Fb: Rowerowa strona Mateusza Ordy

Rok 2021 button stats bikestats.pl

WYCIECZKI 2021
42. 01.11 Nowa Brzeźnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka S
41. 03.10 Warszawa
40. 02.10 Opole - Brzeg
39. 27.09 Kędzierzyn-Koźle - Racibórz
38. 25.09 Kluczbork - Opole
37. 08.09 Częstochowa - Zawiercie
36. 22.08 Gliwice - Góra św. Anny - Częstochowa
35. 14.08 Łeba - Koszalin
34. 12.08 Kamień Pomorski - Szczecin
33. 09.08 Niechorze - Gryfice - Płoty - Resko - Niechorze
32. 07.08 Niechorze - Koszalin
31. 05.08 Niechorze - Świnoujście
30. 04.08 Szczecin - Siekierki (most) - Godków
29. 02.08 Niechorze - Mielno - Kołobrzeg
28. 25.07 Częstochowa - Kłobuck - Poraj - Rudniki - Częstochowa
27. 22.07 Nysa - Opole - Częstochowa
26. 21.07 Paczków - Kłodzko - Nysa
25. 19.07 Kluczbork - Częstochowa
24. 16.07 Dobryszyce - Kleszczów - Częstochowa
23. 15.07 Dąbrowa Górnicza - Sosnowiec - Dąbrowa Górnicza
22. 13.07 Częstochowa - Ostrów Wielkopolski
21. 11.07 Zawiercie - Koniecpol
20. 10.07 Częstochowa - Kielce
19. 06.07 Częstochowa - Łódź
18. 04.07 Dąbrowa Górnicza - Kraków
17. 02.07 Częstochowa - Chałupki
16. 30.06 Częstochowa - Mzurów - Trzebniów - Częstochowa S
15. 28.06 Częstochowa - Przedbórz - Radomsko S
14. 21.06 Piotrków Trybunalski - Kleszczów - Radomsko
13. 20.06 Częstochowa - Irządze - Lelów - Częstochowa S
12. 19.06 Częstochowa - Opole
11. 17.06 Zawiercie - Giebło - Częstochowa S
10. 15.06 Częstochowa - Piotrków Trybunalski
9. 09.06 Częstochowa - Katowice
8. 06.06 Lubliniec - Olesno - Praszka - Częstochowa
7. 05.06 Tarnowskie Góry - Toszek - Herby
6. 31.05 Wrocław
5. 30.05 Wrocław - Brzeg
4. 29.05 Zielona Góra - Wrocław
3. 15.05 Częstochowa - Przyrów - Częstochowa
2. 09.05 Zawiercie - Częstochowa
1. 01.05 Częstochowa - Żłobnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka


Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi matiz17 z miasta Częstochowa. Mam przejechane 251574.91 kilometrów. Jeżdżę z prędkością średnią 19.38 km/h.
Jeżdżę, bo lubię, sprawia mi to przyjemność. Na drugim miejscu jest: statystyka, czego dowodem jest brak wiedzy o przekroczonych barierach rowerowych typu 10.000km w danym roku, czy brak wiedzy o ilości gmin, przez które przejechałem (na razie). W 2013 roku zacząłem jeździć poza granicami miasta. Z czasem wyprawy stawały się co raz dalsze i niekiedy kilkudniowe. W 2015 roku zmieniłem podstawowy rower na Meridę przystosowaną głównie (ale nie tylko) do asfaltowych tras. Jeżdżę dalej i w 2017 roku z pewnością odwiedzę wiele nowych miejsc, a także powrócę do tych już znanych. W większości jeżdżę sam, ale niejednokrotnie wyjeżdżałem na większe trasy ze Znajomymi, a czasem nawet w większej grupie. Rower jest przede wszystkim dla mnie najlepszą formą transportu. Przez cały rok, w każdych warunkach pokonuje spore ilości kilometrów. Oprócz tego jest najlepszym sposobem na spędzanie wolnego czasu, a także dbanie o zdrowy tryb życia. Więcej o mnie.


Rok 2025 button stats bikestats.pl
Rok 2024 button stats bikestats.pl
Rok 2023 button stats bikestats.pl
Rok 2022 button stats bikestats.pl Rok 2021 button stats bikestats.pl Rok 2020 button stats bikestats.pl Rok 2019 button stats bikestats.pl Rok 2018 button stats bikestats.pl Sezon 2017 button stats bikestats.pl Sezon 2016 button stats bikestats.pl Sezon 2015 button stats bikestats.pl Sezon 2014 button stats bikestats.pl Sezon 2013 button stats bikestats.pl

REKORDY ROWEROWE

Max. dystans dzienny:
brak

Max. dystans roczny:
2016

Max. dystans miesięczny:
lipiec 2015

Max. prędkość na rowerze:
brak

Min. 300km na dzień:
2 razy

Min. 200km na dzień:
brak

Min. 150km na dzień:
brak

Min. 100km na dzień:
brak

Największy dystans solo:
brak

Najdłuższa czasowo jazda:
brak

Max. temperatura w czasie jazdy:
brak

Min. temperatura w czasie jazdy:
brak

Województwa odwiedzone na rowerze:
śląskie, małopolskie, łódzkie, opolskie, świętokrzyskie, zachodniopomorskie, dolnośląskie, wielkopolskie, pomorskie

Kraje odwiedzone na rowerze:
Polska, Niemcy



MOJE WYCIECZKI

-----Sezon 2020-----
1. Częstochowa - Kleszczów - Wola Wiewiecka


Wycieczki 2018 (min. 100km)
53. Częstochowa - Łódź GC
19. Piotrków Tryb. - Łódź - Częstochowa GC

