Fb: Rowerowa strona Mateusza Ordy

Rok 2021 button stats bikestats.pl

WYCIECZKI 2021
42. 01.11 Nowa Brzeźnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka S
41. 03.10 Warszawa
40. 02.10 Opole - Brzeg
39. 27.09 Kędzierzyn-Koźle - Racibórz
38. 25.09 Kluczbork - Opole
37. 08.09 Częstochowa - Zawiercie
36. 22.08 Gliwice - Góra św. Anny - Częstochowa
35. 14.08 Łeba - Koszalin
34. 12.08 Kamień Pomorski - Szczecin
33. 09.08 Niechorze - Gryfice - Płoty - Resko - Niechorze
32. 07.08 Niechorze - Koszalin
31. 05.08 Niechorze - Świnoujście
30. 04.08 Szczecin - Siekierki (most) - Godków
29. 02.08 Niechorze - Mielno - Kołobrzeg
28. 25.07 Częstochowa - Kłobuck - Poraj - Rudniki - Częstochowa
27. 22.07 Nysa - Opole - Częstochowa
26. 21.07 Paczków - Kłodzko - Nysa
25. 19.07 Kluczbork - Częstochowa
24. 16.07 Dobryszyce - Kleszczów - Częstochowa
23. 15.07 Dąbrowa Górnicza - Sosnowiec - Dąbrowa Górnicza
22. 13.07 Częstochowa - Ostrów Wielkopolski
21. 11.07 Zawiercie - Koniecpol
20. 10.07 Częstochowa - Kielce
19. 06.07 Częstochowa - Łódź
18. 04.07 Dąbrowa Górnicza - Kraków
17. 02.07 Częstochowa - Chałupki
16. 30.06 Częstochowa - Mzurów - Trzebniów - Częstochowa S
15. 28.06 Częstochowa - Przedbórz - Radomsko S
14. 21.06 Piotrków Trybunalski - Kleszczów - Radomsko
13. 20.06 Częstochowa - Irządze - Lelów - Częstochowa S
12. 19.06 Częstochowa - Opole
11. 17.06 Zawiercie - Giebło - Częstochowa S
10. 15.06 Częstochowa - Piotrków Trybunalski
9. 09.06 Częstochowa - Katowice
8. 06.06 Lubliniec - Olesno - Praszka - Częstochowa
7. 05.06 Tarnowskie Góry - Toszek - Herby
6. 31.05 Wrocław
5. 30.05 Wrocław - Brzeg
4. 29.05 Zielona Góra - Wrocław
3. 15.05 Częstochowa - Przyrów - Częstochowa
2. 09.05 Zawiercie - Częstochowa
1. 01.05 Częstochowa - Żłobnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka


Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi matiz17 z miasta Częstochowa. Mam przejechane 251574.91 kilometrów. Jeżdżę z prędkością średnią 19.38 km/h.
Jeżdżę, bo lubię, sprawia mi to przyjemność. Na drugim miejscu jest: statystyka, czego dowodem jest brak wiedzy o przekroczonych barierach rowerowych typu 10.000km w danym roku, czy brak wiedzy o ilości gmin, przez które przejechałem (na razie). W 2013 roku zacząłem jeździć poza granicami miasta. Z czasem wyprawy stawały się co raz dalsze i niekiedy kilkudniowe. W 2015 roku zmieniłem podstawowy rower na Meridę przystosowaną głównie (ale nie tylko) do asfaltowych tras. Jeżdżę dalej i w 2017 roku z pewnością odwiedzę wiele nowych miejsc, a także powrócę do tych już znanych. W większości jeżdżę sam, ale niejednokrotnie wyjeżdżałem na większe trasy ze Znajomymi, a czasem nawet w większej grupie. Rower jest przede wszystkim dla mnie najlepszą formą transportu. Przez cały rok, w każdych warunkach pokonuje spore ilości kilometrów. Oprócz tego jest najlepszym sposobem na spędzanie wolnego czasu, a także dbanie o zdrowy tryb życia. Więcej o mnie.


Rok 2025 button stats bikestats.pl
Rok 2024 button stats bikestats.pl
Rok 2023 button stats bikestats.pl
Rok 2022 button stats bikestats.pl Rok 2021 button stats bikestats.pl Rok 2020 button stats bikestats.pl Rok 2019 button stats bikestats.pl Rok 2018 button stats bikestats.pl Sezon 2017 button stats bikestats.pl Sezon 2016 button stats bikestats.pl Sezon 2015 button stats bikestats.pl Sezon 2014 button stats bikestats.pl Sezon 2013 button stats bikestats.pl

REKORDY ROWEROWE

Max. dystans dzienny:
brak

Max. dystans roczny:
2016

Max. dystans miesięczny:
lipiec 2015

Max. prędkość na rowerze:
brak

Min. 300km na dzień:
2 razy

Min. 200km na dzień:
brak

Min. 150km na dzień:
brak

Min. 100km na dzień:
brak

Największy dystans solo:
brak

Najdłuższa czasowo jazda:
brak

Max. temperatura w czasie jazdy:
brak

Min. temperatura w czasie jazdy:
brak

Województwa odwiedzone na rowerze:
śląskie, małopolskie, łódzkie, opolskie, świętokrzyskie, zachodniopomorskie, dolnośląskie, wielkopolskie, pomorskie

