Fb: Rowerowa strona Mateusza Ordy
Rok 2021
WYCIECZKI 2021
42. 01.11 Nowa Brzeźnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka S
41. 03.10 Warszawa
40. 02.10 Opole - Brzeg
39. 27.09 Kędzierzyn-Koźle - Racibórz
38. 25.09 Kluczbork - Opole
37. 08.09 Częstochowa - Zawiercie
36. 22.08 Gliwice - Góra św. Anny - Częstochowa
35. 14.08 Łeba - Koszalin
34. 12.08 Kamień Pomorski - Szczecin
33. 09.08 Niechorze - Gryfice - Płoty - Resko - Niechorze
32. 07.08 Niechorze - Koszalin
31. 05.08 Niechorze - Świnoujście
30. 04.08 Szczecin - Siekierki (most) - Godków
29. 02.08 Niechorze - Mielno - Kołobrzeg
28. 25.07 Częstochowa - Kłobuck - Poraj - Rudniki - Częstochowa
27. 22.07 Nysa - Opole - Częstochowa
26. 21.07 Paczków - Kłodzko - Nysa
25. 19.07 Kluczbork - Częstochowa
24. 16.07 Dobryszyce - Kleszczów - Częstochowa
23. 15.07 Dąbrowa Górnicza - Sosnowiec - Dąbrowa Górnicza
22. 13.07 Częstochowa - Ostrów Wielkopolski
21. 11.07 Zawiercie - Koniecpol
20. 10.07 Częstochowa - Kielce
19. 06.07 Częstochowa - Łódź
18. 04.07 Dąbrowa Górnicza - Kraków
17. 02.07 Częstochowa - Chałupki
16. 30.06 Częstochowa - Mzurów - Trzebniów - Częstochowa S
15. 28.06 Częstochowa - Przedbórz - Radomsko S
14. 21.06 Piotrków Trybunalski - Kleszczów - Radomsko
13. 20.06 Częstochowa - Irządze - Lelów - Częstochowa S
12. 19.06 Częstochowa - Opole
11. 17.06 Zawiercie - Giebło - Częstochowa S
10. 15.06 Częstochowa - Piotrków Trybunalski
9. 09.06 Częstochowa - Katowice
8. 06.06 Lubliniec - Olesno - Praszka - Częstochowa
7. 05.06 Tarnowskie Góry - Toszek - Herby
6. 31.05 Wrocław
5. 30.05 Wrocław - Brzeg
4. 29.05 Zielona Góra - Wrocław
3. 15.05 Częstochowa - Przyrów - Częstochowa
2. 09.05 Zawiercie - Częstochowa
1. 01.05 Częstochowa - Żłobnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka
Ten blog rowerowy prowadzi matiz17 z miasta Częstochowa.
Mam przejechane 251574.91 kilometrów.
Jeżdżę z prędkością średnią 19.38 km/h.
Jeżdżę, bo lubię, sprawia mi to przyjemność. Na drugim miejscu jest: statystyka, czego dowodem jest brak wiedzy o przekroczonych barierach rowerowych typu 10.000km w danym roku, czy brak wiedzy o ilości gmin, przez które przejechałem (na razie). W 2013 roku zacząłem jeździć poza granicami miasta. Z czasem wyprawy stawały się co raz dalsze i niekiedy kilkudniowe. W 2015 roku zmieniłem podstawowy rower na Meridę przystosowaną głównie (ale nie tylko) do asfaltowych tras. Jeżdżę dalej i w 2017 roku z pewnością odwiedzę wiele nowych miejsc, a także powrócę do tych już znanych. W większości jeżdżę sam, ale niejednokrotnie wyjeżdżałem na większe trasy ze Znajomymi, a czasem nawet w większej grupie. Rower jest przede wszystkim dla mnie najlepszą formą transportu. Przez cały rok, w każdych warunkach pokonuje spore ilości kilometrów. Oprócz tego jest najlepszym sposobem na spędzanie wolnego czasu, a także dbanie o zdrowy tryb życia. Więcej o mnie.
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Sezon 2017
Sezon 2016
Sezon 2015
Sezon 2014
Sezon 2013
WYCIECZKI 2021
42. 01.11 Nowa Brzeźnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka S
41. 03.10 Warszawa
40. 02.10 Opole - Brzeg
39. 27.09 Kędzierzyn-Koźle - Racibórz
38. 25.09 Kluczbork - Opole
37. 08.09 Częstochowa - Zawiercie
36. 22.08 Gliwice - Góra św. Anny - Częstochowa
35. 14.08 Łeba - Koszalin
34. 12.08 Kamień Pomorski - Szczecin
33. 09.08 Niechorze - Gryfice - Płoty - Resko - Niechorze
32. 07.08 Niechorze - Koszalin
31. 05.08 Niechorze - Świnoujście
30. 04.08 Szczecin - Siekierki (most) - Godków
29. 02.08 Niechorze - Mielno - Kołobrzeg
28. 25.07 Częstochowa - Kłobuck - Poraj - Rudniki - Częstochowa
27. 22.07 Nysa - Opole - Częstochowa
26. 21.07 Paczków - Kłodzko - Nysa
25. 19.07 Kluczbork - Częstochowa
24. 16.07 Dobryszyce - Kleszczów - Częstochowa
23. 15.07 Dąbrowa Górnicza - Sosnowiec - Dąbrowa Górnicza
22. 13.07 Częstochowa - Ostrów Wielkopolski
21. 11.07 Zawiercie - Koniecpol
20. 10.07 Częstochowa - Kielce
19. 06.07 Częstochowa - Łódź
18. 04.07 Dąbrowa Górnicza - Kraków
17. 02.07 Częstochowa - Chałupki
16. 30.06 Częstochowa - Mzurów - Trzebniów - Częstochowa S
15. 28.06 Częstochowa - Przedbórz - Radomsko S
14. 21.06 Piotrków Trybunalski - Kleszczów - Radomsko
13. 20.06 Częstochowa - Irządze - Lelów - Częstochowa S
12. 19.06 Częstochowa - Opole
11. 17.06 Zawiercie - Giebło - Częstochowa S
10. 15.06 Częstochowa - Piotrków Trybunalski
9. 09.06 Częstochowa - Katowice
8. 06.06 Lubliniec - Olesno - Praszka - Częstochowa
7. 05.06 Tarnowskie Góry - Toszek - Herby
6. 31.05 Wrocław
5. 30.05 Wrocław - Brzeg
4. 29.05 Zielona Góra - Wrocław
3. 15.05 Częstochowa - Przyrów - Częstochowa
2. 09.05 Zawiercie - Częstochowa
1. 01.05 Częstochowa - Żłobnica - Kleszczów - Wola Wiewiecka
Info
Jeżdżę, bo lubię, sprawia mi to przyjemność. Na drugim miejscu jest: statystyka, czego dowodem jest brak wiedzy o przekroczonych barierach rowerowych typu 10.000km w danym roku, czy brak wiedzy o ilości gmin, przez które przejechałem (na razie). W 2013 roku zacząłem jeździć poza granicami miasta. Z czasem wyprawy stawały się co raz dalsze i niekiedy kilkudniowe. W 2015 roku zmieniłem podstawowy rower na Meridę przystosowaną głównie (ale nie tylko) do asfaltowych tras. Jeżdżę dalej i w 2017 roku z pewnością odwiedzę wiele nowych miejsc, a także powrócę do tych już znanych. W większości jeżdżę sam, ale niejednokrotnie wyjeżdżałem na większe trasy ze Znajomymi, a czasem nawet w większej grupie. Rower jest przede wszystkim dla mnie najlepszą formą transportu. Przez cały rok, w każdych warunkach pokonuje spore ilości kilometrów. Oprócz tego jest najlepszym sposobem na spędzanie wolnego czasu, a także dbanie o zdrowy tryb życia. Więcej o mnie.
