Fb: Rowerowa strona Mateusza Ordy
Rok 2021
WYCIECZKI 2021
42. 01.11 Nowa Brzeźnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka S
41. 03.10 Warszawa
40. 02.10 Opole - Brzeg
39. 27.09 Kędzierzyn-Koźle - Racibórz
38. 25.09 Kluczbork - Opole
37. 08.09 Częstochowa - Zawiercie
36. 22.08 Gliwice - Góra św. Anny - Częstochowa
35. 14.08 Łeba - Koszalin
34. 12.08 Kamień Pomorski - Szczecin
33. 09.08 Niechorze - Gryfice - Płoty - Resko - Niechorze
32. 07.08 Niechorze - Koszalin
31. 05.08 Niechorze - Świnoujście
30. 04.08 Szczecin - Siekierki (most) - Godków
29. 02.08 Niechorze - Mielno - Kołobrzeg
28. 25.07 Częstochowa - Kłobuck - Poraj - Rudniki - Częstochowa
27. 22.07 Nysa - Opole - Częstochowa
26. 21.07 Paczków - Kłodzko - Nysa
25. 19.07 Kluczbork - Częstochowa
24. 16.07 Dobryszyce - Kleszczów - Częstochowa
23. 15.07 Dąbrowa Górnicza - Sosnowiec - Dąbrowa Górnicza
22. 13.07 Częstochowa - Ostrów Wielkopolski
21. 11.07 Zawiercie - Koniecpol
20. 10.07 Częstochowa - Kielce
19. 06.07 Częstochowa - Łódź
18. 04.07 Dąbrowa Górnicza - Kraków
17. 02.07 Częstochowa - Chałupki
16. 30.06 Częstochowa - Mzurów - Trzebniów - Częstochowa S
15. 28.06 Częstochowa - Przedbórz - Radomsko S
14. 21.06 Piotrków Trybunalski - Kleszczów - Radomsko
13. 20.06 Częstochowa - Irządze - Lelów - Częstochowa S
12. 19.06 Częstochowa - Opole
11. 17.06 Zawiercie - Giebło - Częstochowa S
10. 15.06 Częstochowa - Piotrków Trybunalski
9. 09.06 Częstochowa - Katowice
8. 06.06 Lubliniec - Olesno - Praszka - Częstochowa
7. 05.06 Tarnowskie Góry - Toszek - Herby
6. 31.05 Wrocław
5. 30.05 Wrocław - Brzeg
4. 29.05 Zielona Góra - Wrocław
3. 15.05 Częstochowa - Przyrów - Częstochowa
2. 09.05 Zawiercie - Częstochowa
1. 01.05 Częstochowa - Żłobnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka
Ten blog rowerowy prowadzi matiz17 z miasta Częstochowa.
Mam przejechane 251574.91 kilometrów.
Jeżdżę z prędkością średnią 19.38 km/h.
Jeżdżę, bo lubię, sprawia mi to przyjemność. Na drugim miejscu jest: statystyka, czego dowodem jest brak wiedzy o przekroczonych barierach rowerowych typu 10.000km w danym roku, czy brak wiedzy o ilości gmin, przez które przejechałem (na razie). W 2013 roku zacząłem jeździć poza granicami miasta. Z czasem wyprawy stawały się co raz dalsze i niekiedy kilkudniowe. W 2015 roku zmieniłem podstawowy rower na Meridę przystosowaną głównie (ale nie tylko) do asfaltowych tras. Jeżdżę dalej i w 2017 roku z pewnością odwiedzę wiele nowych miejsc, a także powrócę do tych już znanych. W większości jeżdżę sam, ale niejednokrotnie wyjeżdżałem na większe trasy ze Znajomymi, a czasem nawet w większej grupie. Rower jest przede wszystkim dla mnie najlepszą formą transportu. Przez cały rok, w każdych warunkach pokonuje spore ilości kilometrów. Oprócz tego jest najlepszym sposobem na spędzanie wolnego czasu, a także dbanie o zdrowy tryb życia. Więcej o mnie.
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Sezon 2017
Sezon 2016
Sezon 2015
Sezon 2014
Sezon 2013
WYCIECZKI 2021
42. 01.11 Nowa Brzeźnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka S
41. 03.10 Warszawa
40. 02.10 Opole - Brzeg
39. 27.09 Kędzierzyn-Koźle - Racibórz
38. 25.09 Kluczbork - Opole
37. 08.09 Częstochowa - Zawiercie
36. 22.08 Gliwice - Góra św. Anny - Częstochowa
35. 14.08 Łeba - Koszalin
34. 12.08 Kamień Pomorski - Szczecin
33. 09.08 Niechorze - Gryfice - Płoty - Resko - Niechorze
32. 07.08 Niechorze - Koszalin
31. 05.08 Niechorze - Świnoujście
30. 04.08 Szczecin - Siekierki (most) - Godków
29. 02.08 Niechorze - Mielno - Kołobrzeg
28. 25.07 Częstochowa - Kłobuck - Poraj - Rudniki - Częstochowa
27. 22.07 Nysa - Opole - Częstochowa
26. 21.07 Paczków - Kłodzko - Nysa
25. 19.07 Kluczbork - Częstochowa
24. 16.07 Dobryszyce - Kleszczów - Częstochowa
23. 15.07 Dąbrowa Górnicza - Sosnowiec - Dąbrowa Górnicza
22. 13.07 Częstochowa - Ostrów Wielkopolski
21. 11.07 Zawiercie - Koniecpol
20. 10.07 Częstochowa - Kielce
19. 06.07 Częstochowa - Łódź
18. 04.07 Dąbrowa Górnicza - Kraków
17. 02.07 Częstochowa - Chałupki
16. 30.06 Częstochowa - Mzurów - Trzebniów - Częstochowa S
15. 28.06 Częstochowa - Przedbórz - Radomsko S
14. 21.06 Piotrków Trybunalski - Kleszczów - Radomsko
13. 20.06 Częstochowa - Irządze - Lelów - Częstochowa S
12. 19.06 Częstochowa - Opole
11. 17.06 Zawiercie - Giebło - Częstochowa S
10. 15.06 Częstochowa - Piotrków Trybunalski
9. 09.06 Częstochowa - Katowice
8. 06.06 Lubliniec - Olesno - Praszka - Częstochowa
7. 05.06 Tarnowskie Góry - Toszek - Herby
6. 31.05 Wrocław
5. 30.05 Wrocław - Brzeg
4. 29.05 Zielona Góra - Wrocław
3. 15.05 Częstochowa - Przyrów - Częstochowa
2. 09.05 Zawiercie - Częstochowa
1. 01.05 Częstochowa - Żłobnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka
Info
Jeżdżę, bo lubię, sprawia mi to przyjemność. Na drugim miejscu jest: statystyka, czego dowodem jest brak wiedzy o przekroczonych barierach rowerowych typu 10.000km w danym roku, czy brak wiedzy o ilości gmin, przez które przejechałem (na razie). W 2013 roku zacząłem jeździć poza granicami miasta. Z czasem wyprawy stawały się co raz dalsze i niekiedy kilkudniowe. W 2015 roku zmieniłem podstawowy rower na Meridę przystosowaną głównie (ale nie tylko) do asfaltowych tras. Jeżdżę dalej i w 2017 roku z pewnością odwiedzę wiele nowych miejsc, a także powrócę do tych już znanych. W większości jeżdżę sam, ale niejednokrotnie wyjeżdżałem na większe trasy ze Znajomymi, a czasem nawet w większej grupie. Rower jest przede wszystkim dla mnie najlepszą formą transportu. Przez cały rok, w każdych warunkach pokonuje spore ilości kilometrów. Oprócz tego jest najlepszym sposobem na spędzanie wolnego czasu, a także dbanie o zdrowy tryb życia. Więcej o mnie.