Kraje odwiedzone na rowerze:
Polska, Niemcy



MOJE WYCIECZKI

-----Sezon 2020-----
1. Częstochowa - Kleszczów - Wola Wiewiecka


Wycieczki 2018 (min. 100km)
53. Częstochowa - Łódź GC
19. Piotrków Tryb. - Łódź - Częstochowa GC

Wycieczki 2017
20. 11.06 Wieluń
19. 09.06 Krzepice
18. 04.06 Tarnowskie Góry - Częstochowa przez Kielczę, Tworóg
17. 03.06 Tarnowskie Góry - Częstochowa (Chechło-Nakło, Zielona)
16. 02.06 Północne rubieże
15. 01.06 Zamek Bobolice
14. 28.05 Powiat gliwicki
13. 27.05 Bobolice
12. 21.05 Tarnowskie Góry - Częstochowa
11. 19.05 Kleszczów i Góra Kamieńsk
10. 14.05 Tarnowskie Góry - Częstochowa
9. 06.05 Górny Śląsk i Zagłębie
8. 01.05 Księstwo Siewierskie
7. 29.04 Wojaże po lublinieckim
6. 01.04 Mirów i Bobolice
5. 18.02 Dąbrowa Górnicza - Częstochowa
4. 08.01 Gdynia(100km)
3. 07.01 Gdańsk (80km)
2. 06.01 Gdynia (60km)
1. 05.01 Gdańsk (50km)

Wycieczki 2016
60. Kraków (90 km)
59. Kleszczów (150 km)
58. Kraków - Częstochowa (170 km)
57. Kleszczów (150 km)
56. Kraków - Częstochowa (180 km)
55. Ziemia toszecko-gliwicka (220 km)
54. Częstochowa - Katowice - Częstochowa (200 km)
53. Kleszczów (140 km)
52. Częstochowa - Kraków - Częstochowa (300 km)
51. Żywiec - Częstochowa (180 km)
50. Kleszczów i Kraków (160 km)
49. Kraków - Częstochowa (210km)
48. Kleszczów i Góra Kamieńsk (190km)
47. Kraków - Częstochowa (230km)
46. Brzegi - Częstochowa (130km)
45. Chęciny i Kielce (100km)
44. Pińczów, Chęciny, Kielce (150km)
43. Częstochowa - Brzegi (170km)
42. 16.08 Ustronie Morskie (110km)
41. 14.08 Świnoujście, Bansin (150km)
40. 13.08 Kołobrzeg, Gąski (160km)
39. Wrocław - Częstochowa (210km)
38. Opole - Wrocław (180km)
37. 02.08 Złoty Potok, Bobolice (120km)
36. Kraków - Częstochowa (250km)
35. Multi Orbita 2016 (330km)
34. Bobolice (100km)
33. Próbna Orbita 2016 (130km)
32. Tarnowskie Góry (120km)
31. 06.07 Przed Orbitą (100km)
30. Kleszczów (100km)
29. Jędrzejów (210km)
28. 01.07 Żarki (100km)
27. Łódź - Częstochowa(200km)
26. Tworóg(120km)
25. Dobrodzień (130km)
24. Toszek (150km)
23. Kleszczów II (170km)
22. Kraków - Częstochowa (190km)
21. Kraków (190km)
20. Kraków i Tyniec (140km)
19. Częstochowa - Kraków (220km)
18. 05.06 Bobolice (100km)
17. 04.06 Tarnowskie Góry (130km)
16. 01.06 Bobolice (110km)
15. Kłobuck i Krzepice (100km)
14. Bobolice (100km)
13. Górny Śląsk - Zagłębie (180km)
12. Kleszczów (170km)
11. Bobolice (100km)
10. Jeleniak Mikuliny, Kalety (110km)
9. Dróżki asfaltowe (100km)
8. Dróżki asfaltowe (100km)
7. Mirów i Bobolice (100km)
6. Księstwo Siewierskie (100km)
5. Radomsko (100km)
4. Bobolice (120km)
3. Bobolice (110km)
2. Gliwice - Częstochowa (110km)
1. Ostrężnik (100km)
Statystyka wycieczek 2016
Wszystkie trasy pozamiejskie

Wycieczki 2015
41. 24.10 Po Krakowie (130km)
40. 05.10 Działoszyn, Pajęczno, Radomsko (140km)
39. 04.10 Częstochowa - Kraków (150km)
38. 02.10 Mirów i Bobolice (100km)
37. 17.09 Kleszczów (200km)
36. 16.09 Gidle (120km)
35. 14.09 Katowice Zagłębie (180km)
34. 13.09 Asfaltowe drogi rowerowe (120km)
33. 29.08 Kraków - Częstochowa (180km)
32. 27.08 Brzegi - Częstochowa (140km)
31. 26.08 Częstochowa - Brzegi (140km)
30. 23.08 Częstochowa - Tarnowskie Góry - Częstochowa (120km)
29. 19.08 Częstochowa - Szczekociny - Częstochowa (120km)
28. 16.08 Uckeritz (60km)
27. 14.08 Uckeritz (70km)
26. 13.08 Zinnowitz (80km)
25. 12.08 Karsibór (60km)
24. 10.08 Międzyzdroje, Wisełka (90km)
23. 07.08 Dróżki rowerowe i Żarki (95km)
22. 04.08 Zawiercie TdP (130km)
21. 31.07 Wolbrom (180km)
20. 25/26.07 Mini Orbita
19. 24.07 Tour de Częstochowa (80km)
18. 21.07 Częstochowa - Kraków (180km)
17. 20.07 Mirów i Bobolice (100km)
16. 18.07 Próbna Mini Orbita (120km)
15. 16.07 Ogrodzieniec (160km)
14. 12.07 Asfaltowe drogi rowerowe i Żarki (130km)
13. 11.07 Koszęcin, Kalety (100km)
13. 04.07 Po Krakowie (95km)
12. 03.07 Kleszczów (130km)
11. 01.07 Radłów, Panki (130km)
10. 14.06 Bobolice, Niegowa, Lelów (120km)
9. 05.06 Przyrów, Lelów (130km)
8. 03.06 Częstochowa - Katowice - Częstochowa (180km)
7. 29.05 Krzepice (100km)
6. 25.05 Lubliniec (110km)
5. 16.05 Asfaltowe drogi rowerowe (120km)
4. 12.04 Częstochowa - Kraków (160km)
3. 11.04 Siewierz (85+25km)
2. 21.03 Bobolice (115km)
1. 03.01 Bobolice (110km)