Rok 2025
Rok 2024
Rok 2023
Rok 2022
Rok 2021
Rok 2020
Rok 2019
Rok 2018
Sezon 2017
Sezon 2016
Sezon 2015
Sezon 2014
Sezon 2013
Moje rowery
REKORDY ROWEROWE
Max. dystans dzienny:
brak
Max. dystans roczny:
2016
Max. dystans miesięczny:
lipiec 2015
Max. prędkość na rowerze:
brak
Min. 300km na dzień:
2 razy
Min. 200km na dzień:
brak
Min. 150km na dzień:
brak
Min. 100km na dzień:
brak
Największy dystans solo:
brak
Najdłuższa czasowo jazda:
brak
Max. temperatura w czasie jazdy:
brak
Min. temperatura w czasie jazdy:
brak
Województwa odwiedzone na rowerze:
śląskie, małopolskie, łódzkie, opolskie, świętokrzyskie, zachodniopomorskie, dolnośląskie, wielkopolskie, pomorskie
Kraje odwiedzone na rowerze:
Polska, Niemcy
MOJE WYCIECZKI
-----Sezon 2020-----
1. Częstochowa - Kleszczów - Wola Wiewiecka
Wycieczki 2018 (min. 100km)
53. Częstochowa - Łódź GC 19. Piotrków Tryb. - Łódź - Częstochowa GC
Wycieczki 2017
20. 11.06 Wieluń 19. 09.06 Krzepice 18. 04.06 Tarnowskie Góry - Częstochowa przez Kielczę, Tworóg 17. 03.06 Tarnowskie Góry - Częstochowa (Chechło-Nakło, Zielona) 16. 02.06 Północne rubieże 15. 01.06 Zamek Bobolice 14. 28.05 Powiat gliwicki 13. 27.05 Bobolice 12. 21.05 Tarnowskie Góry - Częstochowa 11. 19.05 Kleszczów i Góra Kamieńsk 10. 14.05 Tarnowskie Góry - Częstochowa 9. 06.05 Górny Śląsk i Zagłębie 8. 01.05 Księstwo Siewierskie 7. 29.04 Wojaże po lublinieckim 6. 01.04 Mirów i Bobolice 5. 18.02 Dąbrowa Górnicza - Częstochowa 4. 08.01 Gdynia(100km) 3. 07.01 Gdańsk (80km) 2. 06.01 Gdynia (60km) 1. 05.01 Gdańsk (50km) Wycieczki 2016
60. Kraków (90 km) 59. Kleszczów (150 km) 58. Kraków - Częstochowa (170 km) 57. Kleszczów (150 km) 56. Kraków - Częstochowa (180 km) 55. Ziemia toszecko-gliwicka (220 km) 54. Częstochowa - Katowice - Częstochowa (200 km) 53. Kleszczów (140 km) 52. Częstochowa - Kraków - Częstochowa (300 km) 51. Żywiec - Częstochowa (180 km) 50. Kleszczów i Kraków (160 km) 49. Kraków - Częstochowa (210km) 48. Kleszczów i Góra Kamieńsk (190km) 47. Kraków - Częstochowa (230km) 46. Brzegi - Częstochowa (130km) 45. Chęciny i Kielce (100km) 44. Pińczów, Chęciny, Kielce (150km) 43. Częstochowa - Brzegi (170km) 42. 16.08 Ustronie Morskie (110km) 41. 14.08 Świnoujście, Bansin (150km) 40. 13.08 Kołobrzeg, Gąski (160km) 39. Wrocław - Częstochowa (210km) 38. Opole - Wrocław (180km) 37. 02.08 Złoty Potok, Bobolice (120km) 36. Kraków - Częstochowa (250km) 35. Multi Orbita 2016 (330km) 34. Bobolice (100km) 33. Próbna Orbita 2016 (130km) 32. Tarnowskie Góry (120km) 31. 06.07 Przed Orbitą (100km) 30. Kleszczów (100km) 29. Jędrzejów (210km) 28. 01.07 Żarki (100km) 27. Łódź - Częstochowa(200km) 26. Tworóg(120km) 25. Dobrodzień (130km) 24. Toszek (150km) 23. Kleszczów II (170km) 22. Kraków - Częstochowa (190km) 21. Kraków (190km) 20. Kraków i Tyniec (140km) 19. Częstochowa - Kraków (220km) 18. 05.06 Bobolice (100km) 17. 04.06 Tarnowskie Góry (130km) 16. 01.06 Bobolice (110km) 15. Kłobuck i Krzepice (100km) 14. Bobolice (100km) 13. Górny Śląsk - Zagłębie (180km) 12. Kleszczów (170km) 11. Bobolice (100km) 10. Jeleniak Mikuliny, Kalety (110km) 9. Dróżki asfaltowe (100km) 8. Dróżki asfaltowe (100km) 7. Mirów i Bobolice (100km) 6. Księstwo Siewierskie (100km) 5. Radomsko (100km) 4. Bobolice (120km) 3. Bobolice (110km) 2. Gliwice - Częstochowa (110km) 1. Ostrężnik (100km) Statystyka wycieczek 2016
Wszystkie trasy pozamiejskie
Wycieczki 2015
41. 24.10 Po Krakowie (130km) 40. 05.10 Działoszyn, Pajęczno, Radomsko (140km) 39. 04.10 Częstochowa - Kraków (150km) 38. 02.10 Mirów i Bobolice (100km) 37. 17.09 Kleszczów (200km) 36. 16.09 Gidle (120km) 35. 14.09 Katowice Zagłębie (180km) 34. 13.09 Asfaltowe drogi rowerowe (120km) 33. 29.08 Kraków - Częstochowa (180km) 32. 27.08 Brzegi - Częstochowa (140km) 31. 26.08 Częstochowa - Brzegi (140km) 30. 23.08 Częstochowa - Tarnowskie Góry - Częstochowa (120km) 29. 19.08 Częstochowa - Szczekociny - Częstochowa (120km) 28. 16.08 Uckeritz (60km) 27. 14.08 Uckeritz (70km) 26. 13.08 Zinnowitz (80km) 25. 12.08 Karsibór (60km) 24. 10.08 Międzyzdroje, Wisełka (90km) 23. 07.08 Dróżki rowerowe i Żarki (95km) 22. 04.08 Zawiercie TdP (130km) 21. 31.07 Wolbrom (180km) 20. 25/26.07 Mini Orbita 19. 24.07 Tour de Częstochowa (80km) 18. 21.07 Częstochowa - Kraków (180km) 17. 20.07 Mirów i Bobolice (100km) 16. 18.07 Próbna Mini Orbita (120km) 15. 16.07 Ogrodzieniec (160km) 14. 12.07 Asfaltowe drogi rowerowe i Żarki (130km) 13. 11.07 Koszęcin, Kalety (100km) 13. 04.07 Po Krakowie (95km) 12. 03.07 Kleszczów (130km) 11. 01.07 Radłów, Panki (130km) 10. 14.06 Bobolice, Niegowa, Lelów (120km) 9. 05.06 Przyrów, Lelów (130km) 8. 03.06 Częstochowa - Katowice - Częstochowa (180km) 7. 29.05 Krzepice (100km) 6. 25.05 Lubliniec (110km) 5. 16.05 Asfaltowe drogi rowerowe (120km) 4. 12.04 Częstochowa - Kraków (160km) 3. 11.04 Siewierz (85+25km) 2. 21.03 Bobolice (115km) 1. 03.01 Bobolice (110km) Wycieczki 2014
19. 11.11 Koszęcin 18. 31.10 Mirów i Bobolice 17. 18.09 Kalety i Zalew Zielona 16. 05.09 Ogrodzieniec 15. 31.08 Brzegi - Częstochowa 14. 30.08 Chęciny i Kielce 13. 29.08 Chęciny i Kielce 12. 28.08 Chęciny 11. 27.08 Częstochowa - Brzegi 10. 10.08 Bobolice 9. 28.07 Kołobrzeg 8. 24.07 Międzywodzie 7. 19/20.07 Decathlon Orbita 6. 16.07 Mirów i Bobolice 5. 29.06 Częstochowa - Kraków 4. 23.06 Szczekociny 3. 19.06 Tarnowskie Góry 2. 26.04 Mirów i Bobolice 1. 06.04 Częstochowa - Kraków (150km) Wycieczki 2013