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Sezon 2017
Sezon 2016
Sezon 2015
Sezon 2014
Sezon 2013
Moje rowery
REKORDY ROWEROWE
Max. dystans dzienny:
brak
Max. dystans roczny:
2016
Max. dystans miesięczny:
lipiec 2015
Max. prędkość na rowerze:
brak
Min. 300km na dzień:
2 razy
Min. 200km na dzień:
brak
Min. 150km na dzień:
brak
Min. 100km na dzień:
brak
Największy dystans solo:
brak
Najdłuższa czasowo jazda:
brak
Max. temperatura w czasie jazdy:
brak
Min. temperatura w czasie jazdy:
brak
Województwa odwiedzone na rowerze:
śląskie, małopolskie, łódzkie, opolskie, świętokrzyskie, zachodniopomorskie, dolnośląskie, wielkopolskie, pomorskie
Kraje odwiedzone na rowerze:
Polska, Niemcy
MOJE WYCIECZKI
-----Sezon 2020-----
1. Częstochowa - Kleszczów - Wola Wiewiecka
Wycieczki 2018 (min. 100km)
53. Częstochowa - Łódź GC 19. Piotrków Tryb. - Łódź - Częstochowa GC
Wycieczki 2017
20. 11.06 Wieluń 19. 09.06 Krzepice 18. 04.06 Tarnowskie Góry - Częstochowa przez Kielczę, Tworóg 17. 03.06 Tarnowskie Góry - Częstochowa (Chechło-Nakło, Zielona) 16. 02.06 Północne rubieże 15. 01.06 Zamek Bobolice 14. 28.05 Powiat gliwicki 13. 27.05 Bobolice 12. 21.05 Tarnowskie Góry - Częstochowa 11. 19.05 Kleszczów i Góra Kamieńsk 10. 14.05 Tarnowskie Góry - Częstochowa 9. 06.05 Górny Śląsk i Zagłębie 8. 01.05 Księstwo Siewierskie 7. 29.04 Wojaże po lublinieckim 6. 01.04 Mirów i Bobolice 5. 18.02 Dąbrowa Górnicza - Częstochowa 4. 08.01 Gdynia(100km) 3. 07.01 Gdańsk (80km) 2. 06.01 Gdynia (60km) 1. 05.01 Gdańsk (50km) Wycieczki 2016
60. Kraków (90 km) 59. Kleszczów (150 km) 58. Kraków - Częstochowa (170 km) 57. Kleszczów (150 km) 56. Kraków - Częstochowa (180 km) 55. Ziemia toszecko-gliwicka (220 km) 54. Częstochowa - Katowice - Częstochowa (200 km) 53. Kleszczów (140 km) 52. Częstochowa - Kraków - Częstochowa (300 km) 51. Żywiec - Częstochowa (180 km) 50. Kleszczów i Kraków (160 km) 49. Kraków - Częstochowa (210km) 48. Kleszczów i Góra Kamieńsk (190km) 47. Kraków - Częstochowa (230km) 46. Brzegi - Częstochowa (130km) 45. Chęciny i Kielce (100km) 44. Pińczów, Chęciny, Kielce (150km) 43. Częstochowa - Brzegi (170km) 42. 16.08 Ustronie Morskie (110km) 41. 14.08 Świnoujście, Bansin (150km) 40. 13.08 Kołobrzeg, Gąski (160km) 39. Wrocław - Częstochowa (210km) 38. Opole - Wrocław (180km) 37. 02.08 Złoty Potok, Bobolice (120km) 36. Kraków - Częstochowa (250km) 35. Multi Orbita 2016 (330km) 34. Bobolice (100km) 33. Próbna Orbita 2016 (130km) 32. Tarnowskie Góry (120km) 31. 06.07 Przed Orbitą (100km) 30. Kleszczów (100km) 29. Jędrzejów (210km) 28. 01.07 Żarki (100km) 27. Łódź - Częstochowa(200km) 26. Tworóg(120km) 25. Dobrodzień (130km) 24. Toszek (150km) 23. Kleszczów II (170km) 22. Kraków - Częstochowa (190km) 21. Kraków (190km) 20. Kraków i Tyniec (140km) 19. Częstochowa - Kraków (220km) 18. 05.06 Bobolice (100km) 17. 04.06 Tarnowskie Góry (130km) 16. 01.06 Bobolice (110km) 15. Kłobuck i Krzepice (100km) 14. Bobolice (100km) 13. Górny Śląsk - Zagłębie (180km) 12. Kleszczów (170km) 11. Bobolice (100km) 10. Jeleniak Mikuliny, Kalety (110km) 9. Dróżki asfaltowe (100km) 8. Dróżki asfaltowe (100km) 7. Mirów i Bobolice (100km) 6. Księstwo Siewierskie (100km) 5. Radomsko (100km) 4. Bobolice (120km) 3. Bobolice (110km) 2. Gliwice - Częstochowa (110km) 1. Ostrężnik (100km) Statystyka wycieczek 2016
Wszystkie trasy pozamiejskie
Wycieczki 2015