Wycieczki 2014
19. 11.11 Koszęcin
18. 31.10 Mirów i Bobolice
17. 18.09 Kalety i Zalew Zielona
16. 05.09 Ogrodzieniec
15. 31.08 Brzegi - Częstochowa
14. 30.08 Chęciny i Kielce
13. 29.08 Chęciny i Kielce
12. 28.08 Chęciny
11. 27.08 Częstochowa - Brzegi
10. 10.08 Bobolice
9. 28.07 Kołobrzeg
8. 24.07 Międzywodzie
7. 19/20.07 Decathlon Orbita
6. 16.07 Mirów i Bobolice
5. 29.06 Częstochowa - Kraków
4. 23.06 Szczekociny
3. 19.06 Tarnowskie Góry
2. 26.04 Mirów i Bobolice
1. 06.04 Częstochowa - Kraków (150km)

Wycieczki 2013
1. 29.12 Góra Zborów
1. 13.09 Częstochowa - Kraków
1. 15.07 Mirów i Bobolice






Archiwum bloga

  • DST 42.04km
  • Teren 2.50km
  • Czas 02:39
  • VAVG 15.86km/h
  • VMAX 33.15km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Toskana
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kilometry w mieście.

Środa, 7 maja 2014 | Komentarze 0

Poranny wyjazd na uczelnię - przed ósmą wariantem przez Jagiellońską, Bohaterów Monte Cassino, Korczaka, Sobieskiego, Śląską, Kilińskiego, Akademicką, Armii Krajowej i Politechnika.
W przerwie między zajęciami spacerowym tempem po bułkę słodką, wzdłuż tramwaju. Później jeszcze szybki przejazd z jednego budynku do drugiego.
Po zajęciach w kierunku domu. Najpierw wzdłuż linii tramwajowej, dalej Al. Jana Pawła II, Dąbrowskiego, Plac Biegańskiego, II NMP, Al. Wolności i Dworzec PKP. Zostałem chwilę, później przez Al. Wolności, Focha, Nowowiejskiego, Korczaka, M. Cassino, Jagiellońską w kierunku domu. W drodze do domu miłe zaskoczenie, albowiem na asfaltowych ścieżkach wymalowali pasy i śluzy. Zawsze to większe poczucie bezpieczeństwa nie tylko tego pozornego. Dziwne tylko to, że jak boczna ulica z kostki to śluz nie namalowali.. ;)
Po 17-stej na rundkę późnopopołudniową w kierunku Dworca PKP. Przez Jagiellońską, M. Cassino, 1 Maja, Al. Wolności i Dworzec. Miałem spotkać się z Koleżanką, a skończyło się na kilku kilometrach w pobliżu dworca PKP i Al. Wolności.
Później już z Dworca przed 18-stą wyskoczyłem sobie na miastową rundkę przez Aleje NMP, Krakowską, Wał Nadwarciański, Al. Pokoju, Al. Niepodległości, Al. Wolności i PKP. Trochę wiało.. ale się przejechałem. Przed 19-stą z Dworca przez II NMP na Piłsudskiego na frytki. Powrót do domu przez I NMP, Plac Daszyńskiego, I NMP, II NMP, Plac Biegańskiego, Nowowiejskiego, Korczaka, Monte Cassino i Jagiellońska. Jeszcze po ścieżce wzdłuż Jagiellońskiej.

Przejazd dla rowerzystów na DDR wzdłuż wojewódzkiej Jagiellońskiej "908" i rynsztok znacznie zmniejszający komfort jazdy a po lewej stronie zakaz rowerów "na siłę" zmuszający rowerzystów skręcających w Sabinowską do naciskania przycisków.


  • DST 73.75km
  • Teren 4.00km
  • Czas 04:19
  • VAVG 17.08km/h
  • VMAX 37.23km/h
  • Temperatura 13.5°C
  • Sprzęt Toskana
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kilometry w Centrum. Wieczorny kurs: Częstochowa - Łysiec - Siedlec Duży