1. 29.12 Góra Zborów 1. 13.09 Częstochowa - Kraków 1. 15.07 Mirów i Bobolice
Archiwum bloga
- 2026, Lipiec3 - 0
- 2026, Maj21 - 0
- 2026, Kwiecień30 - 0
- 2026, Marzec30 - 0
- 2026, Luty28 - 0
- 2026, Styczeń31 - 0
- 2025, Grudzień31 - 0
- 2025, Listopad29 - 0
- 2025, Październik31 - 0
- 2025, Wrzesień30 - 0
- 2025, Sierpień31 - 0
- 2025, Lipiec31 - 0
- 2025, Czerwiec29 - 0
- 2025, Maj31 - 0
- 2025, Kwiecień30 - 0
- 2025, Marzec30 - 0
- 2025, Luty28 - 0
- 2025, Styczeń30 - 0
- 2024, Grudzień31 - 0
- 2024, Listopad30 - 0
- 2024, Październik31 - 0
- 2024, Wrzesień30 - 0
- 2024, Sierpień31 - 0
- 2024, Lipiec31 - 0
- 2024, Czerwiec30 - 0
- 2024, Maj31 - 0
- 2024, Kwiecień30 - 0
- 2024, Marzec31 - 0
- 2024, Luty30 - 0
- 2024, Styczeń31 - 0
- 2023, Grudzień31 - 0
- 2023, Listopad30 - 0
- 2023, Październik31 - 0
- 2023, Wrzesień30 - 0
- 2023, Sierpień31 - 0
- 2023, Lipiec31 - 0
- 2023, Czerwiec30 - 0
- 2023, Maj31 - 0
- 2023, Kwiecień30 - 0
- 2023, Marzec31 - 0
- 2023, Luty28 - 0
- 2023, Styczeń30 - 0
- 2022, Grudzień29 - 0
- 2022, Listopad30 - 0
- 2022, Październik31 - 0
- 2022, Wrzesień29 - 0
- 2022, Sierpień31 - 0
- 2022, Lipiec31 - 0
- 2022, Czerwiec31 - 0
- 2022, Maj31 - 0
- 2022, Kwiecień30 - 0
- 2022, Marzec31 - 0
- 2022, Luty23 - 0
- 2022, Styczeń30 - 0
- 2021, Grudzień30 - 0
- 2021, Listopad30 - 0
- 2021, Październik31 - 0
- 2021, Wrzesień30 - 0
- 2021, Sierpień30 - 0
- 2021, Lipiec31 - 0
- 2021, Czerwiec30 - 0
- 2021, Maj30 - 0
- 2021, Kwiecień26 - 0
- 2021, Marzec29 - 0
- 2021, Luty23 - 0
- 2021, Styczeń26 - 0
- 2020, Grudzień21 - 0
- 2020, Październik5 - 0
- 2020, Wrzesień4 - 0
- 2020, Sierpień2 - 0
- 2020, Lipiec25 - 0
- 2020, Czerwiec30 - 1
- 2020, Maj31 - 0
- 2020, Kwiecień27 - 4
- 2020, Marzec30 - 0
- 2020, Luty27 - 0
- 2020, Styczeń30 - 0
- 2019, Lipiec1 - 0
- 2019, Czerwiec3 - 0
- 2018, Listopad12 - 0
- 2018, Październik2 - 0
- 2018, Wrzesień1 - 0
- 2018, Lipiec2 - 0
- 2018, Kwiecień1 - 0
- 2018, Marzec4 - 0
- 2018, Luty9 - 0
- 2018, Styczeń1 - 0
- 2017, Grudzień31 - 0
- 2017, Listopad30 - 0
- 2017, Październik31 - 0
- 2017, Wrzesień30 - 0
- 2017, Sierpień30 - 2
- 2017, Lipiec32 - 0
- 2017, Czerwiec30 - 0
- 2017, Maj31 - 2
- 2017, Kwiecień30 - 0
- 2017, Marzec31 - 0
- 2017, Luty28 - 0
- 2017, Styczeń31 - 0
- 2016, Grudzień32 - 1
- 2016, Listopad30 - 2
- 2016, Październik31 - 0
- 2016, Wrzesień30 - 0
- 2016, Sierpień31 - 1
- 2016, Lipiec31 - 0
- 2016, Czerwiec31 - 12
- 2016, Maj31 - 1
- 2016, Kwiecień30 - 0
- 2016, Marzec31 - 2
- 2016, Luty29 - 3
- 2016, Styczeń31 - 2
- 2015, Grudzień31 - 3
- 2015, Listopad30 - 0
- 2015, Październik26 - 2
- 2015, Wrzesień30 - 0
- 2015, Sierpień31 - 0
- 2015, Lipiec33 - 3
- 2015, Czerwiec30 - 0
- 2015, Maj31 - 1
- 2015, Kwiecień30 - 2
- 2015, Marzec31 - 2
- 2015, Luty28 - 7
- 2015, Styczeń31 - 3
- 2014, Grudzień32 - 7
- 2014, Listopad30 - 13
- 2014, Październik31 - 7
- 2014, Wrzesień30 - 4
- 2014, Sierpień31 - 3
- 2014, Lipiec32 - 16
- 2014, Czerwiec30 - 3
- 2014, Maj32 - 1
- 2014, Kwiecień30 - 8
- 2014, Marzec31 - 5
- 2014, Luty28 - 1
- 2014, Styczeń31 - 14
- 2013, Grudzień31 - 26
- 2013, Listopad30 - 3
- 2013, Październik31 - 3
- 2013, Wrzesień30 - 14
- 2013, Sierpień31 - 1
- 2013, Lipiec31 - 2
- 2013, Czerwiec29 - 0
- 2013, Maj30 - 0
- 2013, Kwiecień30 - 0
- 2013, Marzec4 - 2
- 2013, Luty3 - 0
- 2013, Styczeń10 - 0
- DST 85.01km
- Czas 03:56
- VAVG 21.61km/h
- VMAX 33.10km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Olsztyn i wieczorny Siedlec Duży
Poniedziałek, 28 marca 2016 | Komentarze 0
Popołudniu jeszcze przed odwiedzinami rodziny wyskoczyłem pokręcić. Za oknem wiosennie, tak więc nie wypadało nie pojechać do Olsztyna. Do rowerostrady dojechałem przez Jagiellońską, Al. Pokoju, Kucelińską, a następnie odbiłem w prawo i wzdłuż Kucelinki dojechałem do ul. Bugajskiej. Całą drogę żwirowo lub wałem wzdłuż rzeki, ale bez problemu dało radę przejechać. Całkiem dobra alternatywa do jazdy, o której do tej pory nie wiedziałem. Chciałem wracać przez Skrajnicę, tak więc nie było sensu jechać główną do Olsztyna. Jadę przyjemnie przez szutrową przeciwpożarówkę. Wyjeżdżam na asfalt obok Sokolich Gór, w Olsztynie obok Rynku i powrót przez Skrajnicę, rowerostradę, Bugajską, Stare Błeszno, Boh. Katynia i Jagiellońską. Sporo turystów i ludzi jeżdżących przy pięknej pogodzie na rowerze. Minąłem sporo uśmiechniętych twarzy i tym samym motywowało mnie to dziś do jazdy. W każdym razie przy temperaturze prawie 20 stopni C i słoneczku to jechało się rewelacyjnie! Przez moment nawet w samej bluzie, ale by się nie zaziębić to włożyłem kurtkę. Całą drogę spora werwa do jazdy i utrzymywane tempo. Na całości drogi łącznie z jazdą przez miasto i szutrową pożarówkę: średnia 22,4km/h. Nacieszyłem się bardzo jazdą. Powrót przed 16-stą.Wieczorem w odwiedziny do Siedlca Dużego. Zastanawiałem się czy jechać i późno namyśliłem, jednak nie miałem wątpliwości już po pierwszych kilometrach przy dość komfortowej temperaturze. Wyjechałem po 19-stej i tak najkrócej: przez Brzeziny, Sobuczynę, Nieradę, Łysiec, Starczę, Własną, Rudnik Wielki, Siedlec Mały i Siedlec Duży. Większość drogi pokonana w zmroku, całość bez muzyki. Nie pamiętam, lecz chyba pierwszy raz przejechałem terenową Gajową w ciemnościach bez słuchania radia.
Powrót taką samą trasą po 21:30. Znów asfaltowa dawka jazdy, choć chyba nieco pod wiatr. Powrót nieco wolniejszy. Łącznie w obie strony ze średnią powyżej 21km/h. Nie goniłem zbytnio, ale tempo też utrzymane. Z negatywów: na powrocie zauważyłem, że słuchawki się niestety najprawdopodobniej popsuły.