Wycieczki 2017
20. 11.06 Wieluń
19. 09.06 Krzepice
18. 04.06 Tarnowskie Góry - Częstochowa przez Kielczę, Tworóg
17. 03.06 Tarnowskie Góry - Częstochowa (Chechło-Nakło, Zielona)
16. 02.06 Północne rubieże
15. 01.06 Zamek Bobolice
14. 28.05 Powiat gliwicki
13. 27.05 Bobolice
12. 21.05 Tarnowskie Góry - Częstochowa
11. 19.05 Kleszczów i Góra Kamieńsk
10. 14.05 Tarnowskie Góry - Częstochowa
9. 06.05 Górny Śląsk i Zagłębie
8. 01.05 Księstwo Siewierskie
7. 29.04 Wojaże po lublinieckim
6. 01.04 Mirów i Bobolice
5. 18.02 Dąbrowa Górnicza - Częstochowa
4. 08.01 Gdynia(100km)
3. 07.01 Gdańsk (80km)
2. 06.01 Gdynia (60km)
1. 05.01 Gdańsk (50km)

Wycieczki 2016
60. Kraków (90 km)
59. Kleszczów (150 km)
58. Kraków - Częstochowa (170 km)
57. Kleszczów (150 km)
56. Kraków - Częstochowa (180 km)
55. Ziemia toszecko-gliwicka (220 km)
54. Częstochowa - Katowice - Częstochowa (200 km)
53. Kleszczów (140 km)
52. Częstochowa - Kraków - Częstochowa (300 km)
51. Żywiec - Częstochowa (180 km)
50. Kleszczów i Kraków (160 km)
49. Kraków - Częstochowa (210km)
48. Kleszczów i Góra Kamieńsk (190km)
47. Kraków - Częstochowa (230km)
46. Brzegi - Częstochowa (130km)
45. Chęciny i Kielce (100km)
44. Pińczów, Chęciny, Kielce (150km)
43. Częstochowa - Brzegi (170km)
42. 16.08 Ustronie Morskie (110km)
41. 14.08 Świnoujście, Bansin (150km)
40. 13.08 Kołobrzeg, Gąski (160km)
39. Wrocław - Częstochowa (210km)
38. Opole - Wrocław (180km)
37. 02.08 Złoty Potok, Bobolice (120km)
36. Kraków - Częstochowa (250km)
35. Multi Orbita 2016 (330km)
34. Bobolice (100km)
33. Próbna Orbita 2016 (130km)
32. Tarnowskie Góry (120km)
31. 06.07 Przed Orbitą (100km)
30. Kleszczów (100km)
29. Jędrzejów (210km)
28. 01.07 Żarki (100km)
27. Łódź - Częstochowa(200km)
26. Tworóg(120km)
25. Dobrodzień (130km)
24. Toszek (150km)
23. Kleszczów II (170km)
22. Kraków - Częstochowa (190km)
21. Kraków (190km)
20. Kraków i Tyniec (140km)
19. Częstochowa - Kraków (220km)
18. 05.06 Bobolice (100km)
17. 04.06 Tarnowskie Góry (130km)
16. 01.06 Bobolice (110km)
15. Kłobuck i Krzepice (100km)
14. Bobolice (100km)
13. Górny Śląsk - Zagłębie (180km)
12. Kleszczów (170km)
11. Bobolice (100km)
10. Jeleniak Mikuliny, Kalety (110km)
9. Dróżki asfaltowe (100km)
8. Dróżki asfaltowe (100km)
7. Mirów i Bobolice (100km)
6. Księstwo Siewierskie (100km)
5. Radomsko (100km)
4. Bobolice (120km)
3. Bobolice (110km)
2. Gliwice - Częstochowa (110km)
1. Ostrężnik (100km)
Statystyka wycieczek 2016
Wszystkie trasy pozamiejskie

Wycieczki 2015
41. 24.10 Po Krakowie (130km)
40. 05.10 Działoszyn, Pajęczno, Radomsko (140km)
39. 04.10 Częstochowa - Kraków (150km)
38. 02.10 Mirów i Bobolice (100km)
37. 17.09 Kleszczów (200km)
36. 16.09 Gidle (120km)
35. 14.09 Katowice Zagłębie (180km)
34. 13.09 Asfaltowe drogi rowerowe (120km)
33. 29.08 Kraków - Częstochowa (180km)
32. 27.08 Brzegi - Częstochowa (140km)
31. 26.08 Częstochowa - Brzegi (140km)
30. 23.08 Częstochowa - Tarnowskie Góry - Częstochowa (120km)
29. 19.08 Częstochowa - Szczekociny - Częstochowa (120km)
28. 16.08 Uckeritz (60km)
27. 14.08 Uckeritz (70km)
26. 13.08 Zinnowitz (80km)
25. 12.08 Karsibór (60km)
24. 10.08 Międzyzdroje, Wisełka (90km)
23. 07.08 Dróżki rowerowe i Żarki (95km)
22. 04.08 Zawiercie TdP (130km)
21. 31.07 Wolbrom (180km)
20. 25/26.07 Mini Orbita
19. 24.07 Tour de Częstochowa (80km)
18. 21.07 Częstochowa - Kraków (180km)
17. 20.07 Mirów i Bobolice (100km)
16. 18.07 Próbna Mini Orbita (120km)
15. 16.07 Ogrodzieniec (160km)
14. 12.07 Asfaltowe drogi rowerowe i Żarki (130km)
13. 11.07 Koszęcin, Kalety (100km)
13. 04.07 Po Krakowie (95km)
12. 03.07 Kleszczów (130km)
11. 01.07 Radłów, Panki (130km)
10. 14.06 Bobolice, Niegowa, Lelów (120km)
9. 05.06 Przyrów, Lelów (130km)
8. 03.06 Częstochowa - Katowice - Częstochowa (180km)
7. 29.05 Krzepice (100km)
6. 25.05 Lubliniec (110km)
5. 16.05 Asfaltowe drogi rowerowe (120km)
4. 12.04 Częstochowa - Kraków (160km)
3. 11.04 Siewierz (85+25km)
2. 21.03 Bobolice (115km)
1. 03.01 Bobolice (110km)