41. 24.10 Po Krakowie (130km) 40. 05.10 Działoszyn, Pajęczno, Radomsko (140km) 39. 04.10 Częstochowa - Kraków (150km) 38. 02.10 Mirów i Bobolice (100km) 37. 17.09 Kleszczów (200km) 36. 16.09 Gidle (120km) 35. 14.09 Katowice Zagłębie (180km) 34. 13.09 Asfaltowe drogi rowerowe (120km) 33. 29.08 Kraków - Częstochowa (180km) 32. 27.08 Brzegi - Częstochowa (140km) 31. 26.08 Częstochowa - Brzegi (140km) 30. 23.08 Częstochowa - Tarnowskie Góry - Częstochowa (120km) 29. 19.08 Częstochowa - Szczekociny - Częstochowa (120km) 28. 16.08 Uckeritz (60km) 27. 14.08 Uckeritz (70km) 26. 13.08 Zinnowitz (80km) 25. 12.08 Karsibór (60km) 24. 10.08 Międzyzdroje, Wisełka (90km) 23. 07.08 Dróżki rowerowe i Żarki (95km) 22. 04.08 Zawiercie TdP (130km) 21. 31.07 Wolbrom (180km) 20. 25/26.07 Mini Orbita 19. 24.07 Tour de Częstochowa (80km) 18. 21.07 Częstochowa - Kraków (180km) 17. 20.07 Mirów i Bobolice (100km) 16. 18.07 Próbna Mini Orbita (120km) 15. 16.07 Ogrodzieniec (160km) 14. 12.07 Asfaltowe drogi rowerowe i Żarki (130km) 13. 11.07 Koszęcin, Kalety (100km) 13. 04.07 Po Krakowie (95km) 12. 03.07 Kleszczów (130km) 11. 01.07 Radłów, Panki (130km) 10. 14.06 Bobolice, Niegowa, Lelów (120km) 9. 05.06 Przyrów, Lelów (130km) 8. 03.06 Częstochowa - Katowice - Częstochowa (180km) 7. 29.05 Krzepice (100km) 6. 25.05 Lubliniec (110km) 5. 16.05 Asfaltowe drogi rowerowe (120km) 4. 12.04 Częstochowa - Kraków (160km) 3. 11.04 Siewierz (85+25km) 2. 21.03 Bobolice (115km) 1. 03.01 Bobolice (110km) Wycieczki 2014
19. 11.11 Koszęcin 18. 31.10 Mirów i Bobolice 17. 18.09 Kalety i Zalew Zielona 16. 05.09 Ogrodzieniec 15. 31.08 Brzegi - Częstochowa 14. 30.08 Chęciny i Kielce 13. 29.08 Chęciny i Kielce 12. 28.08 Chęciny 11. 27.08 Częstochowa - Brzegi 10. 10.08 Bobolice 9. 28.07 Kołobrzeg 8. 24.07 Międzywodzie 7. 19/20.07 Decathlon Orbita 6. 16.07 Mirów i Bobolice 5. 29.06 Częstochowa - Kraków 4. 23.06 Szczekociny 3. 19.06 Tarnowskie Góry 2. 26.04 Mirów i Bobolice 1. 06.04 Częstochowa - Kraków (150km) Wycieczki 2013
1. 29.12 Góra Zborów 1. 13.09 Częstochowa - Kraków 1. 15.07 Mirów i Bobolice
Archiwum bloga
- 2026, Lipiec3 - 0
- 2026, Maj21 - 0
- 2026, Kwiecień30 - 0
- 2026, Marzec30 - 0
- 2026, Luty28 - 0
- 2026, Styczeń31 - 0
- 2025, Grudzień31 - 0
- 2025, Listopad29 - 0
- 2025, Październik31 - 0
- 2025, Wrzesień30 - 0
- 2025, Sierpień31 - 0
- 2025, Lipiec31 - 0
- 2025, Czerwiec29 - 0
- 2025, Maj31 - 0
- 2025, Kwiecień30 - 0
- 2025, Marzec30 - 0
- 2025, Luty28 - 0
- 2025, Styczeń30 - 0
- 2024, Grudzień31 - 0
- 2024, Listopad30 - 0
- 2024, Październik31 - 0
- 2024, Wrzesień30 - 0
- 2024, Sierpień31 - 0
- 2024, Lipiec31 - 0
- 2024, Czerwiec30 - 0
- 2024, Maj31 - 0
- 2024, Kwiecień30 - 0
- 2024, Marzec31 - 0
- 2024, Luty30 - 0
- 2024, Styczeń31 - 0
- 2023, Grudzień31 - 0
- 2023, Listopad30 - 0
- 2023, Październik31 - 0
- 2023, Wrzesień30 - 0
- 2023, Sierpień31 - 0
- 2023, Lipiec31 - 0
- 2023, Czerwiec30 - 0
- 2023, Maj31 - 0
- 2023, Kwiecień30 - 0
- 2023, Marzec31 - 0
- 2023, Luty28 - 0
- 2023, Styczeń30 - 0
- 2022, Grudzień29 - 0
- 2022, Listopad30 - 0
- 2022, Październik31 - 0
- 2022, Wrzesień29 - 0
- 2022, Sierpień31 - 0
- 2022, Lipiec31 - 0
- 2022, Czerwiec31 - 0
- 2022, Maj31 - 0
- 2022, Kwiecień30 - 0
- 2022, Marzec31 - 0
- 2022, Luty23 - 0
- 2022, Styczeń30 - 0
- 2021, Grudzień30 - 0
- 2021, Listopad30 - 0
- 2021, Październik31 - 0
- 2021, Wrzesień30 - 0
- 2021, Sierpień30 - 0
- 2021, Lipiec31 - 0
- 2021, Czerwiec30 - 0
- 2021, Maj30 - 0
- 2021, Kwiecień26 - 0
- 2021, Marzec29 - 0
- 2021, Luty23 - 0
- 2021, Styczeń26 - 0
- 2020, Grudzień21 - 0
- 2020, Październik5 - 0
- 2020, Wrzesień4 - 0
- 2020, Sierpień2 - 0
- 2020, Lipiec25 - 0
- 2020, Czerwiec30 - 1
- 2020, Maj31 - 0
- 2020, Kwiecień27 - 4
- 2020, Marzec30 - 0
- 2020, Luty27 - 0