Wtorek, 6 maja 2014 | Komentarze 0

Trochę pojeździłem. Porannym kursem o 8:00 przez Jagiellońską, krajową Monte Cassino, Korczaka, Sobieskiego, Śląską, dalej zatoczyłem sobie śródmiejski ring przez Waszyngtona, Nowowiejskiego, znów Sobieskiego, Śląska, Kilińskiego, Dąbrowskiego. Poranny wyjazd jeszcze w kurtce i zestawie zimowym.
Po zajęciach w kierunku Centrum, przez Dąbrowskiego i Nowowiejskiego - na dworzec PKP. Stopniowo się ocieplało. Później już trochę kilometrów w Centrum wzdłuż tramwaju po Al. Wolności, po Alejach NMP, przez Nowowiejskiego / Śląską czy koło dworca PKP. Trochę jeżdżenia po Centrum, rzecz jasna, że nie zważając na średnią, choć też nie wlokłem się jakoś szczególnie. Jednak skrzyżowania, ruch samochodów, piesi, światła itd. obniża średnią. Na koniec wybrałem się w kierunku III Alei NMP i Parku Jasnogórskiego. Tam naprawdę poczułem, że jest ciepło w Słońcu. Pojeździłem po Parku, zrobiłem kilka zdjęć i przez Aleje NMP wyruszyłem w kierunku dworca PKP. Po jeszcze jednej rundce po ścisłym centrum odjazd z dworca w kierunku domu przez Sobieskiego, Korczaka, Boh. Monte Cassino i Jagiellońską już ciągiem rowerowym.
Po odpoczynku domu planowana wieczorna rundka w kierunku Koziegłów. Wyruszyłem o 17:30 i w ~półtorej godziny dotarłem do celu, z kilkoma krótszymi przystankami. Standardowo przez Jagiellońską, Sabinowską, przez Sabinów, Żyzną, Brzeziny Kolonia, Brzeziny Nowe, Sobuczyna, Nierada, Łysiec, Klepaczka, Starcza, Własna, Rudnik Wielki, Rudnik Wielki ul. Gajowa i dalej ~1-2 kilometry przez las, Siedlec Mały. Dojechałem na rowerze do Siedlca Małego. Droga prawie w całości "pod wiatr", czasem aż muzyki nie szło słyszeć tak wiało w uszy.. za to nawet ciepło i pomimo że bez Słońca to całkiem przyjemna aura do jazdy.
Powrót późno-wieczorny o 22:30 w kierunku Częstochowy. Siedlec Duży - Siedlec Mały - przez Las - Gajowa - Rudnik Wielki - Własna - Starcza - Klepaczka - Łysiec - Nierada - Sobuczyna - Brzeziny Nowe - Brzeziny Kolonia - Częstochowa, Żyzna, Sabinowska i Jagiellońska. Powrót identycznie taki sam, tyle że wyruszyłem z Siedlca Dużego. Przyjemnie dość mi się jechało - chłodno, ale na tyle by jechało się komfortowo. Też w miarę z wiatrem, choć wieczorem już wiatr dużo słabszy. Trochę odczuwałem takie osłabienie i przytłoczenie pewnymi obowiązkami. Co do jazdy uwielbiam późne powroty wieczorne, ruch samochodów zdecydowanie nikły, spokojnie można jechać. Chyba z 3-4 samochody mnie wyprzedzały przez całą drogę.







Ze statystyk przekroczyłem dziś 7500km w 2014 roku. Sporo jazdy.. 3/4 planu minimum na ten rok wykonane. ;)


  • DST 47.04km
  • Czas 02:40
  • VAVG 17.64km/h
  • VMAX 35.91km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Toskana
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kilometry miastowe

Poniedziałek, 5 maja 2014 | Komentarze 0

Dzisiaj dawka miastowego jeżdżenia. Oprócz obowiązków dnia dzisiejszego udało się trochę pojeździć, pozytyw to także ten, że w nawet sprzyjającej pogodzie, choć trochę chłodno.
Najpierw musiałem podjechać na uczelnię by zanieść ważne papierki. Pojechałem sobie tam przez Jagiellońską, Monte Cassino, Sobieskiego, Dworzec PKP, Al. Wolności, Aleję Jana Pawła II, Kilińskiego i Akademicką.
Później w kierunku Centrum przez Akademicką, Dąbrowskiego, Nowowiejskiego, Focha, Al. Wolności i dworzec PKP. Później w kierunku Centrum już chodnikiem wzdłuż tramwaju.
Później w kierunku Błeszna. Z centrum jest kawałek, a musiałem się przedostać w dość sprawnym tempie. Pojechałem wzdłuż tramwaju cały czas asfaltem, później przez Bohaterów Katynia. Powrót identyczny: Boh. Katynia - wzdłuż tramwaju z wydłużeniem o uczelnię, czyli przez Wolności, Waszyngtona, Śląską, Kilińskiego i pod budynek Wydziału.
Po uczelni przez Dąbrowskiego, koło Placu Biegańskiego i na frytki, później jeszcze na dworzec PKP już wariantem chodnikowym. Z dworca PKP szybko asfaltem wzdłuż tramwaju na Tysiąclecie. Coś jak jechałem zacząłem odczuwać, że mnie szyja boli. Muszę uważać żeby mnie nie zawiało..;)
Powrót już w wieczornej aurze i w dobrym nastroju. Wróciłem sobie nieco okrężnym wariantem przez Al. Wolności, Al. Niepodległości, Jagiellońską. Na Jagiellońskiej na wiadukcie zatrzymałem się na chwilę by zrobić kilka zdjęć przy Zachodzie Słońca. Powrót na Stradom na 20:30.
Po wparowaniu do domu jeszcze wybrałem się przez Sabinowską do Biedronki. Powrót takim samym wariantem.
Późnym wieczorem jeszcze w kierunku Centrum. Przez Jagiellońską i Boh. Monte Cassino. Na skrzyżowaniu Jagiellońskiej z M. Cassino przy lewoskręcie jadąc sobie spokojnie zostałem wyprzedzony przez samochód mimo, że jechałem po środku pasa. Korzystajmy z prawa, że możemy na skrzyżowaniu jechać środkiem pasa, to zapobiega wyprzedzaniu przez pojazdy jadące z tyłu, spychaniu itd. Jest bezpieczniej, a sam kiedyś się o tym przekonałem jadąc w Alejach.
Później już przez Sobieskiego i Śląską. Powrót przez Plac Biegańskiego, Nowowiejskiego, Korczaka i Monte Cassino. Na sam wieczór bardzo chłodno, spadło do 6,5 stopnia C.
Wszystkie przejazdy na Toskanie.