Mapka trasy z 28.03.2016
- DST 76.38km
- Czas 03:46
- VAVG 20.28km/h
- VMAX 44.05km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Asfaltowo przez Lusławice i Piasek
Niedziela, 27 marca 2016 | Komentarze 0
Późno się zbudziłem, że za oknem wyśmienita pogoda. Miałem dziś nie jeździć za miasto, ale skoro powyżej 10 stopni C za oknem i słoneczko to nie wypadało nie wyjechać w świąteczny dzień. Początkowo pomysł pojechać na Olsztyn, lecz po chwili już w myśli wydłużyłem jazdę. Dziś tylko asfaltowo. Bardzo dobrze się za to jechało późnym popołudniem. Już niedługo powrócą dłuższe wyjazdy bliżej wieczoru. Trasa wyglądała dokładnie tak: Jagiellońska, Al. Pokoju, Kucelin, Odlewników, Legionów, Brzyszowska, Srocko, Brzyszów, Małusy Małe, Małusy Wielkie, Kobyłczyce, Żuraw, Lusławice, Czepurka, Piasek, Zrębice, Przymiłowice, Olsztyn, Skrajnica, Odrzykoń, rowerostrada, Bugajska, Stare Błeszno, Bohaterów Katynia, Jagiellońska. Trzeba powiedzieć, że dzisiaj wiało konkretnie. Wiatr bardziej dokuczał od Brzyszowa, aż do Piasku. W Lusławicach nie pojawiło się na liczniku nawet 20km/h. Za to od Piasku krajówką już bardzo sprawnie i przyjemnie z wiatrem. Z Olsztyna już szybkim tempem do Częstochowy lubianą trasą przez Skrajnicę. Udało się pojechać na całości ze średnią prawie 21km/h. W momencie wyjazdu pojawiło się nawet na liczniku 14 stopni C, lecz przez większą część drogi okolice 10 stopni C. Po powrocie czułem lekki wyziębienie. To jeszcze nie to, ale dało radę pojechać całą drogę bez kominiarki pod czapką. Od dzisiaj dłuższe dni, dziś już mimo późnego wyjazdu powrót przed zmrokiem. Trasa udana, udało się konkretniej pojeździć spokojnymi asfaltami. Coś mi się zdaję, że w okresie letnim będzie to częsty kierunek moich jazd.Wieczorem na odwiedziny do Ciotki. Dojechałem przez Jagiellońską i Orkana, powrót bardziej z wiatrem przez Jesienną i Jagiellońską. Przejazd na Toskanie. Jazda nieco mniej wygodna, bo przy gwałtownym ruszaniu łańcuch przerywa.
Po przyjeździe zmiana roweru na Meridę i jeszcze po mieście w nawet komfortowych warunkach. Sucho, więc można się przejechać. Przez Zacisze, św. Kazimierza, Kopernika, z zahaczeniem o III Aleję, II Aleja, Wolności, Focha, M. Cassino. Powrót po 22-giej.
Merida - 68,81km (3:20:34)
Toskana - 7,57km (0:25:29)