- 2020, Styczeń30 - 0
- 2019, Lipiec1 - 0
- 2019, Czerwiec3 - 0
- 2018, Listopad12 - 0
- 2018, Październik2 - 0
- 2018, Wrzesień1 - 0
- 2018, Lipiec2 - 0
- 2018, Kwiecień1 - 0
- 2018, Marzec4 - 0
- 2018, Luty9 - 0
- 2018, Styczeń1 - 0
- 2017, Grudzień31 - 0
- 2017, Listopad30 - 0
- 2017, Październik31 - 0
- 2017, Wrzesień30 - 0
- 2017, Sierpień30 - 2
- 2017, Lipiec32 - 0
- 2017, Czerwiec30 - 0
- 2017, Maj31 - 2
- 2017, Kwiecień30 - 0
- 2017, Marzec31 - 0
- 2017, Luty28 - 0
- 2017, Styczeń31 - 0
- 2016, Grudzień32 - 1
- 2016, Listopad30 - 2
- 2016, Październik31 - 0
- 2016, Wrzesień30 - 0
- 2016, Sierpień31 - 1
- 2016, Lipiec31 - 0
- 2016, Czerwiec31 - 12
- 2016, Maj31 - 1
- 2016, Kwiecień30 - 0
- 2016, Marzec31 - 2
- 2016, Luty29 - 3
- 2016, Styczeń31 - 2
- 2015, Grudzień31 - 3
- 2015, Listopad30 - 0
- 2015, Październik26 - 2
- 2015, Wrzesień30 - 0
- 2015, Sierpień31 - 0
- 2015, Lipiec33 - 3
- 2015, Czerwiec30 - 0
- 2015, Maj31 - 1
- 2015, Kwiecień30 - 2
- 2015, Marzec31 - 2
- 2015, Luty28 - 7
- 2015, Styczeń31 - 3
- 2014, Grudzień32 - 7
- 2014, Listopad30 - 13
- 2014, Październik31 - 7
- 2014, Wrzesień30 - 4
- 2014, Sierpień31 - 3
- 2014, Lipiec32 - 16
- 2014, Czerwiec30 - 3
- 2014, Maj32 - 1
- 2014, Kwiecień30 - 8
- 2014, Marzec31 - 5
- 2014, Luty28 - 1
- 2014, Styczeń31 - 14
- 2013, Grudzień31 - 26
- 2013, Listopad30 - 3
- 2013, Październik31 - 3
- 2013, Wrzesień30 - 14
- 2013, Sierpień31 - 1
- 2013, Lipiec31 - 2
- 2013, Czerwiec29 - 0
- 2013, Maj30 - 0
- 2013, Kwiecień30 - 0
- 2013, Marzec4 - 2
- 2013, Luty3 - 0
- 2013, Styczeń10 - 0
- DST 69.89km
- Czas 03:46
- VAVG 18.55km/h
- VMAX 38.41km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
wpis
Środa, 5 sierpnia 2015 | Komentarze 0
Wpis niedługo!- DST 172.59km
- Czas 08:13
- VAVG 21.00km/h
- VMAX 60.91km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Zawiercie
Wtorek, 4 sierpnia 2015 | Komentarze 0
Zawiercie.Dziś do Zawiercia w celu uczestniczenia w starcie 3. etapu Tour de Pologne z Zawiercia do Katowic. Zbiórkę pod Jagiellończykami zaproponował Damian na 10-stą. Dotarłem tam sobie ul. Jagiellońską. Parę minut po ruszamy w 3-osobowym składzie: ja, Damian i Anka. Trasa do Zawiercia: Częstochowa, Jagiellończycy, Boh. Katynia, Załogi, Wrzosowa, Huta Stara B, Huta Stara A, Poczesna, Zawodzie, Kolonia Borek, Kamienica Polska, Poraj, Masłońskie DW791, Żarki Letnisko, Nowa Wieś Żarecka, Myszków, Mrzygłód, Kopaniny, Rudniki, Zawiercie. Docieramy na miejsce chwilę po 13-stej. Jedna awaria po drodze na wymianę dętki. Kolejny raz opony zawiodły, tym razem małe szkiełko, lekko ostre, ale dętkę przebiło. Dalsze kilometry już z duszą na ramieniu, albowiem łatki na takim upale średnio trzymają. Momentami się nieco ciężej jechało pod wiatr, ale tempo w miarę utrzymane. Upalnie.
W Zawierciu przygotowania do startu Tour de Pologne. Znów poczułem atmosferę jazdy między światową elitą kolarstwa, nawet udało się z niektórymi zrobić sobie zdjęcie.
Powrót z Zawiercia w okolicy 15:30. Razem z Kolegą Damiana jedziemy nieco inną drogą prowadzącą do Rudnik. Kolejne kilometry już do samej Częstochowy taką samą trasą. Kilka kilometrów ciągnąłem nasz peleton, dużo więcej z wiatrem i jakby lżej. Znów poczułem atmosferę wyścigu. Dobrze się wracało, bo trasa miała zamierzony cel. W Częstochowie wydłużamy jazdę jeszcze o Jagiellońską, M. Cassino, Śląską i Plac Biegańskiego. Tam udaje się nieco schłodzić. Po chwili przerwy odprowadzam jeszcze Damiana przez Jasnogórską i Armii Krajowej, a sam już wracam potem Dąbrowskiego, koło Placu Biegańskiego i przez Monte Cassino.
