała mnie północ, a więc przystanek i zapisanie kilometrów.






- DST 102.47km
- Teren 0.50km
- Czas 06:23
- VAVG 16.05km/h
- VMAX 35.75km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Toskana
- Aktywność Jazda na rowerze
100 Częstochowska Masa Krytyczna
Piątek, 27 czerwca 2014 | Komentarze 0
Nocnie wyskoczyłem jeszcze by poprawić napisy na ścieżkach na ul. Jagiellońskiej i Bohaterów Monte Cassino. Ziąb niesamowity jak na końcówkę czerwca bo ~8 stopni C, ale ostatecznie trzeba było przygotować to, co miało zachęcić jak najwięcej osób do udziału w imprezie.Popołudniowy przejazd w kierunku Centrum i uczelni. Najpierw przez Sabinowską, Piastowską i Monte Cassino i po pętelce w mieście pod szkołę Kopernika, gdzie spotkałem się ze Znajomymi. Później już w miarę szybkim tempem przez ul. Śląską i Kilińskiego w kierunku uczelni. Powrót: Dąbrowskiego - Nowowiejskiego - w kierunku dworca PKP. A stamtąd jeszcze przez III Aleję w kierunku Parku Jasnogórskiego, w którym chwilę pojeździłem. Później już przez Aleje w kierunku Dworca PKP, gdzie uzupełniam zapas żywności. Stamtąd już powrót do domu, przez Boh. Monte Cassino.
Późnym popołudniem zebrałem się na Masę Krytyczną. A że wyjechałem dużo wcześniej to mogłem sobie jeszcze trochę pokręcić. Najpierw przez ciąg rowerowy na Monte Cassino w kierunku dworca PKP. Chciałem wrócić się jeszcze do domu po przednie światło i uzupełniłem wodę - koło Placu Biegańskiego, jeszcze na chwilę na dworzec i powrót przez Sobieskiego, Monte Cassino. Na chwilę do domu.. i w kierunku Placu Biegańskiego, także przez Bohaterów Monte Cassino, Śląską i Pl. Biegańskiego.
No i się doczekaliśmy. Takiej imprezy dawno nie było. Na 100 Częstochowską Masę Krytyczną przyjechało 821 uczestników! To już nie garstka. Udowodniliśmy, że można! Jak dla mnie wrażenie było jedno: była to Masa znacznie różniąca się od wszystkich innych, niepowtarzalna.
Wspólny przejazd jednymi z najważniejszych ulic Częstochowy: Plac Biegańskiego - II NMP - I NMP - Plac Daszyńskiego - I NMP - II NMP - Al. Kościuszki - Al. Armii Krajowej - Obrońców Westerplatte - Szajnowicza-Iwanowa - Okulickiego - św. Krzysztofa - św. Rocha - Rynek Wieluński - Al. Jana Pawła II - Popiełuszki - Pułaskiego - 1 Maja - Rondo Mickiewicza - Aleja Wolności - Focha - Śląska - Plac Biegańskiego. Znakomite 13,89km z Rowerowymi Przyjaciółmi. Choć w niektórych momentach znacznie wolno, to o to w tym wszystkim chodzi! Na Placu Biegańskiego znakomita uroczystość i przemowa Arka! :)
Po Masie kilka kilometrów. Najpierw za grupką przez Śląską, Sobieskiego, Al. Wolności i Niepodległości, skąd odłączamy się z Januszem i jedziemy przez Hutę w kierunku Olsztyna. Nie pojechaliśmy do samego Olsztyna ze względu na modyfikację planów.. ale według znaków Olsztyn zaliczony. Przejechaliśmy się asfaltowo obok oczyszczalni ścieków, później Os. pod W. Górą i na Odrzykoń. Dalej już rowerostradą i powrót znów przez Hutę: Korfantego, Trochimowskiego do Al. Pokoju, którą pokonujemy wiaduktem. Później już przez Jagiellońską i Boh. M. Cassino i w kierunku Alej. Alejami docieramy na Biznes Centrum, a tam już na pizzę. Powrót w kierunku domu przez Aleje i Plac Biegańskiego i ul. Nowowiejskiego, Korczaka, M. Cassino. Później jeszcze Jagiellońską, Kościelną i w kierunku Piastowskiej. Odprowadziłem Kumpla.. i wróciłem sobie Piastowską i M. Cassino.
A że chęci były i do setki mało brakowało to postanowiłem jeszcze coś wykręcić. Pojechałem sobie przez M. Cassino w kierunku miasta i tam przejechałem się Alejami do Pl. Daszyńskiego i z powrotem przez I Aleję, II Aleję i III Aleję, a później przez Jasnogórską do Parku Jasnogórskiego. Powrót do domu III NMP, II NMP, Al. Wolności, Sobieskiego, Korczaka i Monte Cassino.