Wycieczki 2014
19. 11.11 Koszęcin
18. 31.10 Mirów i Bobolice
17. 18.09 Kalety i Zalew Zielona
16. 05.09 Ogrodzieniec
15. 31.08 Brzegi - Częstochowa
14. 30.08 Chęciny i Kielce
13. 29.08 Chęciny i Kielce
12. 28.08 Chęciny
11. 27.08 Częstochowa - Brzegi
10. 10.08 Bobolice
9. 28.07 Kołobrzeg
8. 24.07 Międzywodzie
7. 19/20.07 Decathlon Orbita
6. 16.07 Mirów i Bobolice
5. 29.06 Częstochowa - Kraków
4. 23.06 Szczekociny
3. 19.06 Tarnowskie Góry
2. 26.04 Mirów i Bobolice
1. 06.04 Częstochowa - Kraków (150km)

Wycieczki 2013
1. 29.12 Góra Zborów
1. 13.09 Częstochowa - Kraków
1. 15.07 Mirów i Bobolice






Archiwum bloga

  • DST 132.53km
  • Czas 06:37
  • VAVG 20.03km/h
  • VMAX 55.50km/h
  • Sprzęt Speeder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Krasice, 123 Masa Krytyczna i kręcenie po mieście

Piątek, 27 maja 2016 | Komentarze 0

Opis później :-)
Gdzieś umknęło przekroczone 10.000km w roku 2016 :-)



Toskana - 14,46km (0:44:10)
Merida - 118,07km (5:53:48)


  • DST 207.21km
  • Czas 09:56
  • VAVG 20.86km/h
  • VMAX 56.60km/h
  • Sprzęt Speeder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Górny Śląsk - Zagłębie

Czwartek, 26 maja 2016 | Komentarze 0

Dzisiaj z okazji święta wycieczka z Damianem - "Górny Śląsk - Zagłębie". Trasa z inicjatywy Damiana, również trasa przez niego w pełni zaplanowana. Spotykamy się po 7:30 w okolicy Szkoły Straży Pożarnej i stąd ruszamy na prawie dwusetkę.
Trasa dokładnie wyglądała tak: Częstochowa Sabinowska, Żyzna, Brzeziny Kolonia, Brzeziny Nowe, Sobuczyna, Nierada, Łysiec, Klepaczka, Starcza, Rudnik Mały, Pakuły, Ligota Woźnicka, Woźniki, Cynków, Leśniczówka Strąków, Zendek, Ożarowice, Sączów, Siemonia, Dobieszowice, Piekary Śląskie, Bytom, Świętochłowice, Chorzów, Katowice, Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza, Siewierz, Nowa Wioska, Pińczyce, Koclin, Osiek, Lgota Górna, Lgota Mokrzesz, Nowa Kuźnica, Kuźnica Stara, Jastrząb, Kamienica Polska, Kolonia Borek, Zawodzie, Korwinów, Słowik, Częstochowa Bugajska, Bohaterów Katynia i Jagiellońska.
W sumie trochę ponad 180 kilometrów jazdy, która zajęła nam trochę więcej niż 8,5 godziny jazdy dając średnią w okolicy 21km/h. Jak na jazdę po śląsku i stawanie w kilku śląskich miastach to ładny rezultat. Od Dobieszowic do samych Katowic dla mnie nowa trasa. Tu zaliczam nowe miasta: Piekary Śląskie, Bytom, Świętochłowice i Chorzów. Tu przez sporą część drogi jedziemy wzdłuż torów, po których jeździ szynobus. Ulic z wbudowanym torowiskiem tramwajowym również wiele co dało poczuć klimat śląskich miast. Po drodze także ogrom śląskich zabytków. W Chorzowie jedziemy przez Park Śląski rowerostradą z pasami dla rolkarzy po obu stronach. Wjazd do Katowic na Rynek przez ul. Słowackiego. Chwila na Rynku, po czym kierujemy się na Sosnowiec. Z Sosnowca do Dąbrowy Górniczej i tu trochę mi było szkoda ominiętego Będzina, ale nie ja dziś prowadziłem. Po drodze zdarzyło się kilka miejsc, gdzie jedziemy lekkim terenem. Trafiło się również kilka dróg rowerowych, ale o komforcie jazdy nimi nie ma sensu wspominać. Brak wjazdów i zjazdów, niewygodna nawierzchnia. Jedyne co zwróciło moją uwagę to specjalny pas rowerowy na jezdni do skrętu w lewo w Chorzowie. Innym ciekawym miejscem, po którym dane było pojechać to kontrapas rowerowy w Dąbrowie Górniczej. Podobno najstarszy kontrapas w województwie śląskim. Ostatnio go ominęliśmy, dziś Damian poprowadził tak trasę. Potem już po wygodnej drodze rowerowej obok Kuźnicy Warężyńskiej i droga do Siewierza, którędy również pojechaliśmy kawałek po szutrowej drodze rowerowej, która kończy się w okolicy stawów siewierskich. Obok Zamku w Siewierzu i dalej już najkrócej przez Pińczyce. Tu także czekał nas jeden z terenowych odcinków pod górę, który dość konkretnie odczułem. Nieco dalej zjazd do miejscowości Osiek, czyli ten najbardziej stromy na którym podczas powrotu z Katowic we wrześniu zrobiliśmy rekordowe prędkości. Dziś nieco mniej, ale także tu maksymalna prędkość na całej trasie. Dalej już znanymi trasami dotarliśmy do Częstochowy, gdzie przy ul. Jagiellońskiej każdy odbił w swoją stronę. Przyznam, że dziś odczułem zmęczenie i momentami senność. Dobijał z pewnością w pełni zachmurzony dzień i nieco odbiegający temperaturami od tego co było przez ostatnie dni. Nie ma jednak wątpliwości, że cieszy przejechany dystans i odwiedzone miejsca. Powrót na 17:30.
Wieczorem po 21-wszej jeszcze na moment do Damiana podać mu zdjęcia z dzisiejszej trasy. Do niego najkrócej, powrót z kolei przez Warszawską i z zahaczeniem o kontrapas na ul. św. Kazimierza. Sił już mało, ale po mieście dokręciłem jeszcze do dwusetki.