Wieczorem na rower. Aura bardzo komfortowa, bo w chwili wyjazdu wieczorem termometr pokazał mi 27 stopni C. Najpierw przez Bohaterów Monte Cassino na dworzec PKP. Potem po spotkaniu pokręcić po mieście - najpierw w okolice Placu Biegańskiego, a potem Alejami, Pl. Daszyńskiego, Warszawska, objazdem do Jana Pawła II i na asfaltowe ciągi przy węźle. Nie mogłem się zdecydować gdzie jechać, padło tam. Tam trochę jazdy spokojnymi rowerówkami, po czym w kierunku mostu na Srebrnej i przez nowy most na Mirowskiej. Powrót w dobrym tempie przez Aleje, Wolności, 1 Maja, M. Cassino i Sabinowską.
- DST 122.70km
- Czas 05:50
- VAVG 21.03km/h
- VMAX 40.47km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Tour de Pologne i Olsztyn. Siedlec Duży
Poniedziałek, 3 sierpnia 2015 | Komentarze 0
Dziś wielkie wydarzenie w Częstochowie - wyścig Tour de Pologne. Po 12-stej udałem się na Plac Biegańskiego zobaczyć przygotowania do startu. Wszystko bardzo oficjalne. Udało się pooglądać szosowe rowery i poczuć klimat tej imprezy, a mijanie się z kolarzami biorącymi udział w Tour de Pologne to znakomite uczucie. W końcu o 15-stj wystartowali! Pojechałem razem z Damianem i Anką za kolarzami ulicami: Popiełuszki, Al. Jana Pawła II, Al. Kościuszki, Al. Wolności, Al. Niepodległości, Powstańców Śląskich, Wojska Polskiego, Estakadą, DK1 i dalej już w ruchu samochodowym przez Boh. Katynia, Długą, Bugajską, rowerostradę, główną i do Olsztyna. Spore wydarzenie, sporo ludzi obserwujących wyścig szczególnie w Alei Wolności. Pamiętam tylko jak mknąłem szybko przez Centrum a obok Nas przejeżdżały auta serwisowe i zabezpieczające wyścig. Od Bugajskiej już samotnie z Damianem pomknęliśmy "swoim" tempem do Olsztyna by symbolicznie uczcić dzisiejszy Tour de Pologne w Częstochowie. Zjedliśmy sobie lody, po czym nawrotka i powrót do Częstochowy. Wróciliśmy z Rynku w Olsztynie przez DK46, Skrajnicę, Odrzykoń, rowerostradę, Bugajską, Stare Błeszno, Boh. Katynia, Jagiellońską, Monte Cassino, Śląska i Plac Biegańskiego. Tam wypiliśmy symbolicznego szampana, po czym powrót do domów. Wracam przez Nowowiejskiego i Monte Cassino jeszcze z zahaczeniem o dworzec PKP i spotkanie ze Znajomym. Dziś jazda w upalnej aurze.Bliżej wieczoru do Siedlca Dużego. Po obejrzeniu transmisji dzisiejszego wyścigu w końcu zebrałem się przed 19-stą. Trasa standardowa by dotrzeć sprawnie: Częstochowa, Brzeziny, Nierada, Łysiec, Rudnik Wielki, Romanów, DK1, Siedlec Mały i Siedlec Duży. Jazda fenomen! Średnia na całości wyszła powyżej 27km/h, a do momentu Rudnika Wielkiego powyżej 26km/h. Wczułem się chyba w atmosferę dzisiejszego wyścigu i to tempo. Do tego sił dziś było sporo jak i motywacji do jazdy! Tak bardzo nie chciało się zjeżdżać w piaszczysto-kamienistą drogę przez las, że niezbyt chcąc wybrałem wariant krajówki i asfaltowego pobocza. Nawet nie odczułem ruchu tirów i tranzytowej trasy a szybko przemknąłem przez trasę. Alternatywy żadnej nie ma. Przyjechałem w niecałą godzinę taki dystans jaki robię w trochę ponad, z nawiązką jeszcze kilku kilometrów.
Powrót już w zmroku o 21:30. Tym razem też utrzymałem tempo i znów jazda dała sporą radość. Temperatura wieczorem rewelacyjna, tak więc w samej rowerowej koszulce i odblaskowej by być na trasie widocznym. Znów wybrałem asfalt, tylko, że tym razem z górki i z odbiciem w boczną, ale za to szeroką drogę w Romanowie. Trasa dokładnie wyglądała tak: Siedlec Duży, Siedlec Mały, DK1, Romanów, Rudnik Wielki, Rudnik Mały, Starcza, Łysiec, Nierada, Sobuczyna, Brzeziny i Częstochowa. Wydłużyłem jazdę o M. Cassino i dworzec PKP. Stamtąd już tylko odebrać pizzę na Śląskiej i powrót do domu Nowowiejskiego i Monte Cassino. Powrót po 23-ciej. Bardzo udany rowerowo dzień! A perspektywa upalnych dni naprawdę sprzyja :)
- DST 126.43km
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Wpis niedługo
Niedziela, 2 sierpnia 2015 | Komentarze 0
Wp- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Asfaltowo
Niedziela, 2 sierpnia 2015 | Komentarze 0
Dziś jazdę zaproponował mi Janusz. Pojechaliśmy się przejechać po okolicznych i nieco dalszych asfaltach. Po 15-stej ruszamy Jagiellońską, potem już Aleją Pokoju, Kucelin, Guardian, obok oczyszczalni, Odrzykoń, Skrajnica, Olsztyn, asfaltem obok Sokolich Gór, Biskupice, Zrębice, Przymiłowice, Olsztyn, Turów, Bukowno, Małusy Wielkie, Małusy Małe, Brzyszów, Srocko, Częstochowa Brzyszowska, Legionów, Faradaya, Aleje, Pl. Biegańskiego i Monte Cassino. Na samym końcu odprowadziłem jeszcze Janusza na Zacisze i wróciłem do domu. Sama jazda asfaltowa dała dużo przyjemności z jazdy. Planowałem na początku okolice Ostrężnika, jednak plan się nieco zmodyfikował. I tak było konkretnie. Podjazd w Biskupicach już mam wrażenie, że tak bardzo nie męczy... ostatnio już któryś raz go pokonuje. W okolicy Małus jakieś dobijające zmęczenie mnie złapało, reszta trasy z dobrym samopoczuciem. Tempo średnie jak było w zamiarze. Temperatura bardzo komfortowa, choć jak dla mnie mogłoby być więcej Słońca. Udało się nam w końcu przejechać i pogadać:)Po powrocie zgrałem Januszowi zdjęcia z wyjazdów i przejechaliśmy jeszcze kilometr razem. Później już samotnie przez Zacisze, Przestrzenną, Główną, Jadwigi i do Parku Lisiniec. Tam okrążenie zbiorników. Dzień się skraca, ale jeszcze czuć lato. Powrót z Parku Lisiniec przez Barbary, Augustyna, Kopernika, Pl. Biegańskiego i potem już ciągami rowerowymi na M. Cassino.