Po asfalcie przed przejazdem w Lusławicach

Mapka trasy z 27.03.2016
- DST 50.80km
- Czas 02:38
- VAVG 19.29km/h
- VMAX 40.61km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
W kierunku Olsztyna i przeciwpożarówka w sobotę wielkanocną
Sobota, 26 marca 2016 | Komentarze 0
Z porannej jazdy i tej bliżej południa nic nie wyszło za to po święconce wypadało wyskoczyć na rower.Po 15:00 na rower w zamiarze pojechać w okolice Olsztyna. Trasa: Jagiellońska, Al. Pokoju, Kucelin, Guardian, czarny rowerowy, Kusięta, Olsztyn i przeciwpożarówka. Przez miasto spokojnie, na spokojnych asfaltach sporo lekkości w jeździe. Asfalty suche, komfortowo się jedzie. W Olsztynie na chwilę pod Zamek. Na przeciwpożarówce przyjemne kilometry po lesie, który już bardzo powoli przygotowuje się do wiosny. Powrót spokojnie obok Guardiana, przez Kucelin i Jagiellońską. Przez większą część wyjazdu pochmurnie, za to temperatura w okolicy 10 stopni C. Choć nawet dobrze się jeździło, to jeszcze to nie to. Powrót na 18-stą przy zapadaniu zmroku. Udało się zaliczyć symboliczną jazdę w świąteczną sobotę.
Przed wyjazdem do Olsztyna jeszcze na Demie do sklepu na Sabinowskiej. Na termometrze pojawiło się nawet 13 stopni C.
I znów 50 kilometrów dla mnie jak nic.
Wieczornej jazdy dziś brak.
Merida - 47,55km (2:28:36)
Dema - 3,25km (0:10:10)

- DST 77.60km
- Czas 04:17
- VAVG 18.12km/h
- VMAX 43.08km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Rędziny, 121 Częstochowska Masa Krytyczna i wieczorna jazda
Piątek, 25 marca 2016 | Komentarze 0
Popołudniu na rower. Trasa zaplanowana chwilę przed wyjazdem. Dziś padło na gminę Rędziny, a właściwie jej zahaczenie. Przejechałem się przez M. Cassino, 1 Maja, Centrum, Katedralną, Nadrzeczną, Warszawską, Rędzińską, Rędziny, Marianka Rędzińska, Meliorantów, Wypoczynku, Rząsawska, Warszawska, Garibaldiego, Centrum, M. Cassino. Trochę słoneczka więcej chmur, ale temperatura komfortowa i dobrze się było ruszyć.Przed Masą myślałem jeszcze o wyjeździe na pożarówkę, ale siły i pochmurna pogoda nie zachęciła. Odpuściłem i na rower dopiero na Masę. Trochę przed 18-stą przez Piastowską, Zacisze, św. Barbary, św. Kazimierza i Kopernika dojeżdżam na 121. Częstochowską Masę Krytyczną. Dziś przejazd nieco inną niż zazwyczaj trasą i to wyszło jak dla mnie na duży plus. Pojechaliśmy z Placu Biegańskiego przez II Aleję NMP, Al. Kościuszki, Jasnogórską, Kilińskiego, Dekabrystów, Dąbrowskiego, Nowowiejskiego, Sobieskiego, Pułaskiego, 1 Maja, Al. Wolności, Waszyngtona, Śląską i Plac Biegańskiego. Komfortowa jazda w gronie 120 uczestników i przejazd w klimatycznej atmosferze. Po Masie razem z Damianem kilka kilometrów, odprowadziłem go na Tysiąclecie po czym jeszcze z napotkanym Znajomym potoczyłem się na Północ. Cały czas wzdłuż tramwaju. Samotnie już przez Al. Wyzwolenia, A.K., Dekabrystów, Wały Dwernickiego, Warszawską, przez Aleje, Nowowiejskiego, Kopernika, Kazimierza, Barbary, Główną, Przestrzenną, Piastowską i M. Cassino. Przejazd w dobrym tempie, pełnym komforcie termicznym i z dobrym nastrojem.
(jakiś jeszcze)