Nad autostradą A1 - przed Piekarami Śląskimi

Bytom - rynek

Świętochłowice

Chorzów, kontraruch

Rowerostrada i rolkostrada w Parku Śląskim

Katowice - rynek

Katowice

Katowice, przeszkoda na DDR

Kontrapas rowerowy w Dąbrowie Górniczej

Kuźnica Warężyńska

Statystyki trasy: Górny Śląsk - Zagłębie
KM KM razem Wyjazd o Powrót o Tylko jazda W sumie Bezczynność MAX AVG w górę w dół
180,5 KM
177,4 KM
07:36
17:24
8:37:37
9:48:29
1:10:52
55,0km/h
20,9km/h
1463
1463
Wykresówka wysokości i prędkości

Ślad GPS: Górny Śląsk - Zagłębie

Zdjęcia: Górny Śląsk - Zagłębie

Gminy:
Lp. Gmina  Powiat Rej. Województwo
1 Poczesna
częstochowski
SCZ

2 Starcza
częstochowski
SCZ

3
Woźniki
lubliniecki
SLU

4
Koziegłowy
myszkowski
SMY

5
Ożarowice
tarnogórski
STA

6
Bobrowniki
będziński
SBE

7
Piekary Śląskie
Piekary Śląskie
SPI

8
Bytom
Bytom
SY

9
Świętochłowice
Świętochłowice
SW

10
Chorzów
Chorzów
SH

11
Katowice
Katowice
SK

12
Sosnowiec
Sosnowiec
SO

13
Dąbrowa Górnicza
Dąbrowa Górnicza
SD

14
Siewierz
będziński
SBE


Koziegłowy
myszkowski
SMY

15
Poraj
myszkowski
SMY

16
Kamienica Polska
częstochowski
SCZ


Poczesna
częstochowski
SCZ


Miasta:
Lp. Miasto
1 Woźniki
2 Piekary Śląskie
3 Bytom
4
Świętochłowice
5
Chorzów
6
Katowice
7
Sosnowiec
8
Dąbrowa Górnicza
9
Siewierz



  • DST 48.74km
  • Czas 02:38
  • VAVG 18.51km/h
  • VMAX 34.56km/h
  • Sprzęt Speeder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po mieście

Środa, 25 maja 2016 | Komentarze 0



  • DST 188.48km
  • Czas 08:47
  • VAVG 21.46km/h
  • VMAX 43.56km/h
  • Sprzęt Speeder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kleszczów

Wtorek, 24 maja 2016 | Komentarze 0

Brak opisu

(opis wkrótce)




Województwo łódzkie - w drodze do gminy Kleszczów

W oddali Góra Kamieńsk

Niezbyt jasne oznaczenie drogi w gm. Kleszczów




KM KM razem Wyjazd o Powrót o Tylko jazda W sumie Bezczynność MAX AVG w górę w dół
175,3 KM
-------------
09:27
19:51
08:09:28
10:24:16
02:14:48
42,2 km/h
21,5 km/h
1115
1115
Max. prędkość: Radostków (w drodze powrotnej)
Max. wysokość: 282 m. n.p.m. (Częstochowa, Kisielewskiego)

Wykresówka wysokości i prędkości
Ślad GPS - Kleszczów 24.05.2016
Zdjęcia - Kleszczów 24.05.2016

Gminy:
Lp. Gmina Powiat Rej. Województwo
1 Mykanów
częstochowski
SCZ

2 Nowa Brzeźnica
pajęczański
EPJ
łódzkie
3 Strzelce Wielkie
pajęczański
EPJ
łódzkie
4 Lgota Wielka
radomszczański
ERA
łódzkie
5 Kleszczów
bełchatowski
EBE
łódzkie
6
Kamieńsk
radomszczański
ERA
łódzkie

Kleszczów
bełchatowski
EBE
łódzkie
7
Szczerców
bełchatowski
EBE
łódzkie

Kleszczów
bełchatowski
EBE
łódzkie
8
Sulmierzyce
pajęczański
EPJ
łódzkie
9
Strzelce Wielkie
pajęczański
EPJ
łódzkie
10
Nowa Brzeźnica
pajęczański
EPJ
łódzkie
11
Mykanów
częstochowski
SCZ


Województwa:
Lp. Województwo Rej. KM
1 śląskie
S
51,7 KM
2 łódzkie
E
123,6 KM

Kategoria Samotnie


  • DST 86.02km
  • Czas 04:05
  • VAVG 21.07km/h
  • Sprzęt Speeder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po mieście, wieczorówka przez Brzyszów i Kusięta

Poniedziałek, 23 maja 2016 | Komentarze 0


Merida - 50,03km (2:19:09)
Toskana - 35,99km (1:46:12)


  • DST 100.51km
  • Czas 04:35
  • VAVG 21.93km/h
  • VMAX 43.16km/h
  • Sprzęt Speeder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorno-nocne Bobolice