Po 21:30 na rower na dworzec PKP. Tym razem do Znajomych, szybko asfaltem przez Monte Cassino. Po spotkaniu o 22:25 pojeździłem jeszcze trochę po mieście. Najpierw przez Aleje do Pl. Daszyńskiego i Alejami NMP do Pl. Biegańskiego. Tam już tir wjeżdżał ze sprzętem na jutrzejszy Tour de Pologne. Potem postanowiłem przejechać się trasami jutrzejszego wyścigu, czyli III Aleją, Popiełuszki, Szajnowicza-Iwanowa, Dekabrystów, wzdłuż tramwaju, Powstańców Śląskich, DK1 i potem już odbiłem z trasy jutrzejszego wyścigu w Jagiellońską, Al. 11 Listopada, Boh. Katynia, Jesienna, Orkana, Jagiellońska. Naprawdę dobrze się jechało późnym wieczorem. Czuć było asfaltową sprawną jazdę i w pełni byłem wypoczęty. Powrót po 23-ciej. I tym sposobem wpadła znów setka, złożona z kilku jazd.
Do dystansu doliczam również dwa wyjazdy na Demie do sklepów na Stradomiu na ul. Sabinowskiej.



- DST 101.41km
- Czas 05:30
- VAVG 18.44km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Siedlec Duży, okoliczne asfalty, trochę lasu i trochę w towarzystwie i po mieście
Sobota, 1 sierpnia 2015 | Komentarze 0
Dziś w zamiarze bez większej jazdy. Najpierw przed 12-stą ruszyłem się załatwić kilka spraw związanych z serwisem roweru. Wymieniłem łańcuch i kasetę, napęd po ostatnich jazdach już nie w idealnym stanie. Ten być może jeszcze przyda się na zimę. W międzyczasie obróciłem dwukrotnie przez Boh. M. Cassino w stronę serwisu i z powrotem, bo zapomniałem wcześniej kupionego łańcucha. Oprócz serwisu jeszcze przejechałem się po Al. Wolności i na dworzec PKP. Powrót do domu po 14:30.Mapki z jazdy po mieście: http://ridewithgps.com/trips/5917760 , http://ridewithgps.com/trips/5920303
Na drugą, właściwą dziś rundę wyskoczyłem po 16:00. Wspólnie z Damianem, który postanowił towarzyszyć mi w trasie przejechaliśmy do Siedlca Dużego standardem przez Nieradę, Łysiec, obok Kościoła w Starczy, Rudnik Wielki, lasem i przez Siedlec Mały asfaltem. W tym lesie na Sportowej (między Rudnikiem Wielkim a Siedlcem Małym) momentami lekko kamienisto, głównie ubity teren, jednak dwa miejsca z dokuczającym piachem. Po przyjeździe jeszcze potowarzyszyłem Damianowi dokręcając nadprogramowe kilometry - odprowadziłem go do Gęzyna przez znane asfalty w Koziegłowach - Rosochacz i Porajską. Wróciłem sobie przez Gęzyn i bocznym asfaltem do ul. Rosochacz i Siedlec Duży. Nawet dobrze się dziś jechało, temperatura komfortowa, towarzystwo też się przydało. Średnia w okolicy 21,5km/h. Przyjechałem na miejsce trochę po 18-stej.
Mapka: http://ridewithgps.com/trips/5922050
Po przyjeździe mała zmiana planów i na rower z Dziewczyną. Wykręciliśmy sobie razem lekko ponad 15 kilometrów jadąc po okolicznych drogach, by nie powiedzieć asfaltach. Bo innej drogi zbytnio nie ma, więc trochę znów lasu, spokojnym tempem. Spokojnym bo łącznie z terenem średnia wyszło mniej niż 13km/h. Nie chodziło jednak tu o prędkości tylko by się przejechać. Pojechaliśmy sobie na siłownię do Rudnika Małego - przez Siedlec Mały, lasem, Rudnik Wielki, Własna, obok kościoła w Starczy i Rudnik Mały. Powrót analogiczny, tylko, że już po zmroku.
Mapka wspólnej trasy: http://ridewithgps.com/trips/5924751
Powrót do domu o 23:45 do Częstochowy. Jazda weszła na dzień następny. Nie było zbytnio sił na okrężną jazdę, pora też nie wczesna, tak więc postanowiłem pojechać standardem - przez Siedlec Mały, lasem, Rudnik Wielki, Rudnik Mały, Starczę, Łysiec, Nieradę, Sobuczynę, Brzeziny i Częstochowa. Wydłużyłem sobie jazdę do Centrum. Tam się przejechałem jeszcze kawałek wzdłuż tramwaju, koło Pl. Biegańskiego i II Aleją, a wróciłem ponownie przez Monte Cassino. Taka nocna jazda w dużo mniejszym ruchu.
Co do powrotu to brakowało sił. Toczyłem się bardzo powoli. Wyszło, że to był jeden z najdłuższych powrotów z Siedlca Dużego. Średnia na całej trasie wyszła w okolicy 19km/h, może byłoby trochę więcej gdyby nie powolna jazda prawie 2 kilometry lasem. Warunki za to takie dość optymalne, pomimo bardzo lekkiego chłodu jechało mi się komfortowo. Powrót do domu po 1:30. Tym sposobem łącznie z nocną jazdą zebrał się setkowy dystans.