Mapka trasy z 25.03.2016
- DST 82.92km
- Czas 04:01
- VAVG 20.64km/h
- VMAX 43.08km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Kusięta w Słońcu i po mieście
Czwartek, 24 marca 2016 | Komentarze 0
Od rana za oknem słonecznie. Dziś wypadła poranna jazda do Kusiąt. Wyjazd chwilę po 9-tej. Dotarłem tam przez Jagiellońską, Zawodzie, Legionów, Brzyszowską, Srocko, Brzyszów i Kusięta. Lekki i przyjemny chłodnik, żarówka z nieba. Całą drogę 10 stopni C, dało radę pojechać już z rana bez szalika, tak więc to już oznaka, że nadchodzi lepsze. Asfalty równe i lubiane, jedyne co wnerwiło to nieposmarowany łańcuch, który dość mocno trzeszczał. Nie dawało to spokoju i nawet nieco zwolniło jazdę. Na powrocie już z naoliwionym łańcuchem i powrót taką samą trasą. Tak samo słonecznie, nieco cieplej i bardziej z wiatrem. Średnia powrotu wyszła ponad 23km/h. Powrót przed 13:30.Po przyjeździe od razu do Centrum przez M. Cassino i Al. Wolności, a potem przez Aleje, Katedralną i Krakowską w rejon Galerii Jurajskiej. Tam krótkie spotkanie, po czym szybki powrót do domu przez Stare Miasto, Garibaldiego, Al. Wolności i M. Cassino. Jeśli chodzi o ulice Starego Miasta: Kanał Kohna i Nadrzeczną to o DDR można powiedzieć tyle, że nowa infrastruktura rowerowa w dwóch miejscach jest nie do przyjęcia: niewygodne łuki i krawężniki przy Strażackiej, a następnie skrzyżowanie przed Mirowską, na którym formalnie zatrzymuje czerwone światło. Skręcając w lewo z ul. Spadek także nie wjedziemy na DDR na Nadrzecznej.
O 15-stej ponownie do Centrum na Plac Pamięci Narodowej. Trasa w obie strony przez M. Cassino. Na powrocie już w lekkim chłodzie.
O 18-stej na Wrzosowiak. Zmiana roweru na Demę i przez Jagiellońską i Orkana dotarłem do celu. Powrót jak zaplanowałem przez Jagiellońską, Al. Pokoju, wałem nad Wartą, DDR obok Galerii Jurajskiej (na którą początkowo dość ciężko było mi się włączyć: manewr skrętu w lewo), przez Aleje, Plac Biegańskiego i M. Cassino. Wałem koło rzeki dość przyjemnie, jednak już powrót na lekkim zmęczeniu. Na powrocie jeszcze zahaczyłem o ul. Sabinowską, powrót po 21-wszej przez Lotników i Kościelną.
Późnym wieczorem jeszcze była w myśli jazda, ale organizm nieco zaniemógł.
Cały dzień sucho, przyjemne i bardzo słonecznie. Na myśl, że takich dni będzie co raz więcej od razu robi się dobrze. Dystans też słuszny.
Merida - 62,18km (2:53:43) Vmax. 43,08km/h
Dema - 20,74km (1:07:22) Vmax. 36,53km/h
- DST 56.59km
- Czas 02:52
- VAVG 19.74km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście i wieczorna Blachownia
Środa, 23 marca 2016 | Komentarze 0
Przed południem do miasta przez M. Cassino i Sobieskiego po odbiór części. Na powrocie zahaczyłem o dworzec PKP, powrót również przez M. Cassino.Po 12-stej do Galerii Jurajskiej tak samo w obie strony przez M. Cassino, Al. Wolności, II Aleję, Katedralną / Garibaldiego, Krakowską / Nadrzeczną. Przejazd na Demie.
Nie padało i temperatura kilka kresek powyżej zera. Dzień dziś wolny i chodziło po głowie wyskoczyć na pożarówkę. Zmęczenie i inne sprawy oddaliły ten plan i na rower dopiero po zapadnięciu zmroku. Nosiło mnie już po domu i na 19-stą zgadałem się z Januszem na wspólną wieczorną jazdę w kierunku Olsztyna. Chwilę przed spotkaniem pomyślałem o trasie do Blachowni. Trasa wiodła głównie spokojnymi asfaltowymi drogami: Konwaliowa, Busolowa, Leśna, Konopiska, Blachownia Ostrowy, Blachownia PKP, Blachownia Centrum, Blachownia Piastów, Łojki, Kolonia Łojki, Stara Gorzelnia, Wielkoborska, Wręczycka, Okulickiego, Jana Pawła II, Plac Biegańskiego i M. Cassino. Dobrze się jechało w towarzystwie i przy ciepłym ubiorze pomimo 3 stopni C komfort termiczny udało się zachować. Nie pędziliśmy zbytnio i łącznie wyszła nam średnia lekko poniżej 21km/h. Nawet maksymalna to tylko trochę powyżej 30km/h. To nie jest zawsze najważniejsze, jazda sprawiła dziś przyjemność i była chęć jeździć. Powrót przed 21-wszą.
Ostatnio się utwierdzam w przekonaniu, że dla mnie okolice 50 kilometrów dziennie to taki standard którym się nie męczę, a wręcz muszę zrobić przy nie ważne jakich warunkach za oknem.
Merida - 43,81km (2:11:28)
Dema - 12,78km (0:40:39)
- DST 49.29km
- Czas 02:27
- VAVG 20.12km/h
- VMAX 33.57km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Błeszno, Busolowa i Wrzosowa
Wtorek, 22 marca 2016 | Komentarze 0
Dzisiaj po mieście. Z popołudniowej jazdy zrezygnowałem z powodu deszczu i czasu. Po 13:30 natomiast na Błeszno przez Jagiellońską i Al. 11 Listopada. Udało się załapać na przerwę w opadach i całkiem komfortowo po mokrym asfalcie na części dróg rowerowych w ciągu ul. Jagiellońskiej. Po 15:30 z Błeszna na ul. Busolową w kierunku peryferyjnej dzielnicy Częstochowy. Dotarłem przez Jagiellońską, Piastowską, Matejki, Konwaliową i Busolową. Na ul. Monte Cassino w nieprzyjemnym wietrze i deszczu natomiast już na Konwaliowej tylko po mokrym asfalcie. Po 17:30 z Busolowej na Wrzosową w spokojnym tempie. Dotarłem przez: Busolową, Konwaliową, bocznymi przez Strzelecką i Lotników i następnie Sabinowską, Żyzną, przez Brzeziny i Wrzosową Sabinowską i Długą. Powrót po 20-stej przez Wrzosową Długą, Sabinowską, Brzeziny Kolonia, Żyzną i Sabinowską. Na powrocie zaraz za podjazdem we Wrzosowej też lekko w deszczu, choć po paru momentach ustał. Powrót przed 21-wszą.Późnym wieczorem jeszcze się spokojnie przejechać: przez Jagiellońską i DDR-ką wzdłuż trasy DK1, a następnie pod KFC. Powrót przez Jagiellońską. Powrót trochę przed północą.
Zwyczajna jazda po mieście i trochę poza miastem w średnich momentami warunkach, choć dziś nawet dobrze się jeździło. Skutkiem większości jazdy po ulicach wzdłuż których jedzie się płynnie średnia z dzisiejszego dnia lekko powyżej 20km/h łącznie z wolniejszą jazdą późnym wieczorem.
- DST 43.04km
- Czas 02:11
- VAVG 19.71km/h
- VMAX 35.08km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobuczyna i po mieście
Poniedziałek, 21 marca 2016 | Komentarze 0