Niedziela, 22 maja 2016 | Komentarze 0

Nie było mi dziś dane zebrać się z rana na rower. Po czasie w ciągu dnia spędzonym z rodziną właściwa jazda nastąpiła dopiero po godzinie 18-stej. Późno, ale jeszcze nie na tyle by nie pojechać do Bobolic. Optymalnie najkrótszą trasą: Jagiellońska, Bohaterów Katynia, Bugajska, rowerostrada, Odrzykoń, główna, Olsztyn, Przymiłowice, Zrębice, Krasawa, Siedlec, szutrowy szlak na Ostrężnik, Trzebniów, Moczydło, Łutowiec, Mirów, Bobolice, Mirów, Gościniec Mirowski, Żarki, asfaltowe drogi rowerowe przez Żarki Przewodziszowice i Czatachową, Ostrężnik, wojewódzką 793 obok źródełek, Złoty Potok, Piasek, Zrębice, Przymiłowice, Olsztyn, główna, Odrzykoń, rowerostrada, Bugajska, Stare Błeszno i Jagiellońska. Z dojazdem do Mirowa udało się uporać w niecałe dwie godzinki, na okolice 20-stej. Drogi znane, od Siedlca już poczucie, że ponad połowa drogi za mną. Wskoczyłem na szutrowy szlak, którym bardzo przyjemnie dotarłem na Ostrężnik. Lekka ciemność w lesie dała poczucie spokoju i motywacji do dalszej jazdy. Potem asfaltową dróżką rowerową do Trzebniowa. Podjazd na końcówce ledwo co wyszedł, ale mam straszne obawy przed zerwaniem łańcucha, uzasadnione, lecz może trochę niepotrzebne. Od Trzebniowa już z górki, wręcz miałem wrażenie, że te Bobolice są blisko. Pojechałem drogą, którą rzadko do tej pory zdarzało mi się jechać. Wystarczy zmienić lekko trasę i już ciekawiej. Przez Moczyło, a potem dosłownie kawałek wojewódzką 789 i skręt w lewo. Bardzo chciałem pojechać przez Łutowiec, który pamiętam z jednej z wypraw trzy lata temu. Tak pamiętałem jak przez mgłę, ale dziś z pewnością przejechałem szybko. Widzę dziś na początku zamek w Mirowie od nieco innej niż zazwyczaj strony. Potem szybkie zdjęcie przy zamku w Mirowie i pędem na Bobolice by zdążyć przed Zachodem Słońca. Tam też zdjęcie i podjazd pod Zamek. Błoga cisza letniego wieczoru, w tle Jura i Zamek. Nieprawdopodobne uczucie. Spędzam tu z pół godzinki po czym na 21-wszą szykuję się na odjazd. Odjeżdżając już spod Parkingu postanowiłem jeszcze raz rzucić okiem na Zamek, a tu ukazało się oświetlenie. Nie było więc opcji - powrót pod Zamek i kilka zdjęć. Zjazd z zamku Bobolice po niezbyt wygodnych płytkach dziś dla odmiany dało sporo pozytywnego ciepła, bo przy oświetleniu i w magicznej atmosferze. Powrót przesunął się na 21:30, więc konkretnie trzeba było odjeżdżać, ale bez zbędnego napinania się, bo jak dojadę tak będzie. Trasy zbytnio nie musiałem żadnej planować, bo wiadomo było jaką pojadę. Najpierw obok zamku w Mirowie, a potem już asfaltową dróżką rowerową do Żarek. Przyjemna i bardzo komfortowa jazda. Świetne oświetlenie drogi także dużo daje. Za mną piękny Księżyc. Jedna tylko sytuacja, która nie dała spokoju. W Żarkach obok Rynku, potem klasztoru i na Ostrężnik przez asfaltowe dróżki rowerowe. Kolejny odcinek bardzo lubianej jazdy. Potem wyjazd na DW793, którą docieram do Złotego Potoku. Połączenie prawie pustej, równej asfaltowej drogi z większą ilością jazdy w dół, a także to obok jakich pięknych miejsc przejeżdżam typu źródełka i skałki dała poczucie świetnej jazdy. Nic nie goniło, spokój jak to w nocy. Potem Janów i krajówką 46 docieram do Olsztyna. Tu też ruch niezbyt wielki, kilka podjazdów. Po drodze rzut oka z drogi na oświetlony Zamek, tym razem w Olsztynie. Tu moment na Rynku bardzo ładnie prezentującym się w nocy i tuż przed 23:30 odjazd w kierunku domu. Tu najkrócej także krajówką, rowerostradą i potem przez Błeszno do domu. Co do temperaturki na powrocie: komfort. Momentami nawet zawiewały ciepłe masy powietrza, a temperatura niżej niż 14 stopni C raczej nie spadała. Średnia prędkość na trasie powrotnej wyszła w okolicy 23km/h. Powrót chyba dwie minuty przed północą. Według licznika setka przekroczona, według GPS brakło 1,3 kilometra. Tak czy inaczej: jazda i ta wieczorna i nocna sprawiły dużo radości. Spełnione jedno z rowerowych marzeń: zobaczyć oświetlony zamek w Bobolicach.


Zamek w Bobolicach


Zamek Mirów w oddali
Zamek Bobolice, przed Zachodem Słońca
Zamek Bobolice wieczorem

Przy Zamku Bobolice
Rowerek na skałkach przy Zamku
Bobolice - wnętrze Zamku
Wieczorny spokój na Jurze
Oświetlony Zamek

Bobolice - przy oświetlonym zamku

Statystyka: Bobolice 22.05.2016
KM KM razem Wyjazd o Powrót o Tylko jazda W sumie Bezczynność MAX AVG w górę w dół
98,6 KM
--------------
18:12
00:06
4:29:47
5:54:08
1:24:21
49,2 km/h
21,9 km/h
790
790
Najwyższy punkt: 409 m.n.p.m. (Czatachowa)

Wykresówka wysokości i prędkości
Zdjęcia: Bobolice 22.05.2016
Ślad GPS: Bobolice 22.05.2016

Gminy:
Lp. Gmina Powiat Rej. Województwo
1 Olsztyn
częstochowski


2 Janów
częstochowski


3 Niegowa
myszkowski
SMY

4 Żarki
myszkowski
SMY


Janów
częstochowski



Olsztyn
częstochowski



Kategoria Samotnie


  • DST 137.88km
  • Czas 06:15
  • VAVG 22.06km/h
  • VMAX 52.69km/h
  • Sprzęt Speeder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Koszęcin i Jeleniak Mikuliny. Kalety.