  • DST 59.15km
  • Czas 03:40
  • VAVG 16.13km/h
  • Sprzęt Toskana
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto. Wieczornie: BIAKŁO przez rowerostradę, Olsztyn, przeciwpożarówkę

Niedziela, 4 maja 2014 | Komentarze 1

Popołudniu wyjechałem się przejechać po ścieżce wzdłuż Jagiellońskiej. Nie ma to jak 2,4km po asfaltowych ścieżkach. Przy okazji zobaczyłem jaka jest aura na dworze.
Wyjechałem w kierunku Centrum lekkim objazdem by się przejechać przed spotkaniem z Koleżanką. Przez Jagiellońską i Al. Niepodległości, Al. Wolności w kierunku Dworca PKP, później już na Kwadraty. W oczekiwaniu na Koleżankę zrobiłem dobre parę kilometrów w obrębie Kwadratów i II Alei NMP. Trochę po chodniku, trochę po jezdni.
Później już powrót z Dworca PKP o 17:30 w kierunku domu by uzupełnić płyny i coś zjeść. Zbytnio nie wiedziałem co zrobić z dzisiejszym dniem. Na dalszy wyjazd już trochę późno, ale gdzieś chciałem pojechać. Dobrze mi się jechało w to słoneczne późne popołudnie. Najpierw jednak asfaltowym wariantem przez Al. Niepodległości, a później Jagiellońską już po ścieżce.
Na wieczorny wyjazd wybrałem rundkę w kierunku Olsztyna. Jedyny słuszny kierunek. Dojechałem tam przez Jagiellońską, wzdłuż trasy DK-1, Bugajską przez Kręciwilk i rowerostradą. Przy przeciwpożarówce spotykam Stin14 z którym zamieniłem parę słów. Trochę chłodno, trochę też wietrznie, zjeżdżając z rowerostrady już zaszło Słońce, więc warunki do jeżdżenia mniej komfortowe, ale można. Później przez Odrzykoń, Skrajnicę i Górny Ostrówek. Trochę zaznałem terenowej jazdy. Później już przez uliczki boczne w Olsztynie i do Rynku. Później już w kierunku Sokolich Gór i zjazd na Biakło. Później już trochę terenowej jazdy i pod koniec rower podprowadzam pod szczyt. Trochę miłych dla oka widoków - za plecami Zachód Słońca. Później już po skałkach i na sam szczyt. Wszedłem na najwyżej położony punkt. Niesamowite uczucie zobaczyć cały krajobraz z lotu ptaka. Parę zdjęć i parę chwil na skałkach. Właśnie na skałkach chciałem posiedzieć i odpocząć od wszystkiego. Zapadał zmrok. Zejście już po zmroku. Zjazd z Biakła i ścieżką asfaltową w kierunku Sokolich Gór. Później już kawałek dalej skręt na Przeciwpożarówkę którą docieram do rowerostrady. Blisko 9 kilometrów przyjemnej jazdy przez las. Naprawdę bardzo lubię taką jazdę. Później przez krajową "46", Bugajską, Długą, Bohaterów Katynia i Jagiellońską w kierunku Stradomia. Mimo przyjemnej jazdy trochę odczuwałem przytłoczenie jutrzejszym dniem, trochę opornie, trochę rekreacyjnie.. udało się pojechać gdzieś. ;)







  • DST 26.05km
  • Czas 01:32
  • VAVG 16.99km/h
  • VMAX 31.70km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt Toskana
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zawodzie. Lisiniec przez Glinianki. Jasna Góra. Miastowe kilometry w majowym chłodzie

Sobota, 3 maja 2014 | Komentarze 0

Kilka miastowych kilometrów. Najpierw po ścieżce na Jagiellońskiej po Koleżankę. Pewien pozytyw w związku ze światłami na skrzyżowaniu z Monte Cassino, najprawdopodobniej wyregulowali tak, że nie trzeba czekać całego cyklu jak się naciśnie, a jest zielone dla aut.. jednak trzeba nacisnąć, a mogłoby się zmieniać automatycznie.
Później już w kierunku dzielnicy Zawodzie, przez Jagiellońską, Bohaterów Monte Cassino, Śląską, II NMP, I NMP, Plac Daszyńskiego, Mirowską i Faradaya. Ruch na ulicach dużo mniejszy. Warunki deszczowe, na szczęście nie na tyle by całkowicie przemoknąć.
Później już w kierunku Lisińca, przez Faradaya, Mirowską, Plac Daszyńskiego, Aleje NMP, Śląską, Kilińskiego, Al. Jana Pawła II asfaltem, Rynek Wieluński, św. Rocha, Wręczycka, Kaszubska, Legnicka. 
W kierunku dzielnicy Podjasnogórskiej przez Kruszwicką do Wręczyckiej, dalej przez Łęczycką i terenowo Lwowską i Inowrocławską i przez Park Lisiniec. Rzadko tu jeżdżę przy takiej pogodzie, ale tragedii nie było. Moment postoju na posiłek i zdjęcie przy lubianym widoku z Adriatyku. Poczułem chłód.. nawet patrząc na wodę można było zobaczyć unoszące się opary.. ;) Później już przez ulicę Kordeckiego na 7 Kamienic.
Powrót o 18-stej przez Park Jasnogórski, Aleje NMP, Al. Wolności, Al. Niepodległości (gdzie znów jadąc asfaltem mijam się z rowerzystami) i dalej Jagiellońską na Stradom. Takie urozmaicenie na koniec pomimo tej mżawki i chłodnej aury.. spadło do blisko 5 stopni C.