Po wczorajszej trasie z Gliwic trzeba było nieco odpocząć. Wnerwiło za oknem Słońce, które jak na złość wczoraj się nie pokazało ani chwili. Ruszyłem na rower po 12-stej w kierunku dworca PKP przez M. Cassino, potem do serwisu przy Rondzie Mickiewicza. Po spotkaniu z Pawłem powrót do domu lekko okrężny z zahaczeniem ulic Jasnogórskiej, św. Kazimierza, św. Augustyna i Kopernika, następnie przez M. Cassino. Nawet nie zimno.Po 16-stej w kierunku Sobuczyny. Dojechałem przez Sabinowską, Żyzną i Brzeziny. Powrót taką samą trasą z tym, że już w zapadającym zmroku. Na Stradomiu jeszcze na ul. Malczewskiego, a potem przed 20-stą nieco jeszcze pokręciłem przed zjechaniem do domu - i tak więc przez Zacisze, św. Kazimierza kontrapasem, Kopernika i na dworzec PKP. Tam po spotkaniu ze Znajomym do domu przez Al. Niepodległości, kawałek wzdłuż jedynki, a następnie przez Zesłańców Sybiru i Jagiellońską. Wieczorem się jeździło w chłodzie. Powrót chwilę po 21-wszej.
- DST 123.80km
- Czas 05:56
- VAVG 20.87km/h
- VMAX 49.75km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
DTŚ i Gliwice - Częstochowa
Niedziela, 20 marca 2016 | Komentarze 0
Rano pociągiem do Gliwic. Tuż przed 10-stą dojazd na ul. Zwycięstwa w Gliwicach by wziąć udział w przejeździe rowerowym przez Drogową Trasę Średnicową. Okazja niebywała, tak więc warto było jechać i przejechać się drogą normalnie niedostępną dla ruchu rowerów. W objeździe prawie 11-kilometrowego odcinka w obie strony wzięło udział ponad 2000 rowerzystów. Droga szeroka, asfalt równiutki, wiele obiektów inżynierskich w tym półkilometrowy tunel biegnący pod ziemią przez ścisłe Centrum miasta. Atmosfera w czasie przejazdu nie do zapomnienia. Warto było kilkakrotnie wyskoczyć na samodzielne szybkie odcinki a i z wyprzedzaniem pomimo tak wielkiej liczby uczestników na tej drodze nie było większego problemu. Chętnie gdyby była taka możliwość przejechałbym się całym odcinkiem DTŚ-ki. Po wspólnym przejeździe rozeznanie się w okolicy i chwila spędzona na parkingu nad tunelem. Po 11:30 ruszam w kierunku Tarnowskich Gór. Oznaczenia w samych Gliwicach bardzo dobre i poprowadziły mnie bezbłędnie na drogę na Tarnowskie Góry. Wprawdzie trasa, którą sobie zaplanowałem miała nie biegnąć przez krajówkę to nie było sensu i czasu na poznawanie okolicy i przejechałem dystans ponad 20 kilometrów drogą krajową 78. Dokładnie przez: Gliwice, Szałsza, Czekanów, Zabrze i Bytom (bokiem tych miast od strony zachodniej) i Tarnowskie Góry (Repty Śląskie). Droga na tym odcinku w miarę spokojna, więc to była dobra decyzja. Zaraz po wyjeździe z Gliwic kawałek jadę drogą rowerową, wprawdzie asfaltową, ale nierówną, wąską i po kawałku kończącą się chodnikiem oznaczonym jako C-13+C-16. Z racji, że nie jechałem pojeździć sobie po chodnikach zjechałem tuż przed znakiem na jezdnię, a samo skorzystanie z tej infrastruktury zaburzyło mi tempo jazdy. Po drodze mijam kilka zjazdów na autostradę A1 i dwukrotnie ją przecinam raz dołem, a raz wiaduktem. Kilka wzniesień lekko męczących, lecz generalnie dość sprawnie pokonałem tę trasę. W Tarnowskich Górach znanymi już ulicami dotarłem na Rynek, gdzie pamiątkowe zdjęcie i następnie na dworzec autobusowy. Po spotkaniu ze Znajomym podjechałem coś zjeść, a restauracja, którą wybrałem okazało się, że jest niezbyt po drodze, tak więc trzeba było nadrobić kilka kilometrów. Nic się nie stało, bo czas nie naglił. Musiałem wrócić się do skrzyżowania DK78 i następnie dystans około 2 kilometrów pokonałem po drodze krajowej nr 11. Zaraz za pokonaniem ronda zjechałem na DDR-kę znajdującą się po lewej stronie i wyprowadziła mnie na teren parkingu basenu. I tyle. Wniosek z dzisiejszej jazdy jest taki, że jeśli nie znasz miasta to nie korzystaj z infrastruktury rowerowej, a szczególnie z dróg rowerowych po lewej stronie. Stamtąd po ciepłym posiłku o 14-stej ruszam w drogę: najpierw krajową 11, przez miasto i jeszcze na moment na dworzec w Tarnowskich Górach przed właściwą jazdą. Trasa dobrze mi znana z bardzo lekką modyfikacją na samym jej początku: przez ul. Częstochowską docieram do drogi wojewódzkiej 908, którą przez: Miasteczko Śląskie, Kalety, Miotek, Sośnica, Dyrdy, Woźniki, Ligotę Woźnicką, Czarny Las i Siedlec Duży. Jechałem drogą wojewódzką 908 do Sośnicy, a później drogą wojewódzką 789 do Woźnik. Ruch tirów w niedzielę mocno ograniczony. Nie brakło jednak jednego czy dwóch kierowców wyprzedzających dość niebezpiecznie w okolicy Miasteczka Śląskiego, ale tak poza tym spokojnie. W Kaletach kawałek po DDR ze szczególnie niewygodnej kostki i w dodatku prowadzącej na samym jej końcu takim zygzakiem, że trudno tu mówić o komfortowym korzystaniu z takiej infrastruktury. Kawałek dalej za Sośnicą spotkałem po raz kolejny z resztą idiotyczne oznakowanie zwyczajnego chodnika jako ciąg pieszo-rowerowy segregowany. Jestem za dopuszczeniem ruchu rowerowego na tym chodniku, ale nie za stawianiem znaku nakazu! W Woźnikach zaskoczenie - rozpoczęła się budowa autostrady. Trasa pokonana w naprawdę dobrym tempie z dwoma krótkimi postojami co kilkanaście kilometrów. Niekorzystne natomiast warunki: choć prawie bezdeszczowo to temperatura 5 stopni C i zimny wiatr robił swoje. Utrzymując dobre tempo szło się spocić. Średnia prędkość na odcinku od Tarnowskich Gór do Woźnik powyżej 24km/h. W Woźnikach dość mocno mnie wywiało szczególnie na najwyższym punkcie trasy (350m. n.p.m.), tuż za zjazdem skręcam na Czarny Las i już spokojnie dojeżdżam do Siedlca Dużego znanymi drogami asfaltowo-leśnymi. W Siedlcu Dużym postój na kilka godzin. Rozłożenie trasy na dwie (dłuższą i krótką) części bardzo mi pomogło przy tych średnio komfortowych do jazdy warunkach na dłuższym dystansie. Powrót do domu o 22-giej na lekkim zmęczeniu. Trasa przez Siedlec Mały, terenem przez las, Rudnik Wielki, Rudnik Mały, Starczę, Łysiec, Nieradę, Sobuczynę, Brzeziny i Częstochowa. Na odcinku częstochowskim w krótkich lekkich opadach tak jakby lekko zmrożonego śniegu. Cała droga oprócz odcinka wieczornego bez słuchawek w uszach, choć i tuż za skrzyżowaniem w Nieradzie miałem już jej dość i wolałem posłuchać roweru jadącego po asfalcie. Na końcówce jeszcze przez Boh. M. Cassino na dworzec PKP i z powrotem tak dla uzupełnienia dystansu. Powrót po 23-ciej. Udało się przejechać trasę: Gliwice - Częstochowa.
Przejazd DTŚ I