Sobota, 21 maja 2016 | Komentarze 0

Rano na dworzec PKP przez M. Cassino. Po spotkaniu ze Znajomym kilka przyjemnych kilometrów o poranku po mieście. Przejechałem się ul. Kopernika, Kazimierza, Barbary, Zaciszańską, a że tam przejazd zamknięty to zafundowałem sobie dawkę jazdy po pasach rowerowych. Powrót przez Barbary, Augustyna, Pułaskiego i M. Cassino. Tak przyjemnie, cieplutko i bardzo słonecznie o poranku, że nie było chęci zsiadać z roweru. Jednak dalsza trasa (już zaplanowana) dzisiaj nieco później.
Dzisiaj w nieco innym kierunku. Wczoraj już wymyśliłem sobie wycieczkę w kierunku zachodnim. Do jazdy zebrałem się dopiero po 15-stej z nadzieją, że wyjdzie nieco Słońce. Komfortowa temperatura jednak nie pozwoliła nie jechać. I tak pojechałem: Sabinowska, Dźbowska, Gościnna, Wygoda, Konopiska, Korzonek, Leśniaki, Dębowa Góra, Boronów, Koszęcin i szutrową drogą do rezerwatu Jeleniak Mikuliny. Zacznijmy od początku. Po przejechaniu znanych dróg wjeżdżam w powiat lubliniecki (Dębowa Góra). Pojawiło się Słońce. Tutaj do Borowna dość ładną, ale popękaną drogą wojewódzką 907. Znana mi z kilku wyjazdów. W Borownie mała pomyłka i początkowo w kierunku Piasku. Nie było mi to jednak po drodze, więc nawrotka i powrót na właściwą trasę (DW907). Zaznałem przy okazji trochę jazdy po tutejszych drogach rowerowych i powiem, że po popękanej wojewódzkiej o wiele lepiej. Zakazów również nie brakło, bodajże dwóch. Nic sobie z tego nie zrobiłem, bo po chodniku rowerowym, na który nie da się wjechać (i który się nie kończy) nie będę jechał. Od drugiej strony zakazów brak. Mijam przejazd kolejowy i od tego momentu bardzo przyjemnie. Po równiuteńkim asfalcie znanym tylko z jednej trasy jadę do Koszęcina. Droga bardzo równa, niezbyt ruchliwa, pełna malowniczych krajobrazów leśnych wokoło. Na końcowym podjeździe piękny widok na rzepak rosnący na tutejszych polach. Potem już Koszęcin, gdzie znów początkowo niewielka pomyłka. Odbijam w kierunku Centrum i tu jadę obok Rynku (na który wjeżdżam na moment) i obok zespołu pieśni i tańca. Mijam także zabytkowy Kościół. Jeszcze tylko przejazd pod torami i skręt na szutrową dróżkę. W rezerwacie najpierw w kierunku miejscówki znanej z ogniska z jednej wycieczki forumowej na Święto Niepodległości. Obok malowniczy zbiornik przeciwpożarowy. Jadę po szutrowej leśnej drodze na Piłkę. Mijam kładkę nad rzeką Leśnicą. Malownicza. Po kilku minutach jazdy natrafiam na przyjemną dróżkę. Nie znam trasy, ale nawigacja pomogła, oznaczenia także. Odbijam w lewo i kilka kilometrów po szutrze. Okazało się, że Piłka to niewielka miejscowość pełna domków. Potem według zaplanowanej wczoraj trasy przez las przebić się w kierunku Kalet. Z początku zbyt piaszczysta droga, którą niezbyt widziało mi się jechać. Pojechałem jednak i po chwili moim oczom ukazała się szeroka szutrówka. Bardzo ładna droga prowadząca przez Rezerwat. Na długo nie zapomnę tych widoków. Co było dobre się kończy i prosto się nie da pojechać, tak więc skręcam w lewo i także po dość równej ścieżce docieram z powrotem na miejscówkę przy zbiorniku. Miałem pojechać nieco inaczej, ale sam nie wiem czy byłaby tam lepsza droga. Tu jeszcze chwila spędzonego czasu, jednak czas goni i trzeba jechać. Za namową miejscowego początkowo jadę dróżką, która miała mnie doprowadzić do miejscowości Brusiek, jednak niezbyt mi się widziało tonąć w piasku więc wracam na pewniejszy szlak. Początkowo po szutrówce w kierunku wyjazdu, jednak po drodze zauważam drogę na prawo o której myślałem. Jadę po dość równej nawierzchni. Doprowadza mnie do drogi wojewódzkiej 907. Wracam na asfalt. Dojeżdżam do miejscowości Brusiek po naprawdę malowniczej drodze wojewódzkiej. Jedzie się lekko i przyjemnie. Przecinam most nad rzeką Mała Panew. Skręcam w lewo na drogę wojewódzką 789, którą mam dotrzeć do Kalet. Kolejny odcinek malowniczej części mojej dzisiejszej trasy. Co kilka kilometrów miejsce postojowe, równy asfalt i późno-popołudniowe Słońce dodawało entuzjamu. W końcu Kalety - powiat tarnogórski. Kalety Drutarnia. Mijam Małą Panew po raz kolejny. Po przejechaniu obok kilku domów jadę w kierunku Centrum znów w otoczeniu lasu i asfaltowego chodnika nie nazwanego o dziwo ciągiem dla rowerów. Skręcam w prawo na Centrum i przez Kalety. Staję zrobić zdjęcie z główną figurką Kalet, po czym przez Kuczów docieram do Miotka. Wyznaczona jest tu po jednej stronie drogi asfaltowa droga rowerowa. Wprawdzie nieco korzenie się przebiły, ale nawet wygodnie się jedzie. Miotek i skrzyżowanie z drogą wojewódzką na Tarnowskie Góry. Czas nie goni więc prosto i nad zalew Zielona na którym ostatnio byłem zeszłego lata. Tu między zbiornikami i widoczek na piękny zbiornik wodny skąpany w zachodzącym już powoli słoneczku. Parę minut przerwy i jeszcze wzdłuż zbiornika. Miłe widoki obok mnie i w końcu ścieżka chowająca się do lasu. Pora już za późna by wracać leśnym duktem, tak więc nawrotka tam i ponownie taką samą drogą tuż przy zalewie. Równo o 20-stej odjazd z Zielonej do Częstochowy. Od tego momentu już w bluzie. Trasa asfaltowa i dość dobrze mi znana, bo nie ma co udziwniać: Kalety Zielona, Miotek DW908, Sośnica, Dyrdy DW789, Woźniki, Ligota Woźnicka, Lubsza, Kamienica Śląska, Drogobycza, Starcza, Klepaczka, Łysiec, Nierada, Sobuczyna, Brzeziny Nowe, Brzeziny Kolonia i Częstochowa. Droga pokonana w zapadającym zmroku na etapie Lubszy. Najpierw dość szybko pokonany asfaltowy odcinek dróg wojewódzkich 908 i 789 - ten trochę mniej przyjemny, ale za to rzadziej jeżdżony. Potem podjazd w Woźnikach i lubiany odcinek. Widoków z Ligoty Woźnickiej nie da się zapomnieć - piękne pola obsadzone rzepakiem, wzniesienia i w tle księżyc. Jeden negatyw - ścieli moje ulubione drzewo. Tu ze dwa krótkie przystanki na zrobienie zdjęcia. Potem już konkretnym tempem docieram do Częstochowy robiąc dosłownie jeden przystanek na łyk wody w Łyścu. Chłodzik lekki 10 stopni C, ale da się wytrzymać. Od Łyśca już kompletny zmrok. Znana droga, potem już sprawnie przez Żyzną, Sabinowską i przez M. Cassino jeszcze na dworzec PKP do Znajomego. Po kwadransie rozmowy powrót do domu przez Al. Wolności, 1 Maja i M. Cassino. Przyjazd po 22:30 z dystansem prawie 125 kilometrów na liczniku. Ujechałem się, ale dziś trochę luźniej. Średnia z całej jazdy asfaltowo-szutrowej wyszła prawie 22km/h. I tak ładnie biorąc pod uwagę sporą ilość przystanków i rozmyślania nad trasą. Pozytywem jest to, że udało się trafić na sporo momentów ze Słońce, co o popołudniu nie można powiedzieć. Dzisiejsza jazda dała dużo pozytywnej energii. Ogromna radość z poznania nowych terenów, które bardzo mi się spodobały. Będzie to najwidoczniej częstszy kierunek wypraw.