  • DST 76.09km
  • Sprzęt Toskana
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miasto. Późnym popołudniem: Częstochowa - Łysiec - Siedlec Duży

Piątek, 2 maja 2014 | Komentarze 0

Przedpołudniem w kierunku Centrum. Przez Jagiellońską, Bohaterów Monte Cassino, Sobieskiego na dworzec PKP.
Powrót w kierunku domu

Późnym popołudniem wyruszyłem w kierunku Siedlca Dużego.








  • DST 75.23km
  • Czas 04:39
  • VAVG 16.18km/h
  • VMAX 35.64km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt Toskana
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kawodrza - górki. / Olsztyn - Lipówki przez przeciwpożarówkę

Czwartek, 1 maja 2014 | Komentarze 0

















  • DST 87.06km
  • Czas 04:29
  • VAVG 19.42km/h
  • VMAX 43.60km/h
  • Sprzęt Toskana
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miastowe kilometry. Wieczornie: Brzeziny - Nierada - Łysiec - Rudnik Wielki - las - SIEDLEC DUŻY

Środa, 30 kwietnia 2014 | Komentarze 0

Na wieczór udało się pojechać gdzieś dalej. Pomimo początkowego zmęczenia uznałem, że jak wyjadę to odechce mi się spać. Pojechałem dobrze znanym wariantem, przez Jagiellońską, Sabinowską koło Straży Pożarnej, Sabinów, Żyzną, Brzeziny, Brzeziny Kolonia, Brzeziny Nowe, Sobuczyna, dalej już 2,8km drogą przez las do Nierady - skrzyżowanie z Targową i 1,7km drogi i Łysiec. Przez Klepaczkę, Starczę obok Kościoła, Własną, Rudnik Wielki (obok łowiska) i do skrzyżowania Słonecznej z Gajową. Tutaj zacząłem się zastanawiać czy postawić na standardową znaną mi drogę, nie zgubić się, ale zanudzić i jechać niebezpieczną krajówką, czy postawić na coś innego, zaryzykować - ale poznać nową trasę, może i nieco dłuższą lepszą. Koniec końców poznałem o wiele krótszą i bezpieczniejszą drogę, jedyne co to w połowie terenową, ale to nie zaszkodzi...:) Najpierw jednak pojechałem na skrzyżowaniu w lewo i zaraz później znów w lewo.. wjechałem na jakąś boczną, bo wąska ulica i po 2 kilometrach skończył się asfalt, zaczął taki ubity jakby szuter. Mimo obaw, że jadę źle jechałem dalej.. wjeżdżając w las. W końcu droga odbijała w prawo, wprawdzie jakaś była też w lewo, ale.. niezbyt chętnie mi się widziało błądzić po lesie i szukać właściwej, dlatego wolałem zawrócić i pojechać w kierunku mi czegoś znanego. Wracając poprosiłem o radę przejeżdżających tędy osób na rowerze i dowiedziałem się.. z powrotem do skrzyżowania Słonecznej z Gajową i skręt właśnie w Gajową. Jak się okazało to nadrobiłem 4,5 kilometra niepotrzebnie..;) No ale jak już jechać to jechać.. pojechałem Gajową po asfalcie, później już przeciwpożarówką przez las. Nawierzchnia taka, że da się jechać, po prostu jak to w lesie. Nawet nieco pod górkę. Wyjechałem ku swojemu zdziwieniu na drogę w Siedlcu Małym. Później już Działkową, skręt w prawo w Miodową i do Siedlca Dużego. Ze statystyk: z nadłożeniem kilometrów całość drogi wyszła: 25,54km w 1:18:25, ze średnią: 19,54km/h, z maksymalną: 34,63km/h. Nawet w Słońcu, choć momentami spadło do 16 stopni C. I tak komfortowo.

Powrót późno-wieczorny, wyjeżdżam o 22:40 z Siedlca Dużego. Ul. Jana Pawła II - Miodową - Działkową, Siedlec Mały i tu kończy się asfalt, muszę skręcić w prawo w las. Pomimo wcześniejszych obaw jeżdżenia w ciemnościach przez las, co już przecież praktykowałem to jechało się przyjemnie. Wariant z ominięciem krajowej drogi nr "1" bardzo korzystny. Pojechałem więc lasem do ul. Gajowej i później już do Rudnika Wielkiego. Jedyne co to zimno.. temperatura spadła do 6,5 stopnia C, co jak się jedzie bez czapki można odczuć, ale po kilku kilometrach drogi się przyzwyczaiłem i nie było mi źle. Kawałek przez Rudnik Wielki do Własnej, skręt w lewo, później skręt w prawo przez Starczę obok Kościoła, dalej kolejny odcinek nieoświetlonej drogi przez Klepaczkę i dalej Łysiec. Robię sobie chwilę przerwy (rozłożyłem wjazd na dwa) i pod górkę daję spokojnie radę. Dalej już asfaltówką przez las do Nierady i dalej przez las lubianym wariantem bo jedzie się tu stopniowo w dół. Do tego naprawdę przyjemnie mi się jechało i nawet szybko choć nie pędziłem zbytecznie. Później przez Sobuczynę, Brzeziny Nowe, Brzeziny Kolonia, Brzeziny i Częstochowa, ul. Żyzna, ul. Sabinowska i do ul. Jagiellońskiej. Cała droga łącznie z powrotem: 49,37km, w czasie 2:30:17 i średnią: 19,71km/h, maksymalna: 38,46km/h. Wróciłem bardzo zadowolony z wyjazdu.. no i udało się znaleźć alternatywę do trasy krajowej. ;)