Na DTŚ w Gliwicach
W tunelu DTŚ w Gliwicach 
Przejazd DTŚ II

Przejazd DTŚ III

Przejazd DTŚ IV

W kierunku Tarnowskich Gór I

Droga rowerowa wzdłuż DK78

W kierunku Tarnowskich Gór II

W kierunku Tarnowskich Gór III

Zabrze

Tarnowskie Góry

W kierunku Centrum w Tarnowskich Górach

Tarnowskie Góry - Rynek

Miasteczko Śląskie

Kretynizm. Chodnik jako ciąg pieszo-rowerowy segregowany wzdłuż DW789

Budowa autostrady A1 w Woźnikach I

Budowa autostrady A1 w Woźnikach II

Znane już tereny i górki w Woźnikach
W jedną stronę pociągiem. Różnica wysokości: +28 m.n.p.m.
Statystyka trasy: DTŚ. Gliwice - Częstochowa
| KM | KM razem | Wyjazd o | Powrót o | Tylko jazda | W sumie | Bezczynność | MAX | AVG | w górę | w dół |
|
89,3 KM * 29,2 KM ** 117,5 KM |
13,0 KM ------------- 13,0 KM |
09:51 16:06 22:01 |
16:06 23:41 23:42 |
4:07:49 1:24:00 5:32:03 |
6:15:43 1:41:38 13:50:49 |
2:07:54 0:17:38 8:18:46 |
49,1 32,4 49,1 |
21,6 20,2 21,2 |
636 175 805 |
548 235 777 |
* Trasa od Siedlca Dużego do Częstochowy
Wykresówka wysokości i prędkości
Zdjęcia
Ślad GPS
Gminy:
| Lp. | Gmina | Powiat | Rej. | Województwo |
| 1 | Gliwice | Gliwice | SG | |
| 2 | Zbrosławice | tarnogórski | STA | |
| 3 | Zabrze | Zabrze | SZ | |
| Zbrosławice | tarnogórski | STA | ||
| 4 | Bytom | Bytom | SY | |
| 5 | Tarnowskie Góry | tarnogórski | STA | |
| 6 | Miasteczko Śląskie | tarnogórski | STA | |
| 7 | Kalety | tarnogórski | STA | |
| 8 | Woźniki | lubliniecki | SLU | |
| 9 | Koziegłowy | myszkowski | SMY | |
| 10 | Kamienica Polska | częstochowski | SCZ | |
| 11 | Starcza | częstochowski | SCZ | |
| 12 | Poczesna | częstochowski | SCZ |
Miasta:
| Lp. | Miasto |
| 1 | Gliwice |
| 2 | Zabrze |
| 3 | Bytom |
| 4 | Tarnowskie Góry |
| 5 | Miasteczko Śląskie |
| 6 | Kalety |
| 7 | Woźniki |
Kategoria Rekordy i ważne wydarzenia
- DST 90.29km
- Czas 04:21
- VAVG 20.76km/h
- VMAX 42.61km/h
- Sprzęt Speeder
- Aktywność Jazda na rowerze
Poraj, Żarki Letnisko i Myszków
Sobota, 19 marca 2016 | Komentarze 1
Przed południem do Centrum w obie strony przez M. Cassino. Tam m.in. na dworzec PKP, Sobieskiego i przez Kopernika. Słoneczko zachęcało jazdy choć w rękawiczkach letnich czułem lekki chłodzik.Popołudniu w zaplanowanym kierunku. Postanowiłem pojechać w nieco innym kierunku. Po 13:30 ruszam w trasę: Jagiellońska, Wypalanki, Brzeziny, Nierada, Michałów, Bargły, Kolonia Poczesna, Osiny, Poraj (tu falochronem i podziurawioną asfaltową drogą obok zalewu), Masłońskie, Żarki Letnisko, Myszków, Żarki Letnisko, Masłońskie, Poraj, obok Monaru, przeciwpożarówka, Bugajska, Stare Błeszno, Jagiellońska. Sporo asfaltowej jazdy - tej dającej dużo radości (m.in. odcinek między Nieradą a Kolonią Poczesną), po drogach rowerowych w gminie Poraj i Myszków, a pod koniec trochę po lesie i szutrze. Na przeciwpożarówce nieco zrównali szuter.
Co do dróg rowerowych: o ile kostkowa i sporo obniżeń, ale dało radę komfortowo i sprawnie przejechać. Może jeszcze zbyt wysoki krawężnik zaraz po wjeździe z DW789. Ze statystyk z GPS-a: za pierwszym razem przejechałem 3,5km ze średnią: 22,7km/h (max. 25,5km/h), a za drugim razem cały odcinek dróg rowerowych (5,6km) ze średnią: 21,9km/h (max. 27,8km/h). Cała droga natomiast ze średnią powyżej 21km/h, choć i tak sporo, bo przed przeciwpożarówką i na samej pożarówce nieco wolniej. W powietrzu trochę dziś czuć było wiosnę, jednak do ciepłych dni jeszcze trochę. W drugiej części trasy chłód się pojawił. Trasa zaplanowana, ale w ciągu jazdy nieco modyfikowana. Powrót przed 18-stą.
Drogi wojewódzkie: DW904, DW791 i DW789.
Gminy: Poczesna, Poraj, Myszków, Olsztyn