Rzepakowe pola tuż przed Koszęcinem




Szutrówka

W rezerwacie Jeleniak Mikuliny
Szutrowa droga

Droga wojewódzka 907 w kierunku miejscowości Brusiek
Droga wojewódzka 789 prowadząca w kierunku Kalet.
Powiat Tarnogórski. Kalety Drutarnia.
Droga prowadząca w kierunku Centrum Kalet
Kalety
Kuczów
Piękny widoczek na zalew Zielona podczas postoju
Zalew Zielona tuż przed odjazdem
Ligota Woźnicka
Rower na trasie Ligota Woźnicka
Ligota Woźnicka, rzepakowe pola i Księżyc

Statystyki trasy: Koszęcin, Jeleniak Mikuliny i Kalety
KM KM razem Wyjazd o Powrót o Tylko jazda W sumie Bezczyn. MAX AVG w górę w dół
121,1 KM
124,4 KM
-------------

15:12
15:12
22:01
22:34
5:31:23
5:40:30
6:49:39
7:22:50
1:18:16
1:42:20
49,6 km/h
49,6 km/h
21,9 km/h
21,9 km/h
947
959
947
959
Najwyższy punkt: 351 m.n.p.m. (Woźniki)
Max. prędkość: 49,6km/h - Woźniki

Wykresówka wysokości i prędkości
Ślad GPS: Koszęcin, Jeleniak Mikuliny, Kalety
Zdjęcia - Koszęcin, Jeleniak Mikuliny, Kalety

Gminy:
Lp. Gmina Powiat Rej. Województwo
1 Konopiska
częstochowski
SCZ

2 Boronów
lubliniecki
SLU

3 Koszęcin
lubliniecki
SLU

4 Kalety
tarnogórski
STA

5 Woźniki
lubliniecki
SLU

6 Starcza
częstochowski
SCZ

7 Poczesna
częstochowski
SCZ


Miasta:
Lp. Miasto
1 Kalety
2 Woźniki



  • DST 126.87km
  • Czas 05:32
  • VAVG 22.93km/h
  • VMAX 56.91km/h
  • Sprzęt Speeder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Późnopopołudniowe Żarki

Piątek, 20 maja 2016 | Komentarze 0

Rano o 7:20 na dworzec PKP i kilka miejskich porannych kilometrów. Słonecznie i nawet ciepło. Oprócz jazdy po Centrum zajrzałem na ul. św. Kazimierza, którą przejechałem w obu kierunkach. Przejazd na Toskanie.
Po 14-stej znów na PKP rozerwać się przed dłuższą jazdą. Na PKP przez M. Cassino, 1 Maja i Al. Wolności, powrót szybki przez Korczaka i M. Cassino.
Późnym popołudniem przed 16-stą na umówioną jazdę z Damianem. Przebiłem się przez M. Cassino, Śląską i Kilińskiego, po czym parę minut po 16-stej już jechaliśmy w zamierzonym kierunku. Trasa dzisiejszej jazdy: Al. Kościuszki, Aleje, Krakowska, Rejtana, koło Guardiana, przez Kusięta, Turów, Przymiłowice, kawałek terenem czerwonym rowerowym do Zrębic, Krasawa, Siedlec, szlakiem szutrowym do Ostrężnika, Trzebniów, obok Pustelni, Żarki Przewodziszowice, Żarki obok klasztora i na rynek, Wysoka Lelowska, Przybynów, Ostrów, Masłońskie, Poraj, Jastrząb, Kamienica Polska, Kolonia Borek, Zawodzie, Poczesna, Huta Stara A, Huta Stara B, Wrzosowa, Brzeziny Kolonia, Korkowa, Bór, Jagiellońska, Bór, Al. Niepodległości, Al. Wolności, Focha, Śląska, II Aleja, Al. Kościuszki i Jasnogórska. Tu się odłączamy. Wracam wzdłuż tramwaju na dworzec PKP gdzie spotkanie ze Znajomym, z kolei po spotkaniu powrót do domu lekko jeszcze naokoło przez: Sobieskiego, Kazimierza, bocznymi drogami dzielnicy podjasnogórskiej, Kazimierza kontrapasem, Kopernika, Korczaka i przez M. Cassino. Wróciłem umęczony, ale pełny jazdy. Jutro pewnie wróci ochota do jazdy.
Co do dzisiejszej trasy to dość wymagająca jeśli chodzi o tempo i kilka wzniesień. Całą drogę utrzymaliśmy średnią prędkość powyżej 24km/h. Kawałek do Zrębic pojechaliśmy terenem dość ciekawym, którym jeszcze nie jechałem. Mnóstwo frajdy na szutrowym szlaku prowadzącym na Ostrężnik. Całkiem też przyjemnie na asfaltowych drogach rowerowych po których i dziś dane mi było pojechać. To właśnie tu przebiłem kilometr nr 25000 na Meridzie w równy rok od zakupu tego roweru. W Żarkach na Rynku moment powrotu, z kolei powrót początkowo nawet pomimo jazdy pod górę dość mocny. Mimo to, że zdecydowanie więcej jazdy pod górę to średnia 22km/h. Z kolei na odcinku od Przybynowa do DW791 w Masłońskich odcinek ponad 5 kilometrów pojechaliśmy ze średnią 31,6km/h. Bardzo udana jazda i mnóstwo pozytywnego humoru i tematów do rozmowy. Powrót na 21-wszą.