Mapka powrotu: http://ridewithgps.com/trips/5926886
Mapka nocnej jazdy po mieście: http://ridewithgps.com/trips/5927207

W okolicy Łyśca
- DST 248.38km
- Czas 12:56
- VAVG 19.20km/h
- VMAX 48.29km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Wolbrom
Piątek, 31 lipca 2015 | Komentarze 0
.Powiaty: SCZ, SMY, SZA, KOLGminy: Olsztyn, Żarki, Włodowice, Kroczyce, Ogrodzieniec, Pilica, Wolbrom, Klucze, Zawiercie, Myszków, Poraj, Kamienica Polska, Poczesna
- DST 114.64km
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Wpis niedługo
Czwartek, 30 lipca 2015 | Komentarze 0
w- DST 109.33km
- Czas 05:35
- VAVG 19.58km/h
- VMAX 48.07km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście i serwis roweru. Olsztyn, Turów, Małusy.
Środa, 29 lipca 2015 | Komentarze 0
Popołudniu do Pawła w celu serwisu. W zamiarze zmierzenie żywotności łańcucha, no i też ułożenie dętki w tylnym kole. Łańcuch na wyczerpaniu, ale zaryzykowaliśmy wymienić na nowy bez zmiany kasety. Niestety bez skutku... Sporo ponad 5000 km przejechanych na jednym łańcuchu na to nie dało szansy. Wróciłem więc do starego łańcucha. Dętka w "tyle" ułożona. Okazało się, że potrzeba tu pompowania pod wysokim ciśnieniem, czyli dużo barów musi wejść;) Wyszły dwa miastowe wyjazdy - pierwszy przez M. Cassino i Al. Wolności, powrót do domu przez M. Cassino. Drugi jezdniowym standardem przez Piastowską, Zacisze, św. Barbary, Kopernika, II Aleję NMP i Al. Wolności. Powrót przez Kopernika, św. Kazimierza i św. Barbary i z zahaczeniem o szutry w Parku Lisiniec. Zrobiłem sobie tam dwa okrążenia zbiorników. Powrót przez św. Barbary, św. Augustyna, Pułaskiego, M. Cassino i Sabinowską. Na powrocie znów poczułem, że jedzie się zbyt "miękko". Okazało się, że znów złapałem gumę... Wnerwienie ogromne, ale chociaż tyle, że dało radę dojechać do domu.Po przyjeździe zabrałem się za ponowne robienie dętki. Znów dziurka tak jakby od przebicia czymś ostrym. Opony zbyt słabe i tak naprawdę można w tej chwili powiedzieć: dobrze, że na Orbicie nie zrobiły takiego problemu! Czas je zmienić. Dało radę też pozbyć się "falowania". Po prostu trzeba dużo pompować powietrza w tylne koło. Dwa techniczne przejazdy po Stradomiu.
Po 18-stej zebrałem się wreszcie pojechać gdzieś konkretniej. Wreszcie się udało! Obawy, że znów mogę złapać gumę jakieś tam były, ale zaryzykowałem spróbować. Trasa: Jagiellońską, Al. Pokoju, Kucelin, Guardian, czarny rowerowy, kawałek terenem, rowerostrada, Odrzykoń, Skrajnica, Olsztyn, droga rowerowa przy dk46, Przymiłowice, Turów, Małusy Małe, Brzyszów, Srocko, Częstochowa Brzyszowska, Legionów, Faradaya, Aleje, PKP. Trasa GPS: http://ridewithgps.com/trips/5890055. Całą drogę w dość komfortowej temperaturze. W Olsztynie zaświeciło też Słońce. Spokojnie i sprawnie oprócz paru chwil "zamuły" na DDR-ce w Olsztynie. Sfotografowałem ładnie się dziś prezentujący zamek. Przyjrzałem się też roślinkom rosnącym przy drodze rowerowej i możliwe, że to barszcze. Na powrocie pochmurno, ale komfortowo się jechało. Wybrałem trasę przez Turów tak dla wydłużenia i urozmaicenia, a potem asfaltem do Małus Małych. Tą drogą jeszcze nie jechałem. Potem już asfaltem do samej Częstochowy. Zadowolenie z jazdy duże. Dużo słuchałem sobie odgłosu opon jadących po asfalcie i czerpałem radość z wieczornej jazdy. Do Olsztyna dotoczyłem się ze średnią 20,0km/h. Od zjazdu z drogi rowerowej do Małus Małych przez Turów - powyżej 22km/h. Średnia od Małus Małych do Częstochowy PKP w okolicy 24,5km/h. Maksymalna na całej trasie to 47km/h - zjazd ze Skrajnicy w kierunku drogi krajowej. Niestety trzeba było użyć hamulców. Kolejne udane zjazdy były w Turowie i w Srocku. Swoją drogą dobrze się jechało przez ten Turów. Rzadko tamtędy jeżdżę, a sporo spokojnych i równych asfaltów ta wioska posiada. Cały przejazd do Dworca PKP: 43,7km ze średnią 21,7km/h. Z PKP jeszcze pojeździć po mieście. Najpierw Alejami do Pl. Daszyńskiego, nawrotka i Alejami do Jasnej Góry, przez Rynek Wieluński, Rocha, Bialską, przez osiedle na Parkitce, znów kawałek Bialską, Okulickiego, św. Krzysztofa, św. Jadwigi... i tu znów poczułem, że złapałem gumę, św. Barbary, Zaciszańska... tu przerwa na pompowanie i dziwny pociąg, który najpierw tempem żółwia sunął przez tory, a potem "do tyłu", dalej Piastowska, Sabinowska. Znów udało się dojechać na powietrzu i znów dobrze, że w mieście. Rzuciłem Meridę do której brakło już sił i wsiadłem na Toskanę by kontynuować wieczorną jazdę. Tak więc w okolicy 21:30 wyjazd i jadę: Jagiellońską, Orkana, Jesienną, Rakowską, Limanowskiego, Okrzei, przez osiedle ciągiem rowerowym, Al. Pokoju, Estakada, wzdłuż DK1 i KFC. Po przekąsce świeżo po opadach deszczu powrót do domu przez Boh. Katynia, Jesienną, Orkana i Jagiellońską. Wracając jeszcze w Toskanie zauważam, że przez moment "0km/h" na liczniku... i tak jakby zjadł kilkaset metrów... Znów to wnerwiło, ale na szczęście to odsetkowy dystans. Doliczyć?
I odzwyczaiłem się od Toskany, dużo mniej komfortowo mi się na niej jeździ. Przyzwyczajenia to jedno, ale Merida, to jednak Merida.