  • DST 46.18km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:46
  • VAVG 16.69km/h
  • VMAX 42.70km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Toskana
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miastowe jeżdżenie w korzystnych warunkach pogodowych. Park Lisiniec.

Wtorek, 29 kwietnia 2014 | Komentarze 0

Ze względu na sprawy dnia nie udało się nigdzie wyskoczyć... jednak pozostało jeżdżenie w mieście i to całkiem spore.
Dużo było kilometrów dojazdowych, a co za tym idzie - dużo jeżdżenia w centrum i po dzielnicach Częstochowy, czyli tego cięższego dla rowerzysty.
Najpierw pojechałem, porannie bo o 8:40 kursem ze Stradomia w kierunku dzielnicy Podjasnogórskiej. Wybrałem wariant najkrótszy, przez Jagiellońską, Kościelną, Chopina, Fałata, Piastowską, Zaciszańską, św. Barbary i 7 Kamienic. Przytłoczony sprawami dnia nie pałałem optymizmem do jazdy, jednak bardzo przyjemnie się jechało jeśli chodzi o warunki pogodowe. Chłodzik, ale dało radę w samej bluzie.
Po 11-stej wyruszyłem w kierunku Zawodzia z przystankiem w Centrum. Pojechałem ul. 7 Kamienic, Pułaskiego, Sobieskiego, PKP. Później przez Al. Wolności, II NMP, I NMP, Stary Rynek, Mirowską i Faradaya na Zawodzie.
Powrót po 13-stej.. tym razem w kierunku Centrum. Przez Faradaya, Mirowską, Plac Daszyńskiego, Aleje NMP, Al. Wolności, PKP i przez Sobieskiego na Plac Pamięci Narodowej.
Później już o 15-stej w kierunku dworca PKP przez Focha i Al. Wolności. Stojąc chwilę na dworcu... na liczniku (wprawdzie w Słońcu) wskazało aż 31,1 stopnia C! Późnym popołudniem już dało się odczuć wysoką temperaturę i komfort z jazdy. ;) Wyruszyłem w kierunku Błeszna. W końcu mogłem trochę pojeździć, jednak czy jazda w mieście należy do tej najprzyjemniejszej... Pojechałem przez Al. Wolności i Al. Niepodległości, Al. 11 Listopada, Zesłańców Sybiru i Bohaterów Katynia. Aleję Niepodległości pokonałem jezdnią korzystając ze zdjętych znaków zakazu ruchu rowerem. Al. Niepodległości ma też to do siebie, że te pasy są strasznie wąskie.. jakoś po Monte Cassino mi się zdecydowanie lepiej jeździ jezdnią (gdy jest większy ruch). Jednak zostałem przez jednego kierowcę specjalnie wystraszony ostrym klaksonem.. widocznie przyzwyczajenie do znaków pozostało. Druga sprawa, że też mam "ścieżkę" obok.. ale zakazy zdjęte. Za to komfort jazdy w samej koszulce mogłem odczuć.
Z Błeszna musiałem znaleźć się na Lisińcu. Komfort ten, że mogłem sytuację rozłożyć w czasie i spokojnie tam dojechać. Najpierw przez Boh. Katynia, Zesłańców Sybiru, Al. 11 Listopada, Al. Niepodległości jezdnią, Al. Wolności, PKP. Później: Al. Wolności, Waszyngtona, Śląską, Al. Jana Pawła II (wariantem zawracania) i ul. Dąbrowskiego - Jasnogórską - Popiełuszki - Al. Jana Pawła II - Rynek Wieluński - Klasztorna - przez Jasną Górę (gdzie na chwilę do Koleżanki) - 7 Kamienic - Kordeckiego - Park Lisiniec. Tu moim celem było dotrzeć i zatrzymać się chociaż na parę chwil. Przejechałem terenowo Park Lisiniec ciesząc oczy na widoki moich ulubionych glinianek. Przy takiej pogodzie jest tu naprawdę przyjemnie. Wyjechałem na ul. Inowrocławską, Lwowską i Łęczycką dotarłem do wojewódzkiej ul. Wręczyckiej, dalej Kruszwicka i boczna.
Po spotkaniu powrót w kierunku Stradomia nieco okrężnym wariantem. Jechało mi się całkiem przyjemnie i spokojnie. Najpierw przez Wręczycką, Okulickiego, Dekabrystów - bardzo spokojną Dąbrowskiego i od Al. Jana Pawła II tylko nieco mniej spokojną - Plac Biegańskiego - II NMP - Al. Wolności - Al. Niepodległości - Jagiellońska. W wariancie wieczornym jazda jezdnią po Al. Niepodległości wydaje się być zdecydowanie na plus, ruch zmniejszony, a co za tym idzie nie spowalniam go w prawie żadnym stopniu. Jagiellońską też mi się udało pokonać jezdnią do Makro.. przy zmniejszonym Ruchu olałem nowy zakaz.. Od czego zależą te ustawienia to ciekawe.. Powrót w warunkach wieczornych, również temperaturka do jazdy korzystna.
Wszystkie przejazdy na Toskanie. Tempo dzisiejszych jazd jak najbardziej nie nastawione na wysokie średnie prędkości. Choć czasem na "większych" dzisiaj dystansach nawet nie jechałem tak wolno.. Coś w Toskanie zaczyna dokuczać.