Toskana - 15,11km (0:48:37)
Merida - 111,76km (4:43:54)


Asfaltowa droga rowerowa w kierunku Trzebniowa

Statystyka trasy: Żarki i Poraj 20.05.2016
KM KM razem Wyjazd o Powrót o Tylko jazda W sumie Bezczyn. MAX AVG w górę w dół
102,8 KM

15:54
21:05
4:21:42
5:11:39
0:49:57
54,5 km/h
23,6 km/h
826
826
Najwyższy punkt: 419 m.n.p.m. (dróżka rowerowa między Żarkami a Czatachową)
Maksymalna prędkość: 54,5 km/h (Trzebniów - Ostrężnik)

Gminy:
Lp. Gmina Powiat Rej. Województwo
1 Olsztyn
częstochowski
SCZ

2 Janów
częstochowski
SCZ

3 Niegowa
myszkowski
SMY

4 Żarki
myszkowski
SMY

5 Poraj
myszkowski
SMY

6 Kamienica Polska
częstochowski
SCZ

7 Poczesna
częstochowski
SCZ


Miasta:
Lp. Miasto
1 Żarki



  • DST 101.34km
  • Czas 04:39
  • VAVG 21.79km/h
  • VMAX 55.40km/h
  • Sprzęt Speeder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złoty Potok, szlak ku źródło, Ostrężnik i asfaltowe dróżki

Czwartek, 19 maja 2016 | Komentarze 0

Na jazdę udało się dopiero wyjechać o 16:30. Trasa: Jagiellońska, Al. Pokoju, Kucelin, Guardian, Kusięta, Olsztyn, Przymiłowice, Zrębice, Piasek, Janów, Złoty Potok, Amerykan, szlak ku źródłom, Ostrężnik, dwa okrążenia po asfaltowych dróżkach rowerowych przez Trzebniów, obok Pustelni w Czatachowej i strażnicy w Żarkach Przewodziszowice, Ostrężnik, Siedlec, Krasawa, Zrębice, Przymiłowice, Olsztyn, Odrzykoń, rowerostrada, Bugajska, Błeszno, Jagiellońska. Na koniec jeszcze dokręcony kilometr tak by przekroczyć setkę. Dziś dla odmiany konkretna jazda. W lubiane miejsca, czyli szutrowy szlak w Złotym Potoku i do Ostrężnika oraz asfaltowe drogi rowerowe, które ostatnio wiele razy odwiedzałem. Temperatura wreszcie nadająca się do jazdy, choć na powrocie 10 stopni C trochę mi się dało we znaki. Takiej jazdy mi było trzeba, choć wróciłem mocno zmęczony. Średnia na całej dzisiejszej jeździe w okolicy niecałych 22km/h, ale odejmując spokojniejszą jazdę szlakiem pewnie wyszło trochę ponad 22km/h. Powrót na okolice 21:30.


Na Szlaku Ku Źródłom

Jazda po asfaltowych dróżkach rowerowych

Asfaltowe dróżki rowerowe


  • DST 30.11km
  • Czas 01:33
  • VAVG 19.43km/h
  • VMAX 33.39km/h
  • Sprzęt Speeder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Znów tylko po mieście

Środa, 18 maja 2016 | Komentarze 0

Przed południem do Centrum przez M. Cassino, powrót przez 1 Maja i M. Cassino. Wreszcie będzie równy asfalt wjeżdżając na wiadukt od strony Ronda Mickiewicza. Przejazd na Toskanie.
Przed 14-stą na chwilę do serwisu w obie strony przez M. Cassino i 1 Maja. W Meridzie przerzutka lekko obcierała, wiec musiało to zostać poprawione. Potem przez Sabinowską na Skrzetuskiego.
Przed 17-stą przesiadka znów na Toskanę i przejazd przez Zacisze, św. Barbary, 7 Kamienic (bo kontrapas rowerowy wyłączony z ruchu bez żadnej informacji), Kopernika i PKP. Powrót przez św. Kazimierza, św. Augustyna, Pułaskiego i M. Cassino. Trochę zaświeciło Słońce i lekko cieplej, choć dziś mimo nawet nie tak zimnej aury w najgrubszych zimowych rękawiczkach. Nie było dziś już chęci na więcej jazdy. Jakoś tak bez motywacji, jednak myślę, że gdy przyjdą cieplejsze dni będzie jeździło się z większą radością.

Toskana - 19,70km (1:00:49)
Merida - 10,41km (0:32:56)