Przestało padać, ale spory wiatr z zachodu. W czasie drogi jeszcze pewne kombinacje jazdy przy wiadukcie na Jagiellońskiej i po powrocie jeszcze jazda w okolicy domu. Powrót po 23-ciej.
I udało się przejechać dziś uskładaną setkę z kilku jazd. To cieszy, ale znów Merida nie spisała się w pełni jak trzeba. Łańcuch, że na zużyciu to jeszcze zrozumiałe, ale te gumy łapane tak często.. To wnerwiło.
W nocy zabrałem się za robienie roweru. Najpierw łatanie dętki. Wstyd przyznać, ale pierwszy raz samotnie łatam. Do tej pory tego jakoś nie robiłem. Po załataniu zmiana dętki.. i problemy z napompowaniem. W końcu poszło, ale do maksymalnej ilości bar nie bardzo. Wyjechałem na Jagiellońską, falowanie... Podczas pompowania, które potrafiło zmęczyć usłyszałem syczenie najprawdopodobniej z miejsca łatania. Po powrocie znów łatanie, tym razem drugiej dętki. Znów zmiana dętki i pompowanie, które tym razem po ponownym namęczeniu się poszło jak trzeba. Przejechałem się po pustych ulicach przez M. Cassino, Śląską, II Aleję, Wolności, PKP, Sobieskiego, Korczaka i M. Cassino. Przyjemnie się jeździ po pustych ulicach, jeszcze w większości mokre po deszczu. Falowania brak, powietrze się trzyma, oby tak było. Łatanie i zmiana ogumienia zakończona sukcesem. Byleby nie złapać znów za kilkanaście kilometrów kolejnej gumy.
Merida - 92,53km (4:34:56)
Toskana - 16,80km (1:00:07)
- DST 52.50km
- Czas 02:58
- VAVG 17.70km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Serwisowanie roweru i kilometry po mieście
Wtorek, 28 lipca 2015 | Komentarze 0
Dziś postanowiłem w końcu się gdzieś ruszyć. Wstałem znów zbyt późno, więc dopiero po 13-stej zacząłem zbierać się na rower. W końcu padła propozycja od Damiana wspólnej jazdy w kierunku Mstowa, Olsztyna. Chęci kręcenia takie sobie. Tak jakby chciałem zrobić pewien dystans i gdzieś koniecznie jechać. Pogoda przyjemna więc można ruszyć.Zgadaliśmy się na 14:45 przy węźle na Jana Pawła II. Ruszam z wiatrem przez Jagiellońską i tu po ponad 2 kilometrach w końcu strzeliła mi linka od przerzutki. Zerwała się, mam wrażenie, że się postrzępiła. Miałem odczucie już od Orbity, że niezbyt dobrze ona chodzi, a dziś już biegi nie wszystkie chciały wchodzić. Wycieczka odwołana, ale z drugiej strony dobrze, że tu, a nie gdzie indziej to się stało. Nic się nie zrobi. Pojechałem dalej Niepodległości, Wolności, PKP, a potem tam nawrotka i do serwisu. Linka wymieniona, ale łańcuch strasznie zasyfiony. Paweł zganił mnie i słusznie zrobił. Pojechałem do domu przez 1 Maja i M. Cassino i zabrałem się za czyszczenie łańcucha. Pierwszy raz przyszło mi zdjąć łańcuch i czyścić w benzynie. Do tego oczyściłem z brudu nieco ramę w okolicy napędu i korbę. Za rower trzeba się zabrać i o niego zadbać. Z powrotem zakładam łańcuch i gnam do Pawła żeby ocenił rezultaty. Udało się zrobić dużo dobrego. Łańcuch już na wykończeniu, ale może jeszcze posłuży, a przynajmniej nie zasyfi całego napędu. Przejechaliśmy się wspólnie wzdłuż tramwaju pod Halę Polonia. Powrót już samotnie przez Dekabrystów, Dąbrowskiego, koło Pl. Biegańskiego, Nowowiejskiego, Korczaka i M. Cassino. Zapis GPS: http://ridewithgps.com/trips/5878425
Na wieczór miałem się zebrać gdzieś pokręcić. Po kolacji, którą chciałem zbyt dobrze się najeść zaczął boleć żołądek więc trzeba było odczekać trochę czasu. W końcu 20:20 ruszyłem w drogę, zbyt mało chęci by jechać gdzieś poza miasto, ale po mieście się można pokręcić. Pojechałem przez M. Cassino, Wolności, wzdłuż tramwaju, Promenada Niemena, Fieldorfa-Nila, Pileckiego, Korytarz Północny i Lasek Aniołowski. Tu przejechałem się po szutrach już w zupełnych ciemnościach. Klimat jazdy się pojawił. Potem znów Promenada i odbijam na Fieldorfa-Nila, gdzie tuż przez zjechaniem na jezdnię, na przejeździe rowerowym zauważam mniej powietrza... Nie wiem czy to na jakimś kamieniu w lasku czy wcześniej jakieś może szkło zawiniło, ale schodzi.. Schodzi wolno, więc można jechać: Fieldorfa-Nila po stronie zachodniej, Dekabrystów, wzdłuż tramwaju, II NMP, Pl. Biegańskiego, Nowowiejskiego, Korczaka, M. Cassino, Jagiellońska, Orkana, Jesienna, Boh. Katynia, Zesłańców Sybiru, Brzozowa, DK1, KFC. Tu przerwa na przekąskę i powrót do domu najkrócej: przez Jagiellońską. W okolicy domu jeszcze do Kościelnej i z powrotem. Na Nowowiejskiego i pod KFC trzeba było pompować, ale powietrze na szczęście długo trzymało. Po powrocie do domu trzeba zmienić dętkę. Zabrałem się za to późnym wieczorem. Znów o sobie dał znać problem z "falowaniem". Nie mogę za nic ułożyć dętki tak by nie przeszkadzała w jeździe. Jutro trzeba będzie zaradzić problemowi. Zapis GPS: http://ridewithgps.com/trips/5886275
Co do jazdy w lipcu i robieniu setek to dziś kolejny dzień bez dystansu z jedynką z przodu.