Przy lubianym widoku - połączenie Bałtyku z Adriatykiem


  • DST 31.56km
  • Czas 01:53
  • VAVG 16.76km/h
  • Sprzęt Toskana
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miastowe kilometry w Słońcu i w deszczu

Poniedziałek, 28 kwietnia 2014 | Komentarze 0




Jazda w deszczu przez ulicę Jagiellońską

Wyruszyłem porankiem o 7:45 w kierunku Centrum. Udało się wstrzelić w bezdeszczowe warunki, jednak przed wyjazdem ulewa. Dojechałem do Centrum na Kwadraty przez Monte Cassino, Korczaka, Sobieskiego, Śląską i II NMP. Po załatwieniu sprawy przez Al. Wolności na dworzec PKP i później przez Sobieskiego w kierunku Placu Pamięci Narodowej.
Powrót z II NMP przez Aleje później aż do końca II Alei by zawrócić (zakaz skrętu w lewo) i przez II NMP, Al. Kościuszki, Armii Krajowej i Worcella na Tysiąclecie.
Powrót z Tysiąclecia w kierunku domu w dość szybkim tempie przez Al. Armii Krajowej, Al. Jana Pawła II, Dąbrowskiego, Nowowiejskiego, Korczaka, M. Cassino i Jagiellońską. Tak duszno, że gdybym nie zdjął bluzy, a już nie mówiąc o kurtce to bym się ugotował...
Po zorganizowaniu w domu i napiciu się kawy wyruszyłem w kierunku uczelni. Spóźniony, ale jednak jazda bez szaleństw, dotarłem po 14-stej na uczelnię. Tym razem nieco chłodniej. Pojechałem ciągiem rowerowym wzdłuż Monte Cassino i dalej od ul. Korczaka przez Śląską i Kilińskiego jezdnią. Zaparkowałem pod budynkiem na Dąbrowskiego i na zajęcia.
Powrót z uczelni nieco wcześniej niż planowałem, bo po 15:30. Zaczęło kropić, nawet zagrzmiało, ale dało się jechać. Miałem jakieś nadzieje, że to przejdzie.. Pojechałem przez Dąbrowskiego i Nowowiejskiego, a dalej Sobieskiego na dworzec PKP przeczekać opady. I przeczekałem... o 16:00 w kierunku domu okrężnym wariantem przez Al. Niepodległości w wariancie jezdni i Jagiellońską w wariancie ścieżek. Na wiadukcie na Niepodległości dość sporo wody, ale jakoś da się jechać. Nawet trochę żałowałem, że nie wybrałem opcji ścieżki bo przemokłem "od dołu" ale w końcu już jechałem do domu. W czasie jazdy też przy hamowaniu (jakby nie patrzeć przy warunkach deszczowych jest bardziej ślisko) poczułem, że czas poprawić hamulce. Dalej już Jagiellońską bez opadów, do czasu... Nawet jak jechałem wzdłuż tramwaju to ładnie wyszło Słońce, jednak za Makro lunęło dość mocno. Przy zjeździe z wiaduktu byłem już cały mokry.. Szalenie się zatrzymałem i postanowiłem upamiętnić ten przejazd i zrobić zdjęcie..;) Później już asfaltówką przez Jagiellońską (w takich warunkach jezdnie choćby nie było zakazu niezbyt nadają się do jazdy). Na skrzyżowaniu z Monte Cassino poczułem, że już jestem tak przemoczony, że nic nie zaszkodzi jak jeszcze pojeżdżę...;) Nawet zagrzmiało raz groźnie, ale na burzę to nie wyglądało. Tak więc przejechałem się do Sabinowskiej ścieżkami, a później przez M. Cassino do wiaduktu w strugach deszczu..;) Jeszcze nigdy na taką jazdę się nie zdecydowałem. Nawet nie było źle, byłem kompletnie przemoczony, ale frajda z jazdy była. Przy okazji w czasie jazdy zobaczyłem jak się mają rynsztoki a obniżane krawężniki. Zbytniej różnicy nie ma, a jeśli jest to niezauważalna.. Zawsze w czasie intensywniejszych opadów chlapie "z dołu". Po drodze przestało padać i troszeczkę chłodno się zrobiło, więc do domu. Ale będąc już przy Jagiellońskiej wyszło ciepłe słoneczko którym się jeszcze ogrzałem jadąc asfaltówką do Kościelnej i z powrotem. Tak radykalnie zmieniających się warunków dawno nie pamiętam..;) Przemoczony, ale zadowolony z jazdy wróciłem do domu po 17-stej.

Przez Bohaterów Monte Cassino w strugach deszczu dobrowolnie ;)

Na Monte Cassino po opadach deszczu

Wieczornego jeżdżenia dzisiaj nie było.